IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Sypialnia   Sro 14 Mar 2012 - 20:44

Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 17 Kwi 2012 - 21:56

W dobie telewizji, internetu i całej tej elektorniki ludzie chyba nie potrafiliby zrezygnować na zawsze z tego wszystkiego, odciąć kompletnie i żyć tak, jak kiedyś się żyło. Znalazłyby się wyjątki, nie mówię, że nie, ale mimo wszystko przyszłoby to z bólem, teraz wszyscy uwielbiają się dostosowywać i przyzwyczajać do rzeczy bez których jeszcze kilka lat temu funkcjonowaliby bez problemu.
Wydaje mi się właśnie, że jest podobnie, w każdym razie Syrenka raczej nie powinna się martwić tym, że spotyka się z pedofilem, o. A ludzie to ludzie, dla nich najlepiej by było żeby wszyscy wpasowali się w schemat zamiast robić to, co chcą i być z tym, z kim chcą. Jeśli facet ma młodszą kobietę, to od razu wszyscy twierdzą, że to kwestia seksu, z kolei jej zależy wyłącznie na jego pieniądzach. To w końcu o wiele łatwiejsze do ogarnięcia niż zrozumienie, że mogło ich połączyć uczucie.
- Nie zrezygnowałbym z ciebie tak łatwo - odpowiedział z nikłym uśmiechem. Brał pod uwagę moc Aidena, liczył się z tym, że nawet jeśli ich dotyk nie był przypadkowy, to wszystko później potoczyło się wbrew jej woli. Nie chciał wnikać w szczegóły, jest dobrze tak, jak jest.
Nie dyskutował z nią już więcej, po prostu odsunął od niej i wyszli z sali żeby znaleźć się jak najszybciej w jego mieszkaniu. Tam będą mogli spędzić tyle czasu, ile tylko będą chcieli, bez pośpiechu, niepewności czy ktoś zaraz nie wejdzie do środka i im nie przerwie, nie wspominając już o Syrence, której będzie o wiele wygodniej w łóżku Prestona niż tutaj. Wąska, zimna ławka nie była najlepszym miejscem do utraty dziewictwa,
Wkrótce znaleźli się w jego mieszkaniu, a on nie zdążył nawet dobrze wejść do przedpokoju, bo Serenity już znajdowała się tak blisko jak mogła. Bez szemrania podnióśł ją żeby obejmowała go w pasie nogami, a potem przetransportował do swojej sypialni i położył delikatnie na łóżku całując przy tym nieprzerwanie. Odsunął się dopiero po dłuższej chwili, jedynie po to żeby ściągnąć z niej bluzkę i rzucić gdzieś na ziemię. Przesunął dłonią od brzucha w górę, zatrzymując ją dopiero na piersi, a ledwie sekundę później już wiedział, że dzisiejszego dnia pozna każdy fragment jej ciała, scałuje z niej wszystko i nie pozwoli żeby kiedykolwiek żałowała swojej decyzji. Usta zaczęły poznawać jej dekolt, później brzuch, milimetr po milimetrze, z największą dokładnością na jaką było go stać w czasie gdy dłonie wsunęły się pod syrenkowe pośladki i zacisnęły się na nich delikatnie żeby powtórzyć ten sam manewr za kilka sekund.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 17 Kwi 2012 - 22:12

W naszych czasach nie ma na to szans. Zawsze są wyjątki od reguły, ale nie ma ich wiele. Dzieciaki sa zbyt już przyzwyczajone do udogodnień jak telefony a i starsi często się od tego uzależniają. Także życie pustelnicze odpada i trzeba sobie radzić samemu z decyzjami i innymi rzeczami o których rozmawialiśmy wcześniej.
Poczytałam sobie i patrzaj Sprawca ma co najmniej 16 lat i jest co najmniej 5 lat starszy od ofiary. Także ciężko będzie tak naprawdę chyba ocenić czy on jest pedofilem czy nie. Zresztą dla Serenity to nie miało znaczenia, ważne było to że czuje coś do Prestona i on do niej. Może dla niektórych to było trudne do zrozumienia i nienormalne żeby młoda dziewczyna spotykała się z mężczyzną dziesięć lat starszym, jednak ona czuła się dobrze w tym związku. Wyjaśnienia ze to tylko dla pieniędzy czy seksu były łatwe dla ludzi. Przynajmniej nie mieli problemów żeby później zrozumieć wszystko. Tylko w ich przypadku było inaczej. Nie było seksu na początku, a Serenity prawdopodobnie miała więcej pieniędzy niż Preston. I tu zaczynały się schody dla złośliwych, bo co oni w takim razie razem robią?
Nie rozwodziła się już nad tematem Karaibów i rozstania. Przeszlo jej tez nastawienie, ze powinni się rozejść dla głównie jego dobra, w końcu to mu się bardziej oberwie jak to wszystko wyjdzie na jaw. Dzięki tej pierwszej kłótni poznali też swoje gorsze strony i nadal chcieli być ze sobą, więc dlaczego z tego rezygnować? Syrena miała lekkie wyrzuty sumienia, ze jest taką egoistką, ale raz na jakiś czas przecież trzeba.
Kiedy została położona na łózku Watersa już była cała zarumieniona. Do końca sobie uświadomiła, że będzie ją widział nago i będzie mógł ją dotykać. Oczywiście póki nie zadziała jej moc i nie zacznie być tępą roślinką. Miejmy jednak nadzieje, że to nie nastąpi tak szybko. Nie odzywając się już więcej uniosła się lekko żeby pomóc mu ściągnąć z siebie koszulkę, kiedy znowu opadła na łóżko na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Oddech nieco przyspieszył kiedy poczuła delikatnie chłodną dłoń mężczyzny na swoim ciele. Przeszły ją po raz kolejny dreszcze przyjemności, uświadamiając dziewczynie do końca, ze dzisiaj jest ten dzień. Przymknęła oczy kiedy prestonowe usta zaczęły pieścić skórę dziewczyny. Oddech jeszcze bardziej przyspieszył, a kiedy poczuła jego dłonie znowu przeszedł ją ten przyjemny dreszcz. Wyciągnęła rece i wplotła palce w ciemne włosy mężczyzny zachęcając go do działania. Gdzies tam w główce kołotała jej się myśl, że wypadałoby mu się jakoś odwdzięczyć, jakoś go dotknąć czy pocałować. Nie miała jednak pojęcia jak moglaby to zrobić, zaufała więc że jak będzie trzeba to będzie wiedziała co zrobić. Instynktownie. Albo sam nakieruje jej ręce.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 17 Kwi 2012 - 22:48

Zdanie jest trochę wyrwane z kontekstu, więc nie do końca wiadomo jakiego wieku nie może przekroczyć ofiara żeby zostać zakwalifikowana pod wyżej wspomniany fragment. Nie da się przecież dostosować tej regułki do relacji gdzie kobieta ma, przykładowo, lat dwadzieścia dwa, a jej partner trzydzieści, już za stare z niej stworzenie.
Fakt, z pewnością miała więcej zer na koncie niż on sam, z racji tego, że państwo Waters byli zwyczajną rodziną, nie zarabiali mało, ale nie zarabiali też nie wiadomo jakich pieniędzy - z nim było to samo. Nie wyniósł z rodzinnego domu żadnego majątku, sam zarabiał tak właściwie tylko tyle, ile miał z pracy nauczyciela, bo mimo wszystko z samych książek utrzymywać się jeszcze nie mógł. Zawsze dało się wymyślić plotki odnośnie tego, że jest starym perwersem i wykorzystuje biedną, naiwną Syrenkę - nigdy nie wątp w kreatywność ludzi jeśli chodzi o plotki, wymyślą coś niezależnie od faktów.
Jeśli zadziała jej moc, zacznie odczuwać to, co ona, więc ostatecznie nie będzie aż tak źle, pod warunkiem, że Syrenka zacznie odczuwać zadowolenie z powodu tego, co robił z jej ciałem i miał zamiar robić w najbliższym czasie.
Jego usta przesuwały się powoli w dolne partie brzucha, ale nie zrobił nic w związku z tym, błądził nimi jedynie przy krawędzi spodni drażniąc się z dziewczyną - na pozbycie się dolnych elementów garderoby przyjdzie jeszcze czas, póki co wrócił znaną ścieżką do piersi Lewis, ukrytych jeszcze za materiałem biustonosza. Zamiast się go pozbyć i dać dziewczynie należytą przyjemność, muskał ledwo zauważalnie odkryte fragmenty skóry, drażnił je językiem żeby nagle i bez jakiegokolwiek ostrzeżenia zacisnąć mocniej dłonie na pośladkach Syreny i bezceremonialnie zsunąć ją w dół tak, że miał przed oczami jej twarz, przy okazji ściągając razem z dziewczyną kawałek pościeli, na której leżała.
Uśmiechnął się delikatnie w jej stronę, nawet nie do końca pewny czy zauważyła ten gest - sekundę później wpił się gwałtownie w syrenkowe wargi, traktując je o wiele mniej delikatnie niż ciało, które jeszcze chwilę temu obdarzał pocałunkami. Ostatnim razem gdy byli w podobnej sytuacji starał się hamować, dobrze wiedział, że nie może przekroczyć pewnej linii. Tym razem granice prysły, nie starał się nawet zachowywać zbyt wielkiej odległości między ich ciałami - ba, nie było jej niemal wcale, znajdował się między udami panny Lewis i oddzielał ich tylko materiał ubrań, które miał na sobie w bonusie ze spodniami i biustonoszem dziewczyny. Było tylko kwestią czasu, kiedy się ich pozbędzie, tym bardziej, że jedną z dłoni pokierował na jej plecy odpinając za jednym zamachem stanik.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 17 Kwi 2012 - 23:05

Wpisz sobie w wikipedię „Pedofilia” to co wyrwałam z kontekstu to jeden z punktów dzięki którym dany związek jest uważany za pedofilię czy coś w tym rodzaju. W każdym razie to było tylko szperanie, gdyby się w to zgłębić bardziej sytuacja zapewne inaczej by się przedstawiała.
Dlatego tez powód finansowy odpadal w ich przypadku. Chyba że nauczyciel chciałby naciągnąć uczennicę aby dała mu trochę pieniędzy na coś, chociaż to mi się trochę nie realne zdaje. Jednak kto wie, w naszych czasach tak naprawdę wszystko jest możliwe, nawet naciąganie uczniów na kasę. I takie plotki pewnie tez chodziły, w pewnym momencie Serenity miała dosyć słuchania o tym jak bardzo Preston ja wykorzystuje, a ona jest taka biedna. Ludzie nie potrafili po prostu zrozumieć że mimo różnicy wieku mogą coś do siebie czuć. Jednak grzecznie i w ciszy znosiła wszystkie plotki wychodząc z założenia, że kiedy zacznie się buntować albo coś odpowiadać to zadziała na ich niekorzyść. W końcu wtedy się ludzie utwierdzą że ten związek istnieje jak się będą nudzili to będą chcieli go zniszczyć. A może po prostu ma zbyt negatywne myślenie o ludziach? Jednak czasem ją przerazalo jaki jest przepływ informacji w szkole. Ze zwykłej rzeczy oni potrafili zrobić plotkę, która z prawda ma tyle wspólnego co słoń z baletnicą.
Pod warunkiem, że zacznie działac ta fajna część jej mocy. Równie dobrze kiedy przestanie nad sobą panować może uwolnić tą drugą, otepiająca część a wtedy już nie będzie tak milo i przyjemnie. Póki co jednak jedyne co mu przekazywala to zadowolenie i przyjemność którą odczuwała z jego dotyku.
Spod lekko przymrużonych powiek obserwowała go kiedy schodził w doł jej brzucha. Nieco odruchowo go wciągnęła zastanawiając się po cichu czemu nie ściągnął z niej dolnych partii ubioru. To chyba zawsze tak wyglądało, prawda? Ludzie się rozbierają i zaczyna się akcja, a tutaj Preston pokazywał jej coś innego. Intrygowało ją jego zachowanie, ale równocześnie coraz bardziej podniecało. Czula jego dotyk i pragnęla więcej i w tym samym czasie także chciała aby nie przestawał robić to co aktualnie robił. Kiedy ją tak nagle pociągnął w dół otworzyła szerzej oczy zaskoczona. Stanowczość jego ruchów i ta lekka brutalność była dla niej czymś nowym. Normalnie Preston był wobec niej delikatny jakby była ze szkła a teraz… Podobało jej się to, ale jednak była zaskoczona, głównie dlatego że nieprzyzwyczajona.
Nawet nie zauważyła tego uśmiechu bo zaraz poczuła gwałtowne pocałunki na ustach. Przymkneła oczy zaciskając delikatnie palce na ramionach mężczyzny, nieświadomie wbijając w jego skórę paznokcie. Na szczęście boleśnie tego nie robiła. Tym razem mogli iśc na całość i tak jak wcześniej trzymał ją w pewnym sensie na odległość teraz czula dosłownie każdy fragment ciała mężczyzny. Granica spodni tak naprawdę nie była gruba i kiedy się tak ze sobą splotło wszystko można było poczuć. Czując że stanik przestał się jej opinać na piersiach znowu na policzkach pojawiły się charakterystyczne czerwone plamy. Zamiast jednak się zawstydzić i nic nie robić dziewczyna wsadziła łapki pod koszule mężczyzny i nieco niepewnym jeszcze ruchem pociągnęła w górę aby pozbyć się zbędnego materialu. A co, ona te chyba może przejąć na chwilkę inicjatywę. Zobaczymy jak sobie poradzi to nieporadne stworzenie.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 14:05

Wikipedię i informacje z niej to sobie możemy sama-wiesz-gdzie-wsadzić, kodeks karny mówi, że Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Odnośnie też różnicy wieku nic nie znalazłam, ale kto wie.
Już bardziej prawdopodobna byłaby opcja z serii "seks za zaliczenie", ale Syrenka nigdy by się do tego nie zniżyła, więc ciężko żeby ludzie ją o coś takiego podejrzewali. Ludzie przestaną gadać prawdopodobnie za kilka lat, kiedy ona będzie starsza, różnica wieku przestanie tak bardzo razić, a wszyscy zobaczą, że połączyło ich uczucie.
Żeby jeszcze Lewis miała co wciągać! Miała idealną figurę, Prestonowi odpowiadało w niej wszystko, od wielkości biustu, przez zgrabność nóg, a na płaskim brzuchu kończąc - gdyby tylko nie był zbyt zajęty pocałunkami, pewnie zdobyłby się na nikły uśmiech w chwili, kiedy zdecydowała się tymczasowo odchudzić. Mężczyzna nie chciał pozwolić na to, żeby wszystko przebiegło w ciągu kilku chwil. Mógł oczywiście bardzo szybko rozebrać dziewczynę i po prostu zacząć uprawiać seks, nie martwiąc się specjalnie o jej przyjemność, wygodę i wizję pierwszego razu, ale wolał żeby wszystko było spokojne. Chciał ją przygotować, rozpalić, a nie rzucać jak uzależniony od seksu facet łaknący szybkiego numerku byle tylko się zaspokoić.
Nie zwrócił uwagi na paznokcie wbijanie w skórę, niemal tego nie poczuł, mogła drapać i zostawiać czerwone pręgi bez jakiegokolwiek przejęcia. Jego pocałunki nabrały łagodności, nim jednak zdążył zrobić cokolwiek innego, poczuł drobne dłonie pod swoją koszulką, która przesuwała się w górę. Chcąc pomóc Syrence odsunął się od jej ciała i pozbył zbędnego materiału odrzucając go na bok. Dopiero wtedy zauważył rumieńce na policzkach dziewczyny - sądził, że skoro leżała na nim półnaga pozbyła się już pewnej bariery wstydu, ale ta reakcja ciała przekonała go, że nie do końca. Nie pochylił się nad nią jak przed chwilą, zamiast tego powolnym ruchem zaczął zsuwać ramiączka jej biustonosza z ramion, powodując tym samym, że po chwili leżała przed nim naga od pasa w górę. Chciał żeby widziała jak na nią patrzy, jak na niego działa, że pragnie jej każdą swoją żyłą, ścięgnem, kością, oczami, ustami, jej, nikogo innego. Przesunął dłonie na syrenkowe piersi pieszcząc je delikatnie przy jednoczesnym spoglądaniu na twarz dziewczyny, zupełnie jakby chciał wyczytać z niej całą przyjemność, którą sprawia ukochanej.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 14:23

Faktycznie, wikipedia nie jest najlepszym źródłem informacji, ale zawsze jakieś! Ah, czyli jak kodeksie karnym tak jest to tak musi być. Czyli nikt nie może ich o nic posadzić. Normalnie nic tylko szaleć ze szczęścia. A przynajmniej będą mogli szaleć jak już nie będą związani ze szkołą i przestaną im przyklejać łatkę „uczennica-nauczyciel”.
Bardzo nierealne. Na magię żywiołów nie chodziła a literaturę ogarniała w miarę więc to też nie byłby powód aby z nim być. Poza tym ludzie zapewne szybciej się znudzą. Ile można gadac o związku w którym dla całego świata tak naprawdę nic się nie dzieje? Ani się nie kłócą, nie latają talerze, nikt nie zachodzi w ciąże, nikt nie okazuje się żonaty/męzaty. Ludzie się znudzą wcześniej ich normalnością. A oni będą sobie spokojnie razem żyli nie przejmując się tym wszystkim tylko ciesząc się ze swojego uczucia i bliskości.
To był taki odruch. Może nie uważała, ze ma za duzy brzuch, ale trochę zmniejszyć by się mógł. Tak samo jak te szerokie biodra i za małe piersi. Teraz kiedy miała Prestona zaczęła zauważać w swoim ciele wiele rzeczy które powinna zmienić. Z drugiej strony wiedziała że dla niego jets piekna i dlatego nie mówiła tego głośno. Z kompleksów zwierzala się tylko przyjaciółką, bo Waters znowu by zaczął jej prawić komplementy co by znowu ją wprowadziło w zakłopotanie. Takie błędne koło. W sumie spodziewała się właśnie czegoś takiego. Szybko pozbywają się ubrań i wio! Jednak takie powolne rozpalanie miało dużo plusów. Dziewczyna z każdym jego dotykiem łaknęła więcej, a ogien w jej żyłach się zwiększał coraz bardziej.
Za dużo się spodziewał. Mimo wszystko nadal była ta niewinna Syrenką, która dopiero chce nabrać doświadczenia i nie wie jak ma się zachować w takiej sytuacji. Kiedy pomógł jej ściągnąć z siebie koszulę uśmiechnęła się lekko pod nosem. Czyli dobrze zrobiła. Zaraz jednak zrobił coś co już chyba bardziej zawstydzające dla niej być nie mogło. Powoli sciagał z niej materiał przyglądając się jej cialu zupełnie jakby była… idealna. Nie wiedziała czy to dobre słowo, ale czuła się w tym momencie taka idealna i poządana. I bardzo chciała odwrócić wzrok od jego oczu ale nie potrafiła, co jeszcze bardziej powodowało rumieńce na policzkach dziewczyny. Serenity zaczęła szybciej oddychać kiedy poczuła pieszczenie piersi, równocześnie zacisnęła lekko dłonie na pościeli aby się powstrzymać przed zasłonięciem nagiego ciała. Widziała w jego oczach tyle pasji i pożądania, że od samego tego widoku robiło jej się potwornie gorąco. Nigdy też nie czuła się aż tak bardzo w centrum uwagi czyjejś. I tez nigdy nie czuła się taka seksowna. Ta swiadomośc u niej wywołała kolejną falę gorąca.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 14:53

Może jeszcze zaczną się kłócić, a ludzie znów znajdą powód żeby strzępić sobie język. Najważniejsze to żeby plotki nie zmieniły tego, co między nimi jest. Niekiedy potrafiły siać spustoszenie, pewnie niektórzy będą starali się zniszczyć ich związek - musieli ufać i wierzyć sobie, a nie komukolwiek innemu.
Bardzo dobrze, że nie wygłaszała głośno opinii odnośnie tego, co w niej jest za szerokie, za duże albo za małe, bo wtedy zasypałby ją komplementami. Jemu się podobała taka, jaka była, nawet z niedoskonałościami, które ma każdy człowiek, Preston przecież też je miał. Po prostu jedni je dostrzegali, inni nie - dla Watersa Syrenka była piękną dziewczyną i żadne marudzenie tego nie zmieni, sprowokuje go tylko do terapii zaakceptuj swoje ciało, którą oczywiście przeprowadziłby z nią. Za drzwiami sypialni.
Wiedział oczywiście, że w Syrence nie obudzi się znikąd żadna bogini seksu i nie weźmie spraw w swoje ręce - nawet przez myśl mu to nie przeszło - sądził jednak, że nie będzie się zastanawiała nad tym, że musi wciągnąć brzuch i rozmyślać o potencjalnych niedoskonałościach w figurze. Męska psychika była inna, on się nad takimi rzeczami nie zastanawiał nawet przez sekundę. Widział, że znów się peszy, że chociaż oddycha szybciej, to jednak nie odczuwa pełnego komfortu. Pocałował dziewczynę czule, szeptał do ucha słowa, które większość uznałaby zapewne za banały: o tym jaka jest piękna, idealna, jak wiele dla niego znaczy i że zrobiłby dla niej wszystko, czego chce i na co ma ochotę. Dłonie zsunął na spodnie rozpinając je i zsuwając z ciała Syreny na tyle, na ile mógł nie odsuwając się od jej ciała, dopiero chwilę później pozbył się ich całkowicie, kładąc ponownie między udami dziewczyny. Została na niej tylko dolna część bielizny, a on, zamiast ją ściągnąć, pieścił wargami pierś Serenity, raz jedną raz drugą, coraz odważniej - dłonie przesuwał po wewnętrznej stronie jej ud, nie zahaczając ani razu o najwrażliwszą część ciała. Omijał ją celowo, chcąc najpierw rozpalić Lewis jeszcze bardziej, o ile to w ogóle możliwe, do momentu aż będzie gotować i nie zaczerwieni mu się na śmierć gdy wykona kolejny ruch, najbardziej odważny ze wszystkich i pewnie dla niej najbardziej wstydliwy. Chciał żeby czuła się komfortowo, oswoiła z sytuacją i miała pewność, że nie musi się wstydzić ani swojego ciała ani tym bardziej Prestona, który dopiero uczył się poznawać który z jego manewrów sprawia jej przyjemność, a który nie.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 15:57

Może, a może nie. Może będą mieć zupełnie inny problem, kto ich tam wie. Wazne żeby ludzie mieli o czym gadać, prawda? Normalność przecież jest taka nuuuudna. Kiedy jednak będą sobie ufać będzie nieco ułatwiona sprawa jednak. Nie będą latać i się oskarżać o niestworzone rzeczy tylko dlatego że ktoś coś tam powiedział.
A ona pewnie by była jeszcze bardziej zawstydzona ta jego kuracja. Zapewne byłaby bardzo przyjemna terapia, jednak dla Serenity takie rzeczy były czymś nowym i nadal krępującym. Też wiedziała, ze każdy ma swoje niedoskonałości, jednak to zupełnie inaczej jest jak patrzysz na kogoś a inaczej jest jak patrzysz na siebie. Dla dziewczyny Waters nie miał niedoskonałości, tak idealizuje go. Był przystojny, miał cudowne ciało i charakter. Gdzie tu znaleźć coś co niby nie pasuje?
Miała może takie podejście ze względu na to, że bała się tego wszystkiego. Może nie samego seksu, ale tego, ze jak Preston ją zobaczy bez ubrań to stwierdzi ze wcale nie jest taka ładna i urocza jak wcześniej sadził. Zapewne to był jeden z powodów dlaczego wciągnęła ten brzuch i zaczęła przez chwile myśleć o swoich za szerokich biodrach i za małych piersiach. Słysząc jego słowa zrobiło jej się ciepło nie tylko na serduszku, ale także ogólnie na całym ciele. Takie utwierdzanie było naprawdę czymś cudownym i potrzebnym dla Serenity, dlatego trochę się rozluźniła po tych słowach, ufała mu. Za chwile już nie czuła materiału spodni na nogach co spowodowało kolejną falę goraca, nie miała już jednak odruchu zasłaniania się. A nawet jeżeli miała to skutecznie go opanowała, tak aby nic nie było widać. Przecież on jej nie skrzywdzi.
Jego coraz to odważniejsze ruchy wzbudzaly w dziewczynie coraz to większe rozpalenie. Nie sądziła, że sam dotyk piersi może wywołać aż takie podniecenie, gdy więc zaczał pieścić ustami jej piersi jeknela cicho. Nerwowo zakryła usta dlonią jakby niepewna tego czy może wydawac z siebie takie dźwięki. I o dziwo jej ciało wręcz się prosiło o to aby Preston ją dotknął w tym miejscu które tak starannie omijał. Serenity nieświadomie wypięła w jego strone lekko biodra.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 19:19

Właśnie dlatego, że dla Syrenki było to nowe, musiała się oswoić z sytuacją, dobrze o tym wiedział. Nie robiłby, rzecz jasna, nic na siłę, gdyby nie chciała, opierała się, wolała etap oswajania mocno rozciągnięty w czasie. Uszanowałby to i nie naciskał, wiedział jaka jest krucha. Wiedział też, że ma wady! Całą masę wad, których dziewczyna nie zdążyła jeszcze poznać, ale spokojnie, wszystko w swoim czasie - w końcu się zorientuje, że ma najbardziej zazdrosnego faceta świata, który przez tyle lat życia nie nauczył się do końca panować nad tą paskudną cechą.
Miała prawo się bać, bo wszystko było dla niej nieznane, nigdy wcześniej nie była w związku, nie wspominając już o tym, że Waters to pierwszy facet, który widział ją nago. Brał to pod uwagę chociaż kłamstwem byłoby stwierdzić, że myślał o tym jakoś intensywnie w czasie gdy mógł ją całować i pieścić - powoli przestawał myśleć o czymkolwiek sensownym, skupiając się wyłącznie na ciele dziewczyny, w którym nie dostrzegał żadnych niedoskonałości tak, jak i ona nie widziała ich w nim.
Gdy tylko usłyszał jęk wydobywający się z ust Serenity poczuł, że był coraz bliżej celu. Uśmiechnął się mimowolnie i odsunął dłoń, którą powstrzymywała się przed wydawaniem kolejnych dźwięków, a później na sekundę splótł palce ich dłoni - nie trwało to dłużej z jednego, prostego powodu. Poczuł jak wypięte biodra ocierają się o niego delikatnie i ten jeden drobny gest spowodował, że tym razem to jego zalała fala gorąca, której niespecjalnie chciał się opierać. W ciągu kilku sekund pozbył się swoich spodni razem z bokserkami, a później rozebrał też Serenity jeszcze chwilę pieszcząc ją palcami przez materiał bielizny spoczywając w tej chwili na stosie ich ubrań.
Zabezpieczył ich, spodziewając się, że Lewis raczej żadnych zastrzyków ani tabletek nie łyka, a nawet jeśli to lepiej być przezornym - na żadne małe Prestonki ani Syrenki nie miał ochoty w najbliższej przyszłości, niezależnie od tego, co sądzili na ten temat wszyscy znajomi żyjący w szczęśliwych związkach małżeńskich.
Pocałował delikatnie Lewis, w międzyczasie układając się między jej nogami - oderwał się od jej ust, popatrzył uważnie w oczy i jednym, zdecydowanym ruchem wszedł w nią, w tym samym momencie zaciskając palce na jej biodrach. Mógł to pewnie zrobić trochę delikatniej, ale w czasie kilkusekudowych rozważań doszedł do wniosku, że tracenie dziewictwa na raty nie byłoby zbyt miłym doświadczeniem. Zaczął się poruszać w równym tempie, muskając co jakiś czas syrenkowe wargi i sprawdzając czy na jej twarzy nie maluje się ból, którego widzieć zdecydowanie nie chciał.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 20:06

Ale ona z kolei nie chciała teraz przerwyać. Skoro powiedziała że to zrobi to to zrobi. Nie z przymusu, z własnej chęci. Fakt, że się bała, ale też pragnęła więcej z każdym jego dotykiem, także coś w tym wszystkim musiało być. Poza tym może i niewinna była, ale wychowała się z chłopakami pewne rzeczy wiedziała jak na przykład to że rozpalanie faceta i zostawianie go ta bo nagle jest się niezdecydowanym nie jest czymś dobrym. Zazdość faktycznie czasem może być okropna, ale czy z nim jest aż tak źle? Będzie zazdrosny jak będzie rozmawiała z jakimś znajomym na jego oczach?
Nikt od niego nie wymagał teraz żeby myślał jakoś bardzo intensywnie o tym. Faceci jednak byli inaczej skonstruowani i zapewne mężczyzna w tym momencie myślał tylko o jednym. A raczej jedną częścią ciała. Dobrze jednak, że nie powiedział nic kiedy ją zobaczył nago, oprócz tych milych słówek oczywiście. Utwierdzilo to Serenity w przekonaniu, że może jednak nie jest z nią aż tak źle jak zawsze myślała. W końcu mimo wszystko Preston patrzył na wszystko bardziej obiektywnie.
Czyli jednak mogła wydawać z siebie takie dźwięki. Może to komicznie brzmiało (jezu nawet dla mnie to jest komiczne), ale dziewczyna naprawdę nie miała pojęcia co jej wolno a czego nie. Pierwszy raz była w takiej sytuacji i chciała wypaść jednak lepiej niż źle. Nie sądziła jednak, że taki ruch biodrami, mimo że nieświadomy, może aż tak zadziałać na mężczyznę. Sama też poczuła fale goraca, bo to był tak naprawdę pierwszy raz kiedy poczuła męskość na swoim ciele. Przez spodnie, ale jednak czuła charakterystyczne wybrzuszenie i gorąco na swoim podbrzuszu kiedy się o niego otarła. Dobrze, że chociaż on pomyślał o tym żeby się zabezpieczyć, Serenity zupełnie nie miała do tego głowy, bo chwile wcześniej czuła palce mężczyzny na swoim najwrażliwszym miejscu. Także zamiast myśleć oddała się zupełnie przyjemności i z jej gardła wyrwały się kolejne jęki w miarę jak rozkosz narastała.
Nagle jednak przestał ją całować, otworzyła więc oczka i spojrzała na niego zdziwiona. Sekundę póxniej poczuła jak coś się w nią wdziera (matko, nigdy więcej nie robie dziewicy). Nie wiedziała czy ma jęczeć z rozkoszy, czy krzyknąć z bólu, bo akurat te dwa uczucia ją zalały w momencie kiedy Preston w nią wszedł. Przygryzła wargę zaciskając mocno dłonie na rękach Watersa. Zabolało trochę, ale w miarę jak się w niej poruszał czuła coraz większą przyjemność. Nie rozluźniała jednak ścisku dłoni na ramionach mężczyzny, bo do końca nie wyzbyła się bolu.
Na szczęście Preston miał w tym doświadczenie i już po pewnym czasie Syrena zamiast się krzywić z bólu jęczała z przyjemności. Instynktownie rozszerzyła bardziej nogi, jakby chcąc go przyjąć do siebie głębiej. Otworzyła wreszcie swoje patrzałki, które zamknęła kiedy w nią wszedł i pocałowała go namiętnie. Już nic nie bolało, została sama przyjemność.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 20:39

Fakt, gdyby go tak zostawiła stwierdzając nagle, że jednak nie jest gotowa, nie byłoby to dla niego zbyt przyjemne, co tu dużo kryć. Starałby się jej tego nie pokazywać, udawać, że wszystko w porządku, ale prawda jest taka, że faceta się tak nie zostawia, niezależnie do tego jak wyrozumiały był. Preston miał swoje dziwne zachowania jeśli chodziło o ukochaną, potrafił być zazdrosny z byle powodu i wmówić sobie, że dany mężczyzna właśnie flirtuje z jego partnerką chociaż tak wcale nie było. Nie miał oczywiście zamiaru ograniczać jej z nikim kontaktów czy izolować od społeczeństwa, po prostu miał predyspozycje to strasznego zazdrośnika.
Preston podejrzewał raczej, że dziewczyna jest skrępowana tym, że z jej gardła wydobywają się jęki, a nie, że tak nie wolno - zupełnie jakby ktoś kiedyś spisał wszelkie zakazy i nakazy odnośnie tego, jak może się zachowywać podczas stosunku, a jak nie. W każdym razie, nie wnikał specjalnie w powód dla którego zakryła dłonią usta, ważne było, że chwilę później usłyszał kolejny jęk, już nie tuszowany, który sprawił, że mężczyzna nakręcał się jeszcze bardziej. Gdyby tylko nie świadomość odnośnie dziewictwa Syreny, jego dalsze manewry byłyby gwałtowniejsze, bo sam wyczuwał spore napięcie, które musiało mieć jak najszybsze ujście. Na szczęście jednak wiedział, że musi być delikatny na miarę możliwości dlatego widząc jak przygryza wargę, uspokajająco muskał jej policzki i szyję, trochę na oślep, niedokładnie - zbyt był pochłonięty poruszaniem się w niej żeby należycie skupić się na pocałunkach. Mimo to, wciąż na nią patrzył, obserwował reakcję i z ulgą przyjął kolejny jęk, z pewnością świadczący o przyjemności, którą jej sprawiał. Nie puszczał syrenkowych bioder, wręcz przeciwnie, dociskał ją bliżej siebie wraz z kolejnym pchnięciem, zupełnie jakby mieli złączyć się w jedno ciało, odwzajemniał każdy pocałunek, zjeżdżając ustami na szyję gdzie odruchowo, nawet nie zapamiętując tego faktu, zrobił Syrenie malinkę, sekundę później pieszcząc skórę urywanym, ciepłym oddechem.
Przesunął dłonie na talię dziewczyny, a później na piersi, które ścisnął odrobinę zbyt mocno, na co też nie zwrócił specjalnej uwagi. Zamiast tego ciągle pracował biodrami miarowym tempem, przyspieszając nieco w pewnym momencie, kiedy już poczuł jak Lewis idealnie z nim współgra i nie miał najmniejszych wątpliwości odnośnie tego, że czerpie z tego równie silną przyjemność, co on sam. Wsłuchiwał się w każde westchnięcie, najdrobniejszy jęk, co jakiś czas spoglądał na jej twarz żeby zobaczyć najpiękniejszy widok na świecie - rozkosz, która się na niej malowała.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 21:13

Dlatego tym bardziej powinien się cieszyć, ze jak Serenity już się na coś zdecyduje to to dociągnie do końca! Zresztą ona też by miała wyrzuty sumienia gdyby mu tak nagle teraz powiedziała, ze jednak nie, jednak nie chce tego ciągnąc dalej i nadal chce pozostać dziewica. Nie dość, że wcześniej mężczyznę nakręcała to jeszcze sama też się w pewnym sensie na to nakręciła. Tyle słyszała opinii, jakie to jest przyjemne, że rezygnowanie w czasie pieszczot byłoby naprawdę głupotą. Przynajmniej tak jej się by wydawało o ile byłaby teraz w stanie o tym myśleć. Cóż, ona zapewne też nie będzie zachwycona jakby widziała go rozmawiającego z inną nauczycielką a co gorsza z uczennicą. Zapewne wmawiałby sobie, ze przecież chodzi tylko o sprawy nauki, ale jednak u nich też to się tak zaczęło. Byle by tylko nie robili sobie afer o byle co.
A może ktoś spisał te wszystkie zasady, tylko egoistycznie zostawił dla siebie i nie chciał się podzielić? Z drugiej jednak strony wiadomo, każdy inaczej się zachowuje podczas stosunku i dla jednego jęczenie jest oznaką ze jest dobrze, a dla innego może być czymś zupełnie przeciwnym. Zdarzają się różni ludzie, więc tego wykluczyć nie można. W każdym razie nie zdawała sobie sprawy z tego że on chciałby to zrobić szybciej i gwałtowniej. Dla dziewczyny jakoś tak już odpowiadało to, że jego ruchy były głębokie, ale bardziej spokojne. Nawet nie zauważyła, że jego pocałunki mają pewne niedociągnięcia. Kiedy już przestała odczuwać ten nieznośny ból, wszystko stało się o wiele przyjemniejsze, nawet te lekko nieudolne muśnięcia na skórze. Gdyby nie było jej przyjemnie tak naprawdę zastopowałaby go, albo rozpłakałaby się pozwalając mu dokończyć, nie wiem co gorsze. Z czasem jednak jego ruchy stały się gwałtowniejsze i kiedy czuła jak ją tak dociska z jej gardła wyrwał się cichy krzyk przyjemności. Zdziwiona, że coś takiego jest możliwe przygryzła wargę, jednak to nie opanowało przyjemności, jaką jej sprawiał tymi ruchami. Nie zarejestrowała też do końca faktu, że zrobił jej malinkę i że ten ślad będzie jednak widoczny. Zwyczajnie nie myślała w tym momencie o niczym innym jak o tym cieple, które schodziło do jej podbrzusza z każdym dotykiem.
Nawet to mocniejsze ściśnięcie piersi było dla niej przyjemne, choć zawsze sadziła, ze to będzie odrzucające. Taka delikatna brutalność miała swój urok, który bardzo spodobał się brunetce. Serenity zdobyła się wreszcie na to aby objąć nogami biodra Prestona i zbliżyć ich ciała jeszcze bardziej do siebie, o ile w ogóle się dało. Przestał ją nawet krępować wzrok mężczyzny, wręcz przeciwnie. Z dziwną premedytacją patrzyła mu w oczy, oblizując usta, czy jęcząc. Przyjemność górowała nad zawstydzeniem. Nigdy nie będzie boginią seksu czy coś takiego, ale chociaż w takich drobnych momentach czuła, ze go prowokuje i że ma jakąś tam władzę nad nim. A jak szukał rozkoszy na jej twarzy to nie musiał długo czekać, ruchy które wykonywał biodrami i dłońmi szybko przechodziły na oczy Syrenki które ciemniały z każda chwilą od przyjemności.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 21:48

Cieszył się, ale z drugiej strony nie chciał żeby kiedykolwiek robiła to tylko dlatego, że nie chce go zawieść. Na początek sama musiała być pewna, nie wybaczyłby sobie gdyby poszła z nim do łóżka tylko dlatego, że on chciał, bo czuła, że tak trzeba i musi to zrobić żeby, nie wiem, jej nie zostawił albo nie zdradził. Wbrew pozorom, niektóre dziewczyny tak myślały, a potem wszystko wyglądało nie tak, jak chciały.
Nawet jeśli spisał, nie zapominajmy, że zasady są po to, żeby je łamać! A jeśli bardzo chciała, mogła spisać swoje osobiste i wręczyć je Prestonowi, chociaż nie obiecuję wyśmiania ograniczeń, które mu narzuci, ot co. I nie chodzi o to, że on chciałby kochać się z nią gwałtowniej, raczej o to, że nie powstrzymywałby swoich instynktów tak, jak teraz to robił. Dałby się ponieść, pewnie niektóre manewry wykonywałby gwałtowniej, ale to wszystko było kwestią tego, że pragnął jej od dawna i wszystkie skumulowane emocje miały wreszcie swoje ujście. Niepowiedziane, że ich kolejny raz nie będzie równie delikatny i spokojny co pierwszy.
Gdyby tylko mu się rozpłakała tak nagle, pewnie całkowicie by zgłupiał i nie wiedział co ma robić i czy płacze z bólu, z jego powodu czy może dlatego, że wcale nie chce się kochać. Zdecydowanie wolałby wtedy żeby po prostu go odepchnęła i powiedziała nie.
Miała rację - prowokowała go pierwszorzędnie każdym przymknięciem oczu, przygryzieniem wargi i jękiem. Wszystko to sprawiało, że nie mógł oderwać od niej wzroku, oddech przyspieszył jeszcze bardziej, co nie przeszkodziło w przerwaniu jej jęku gwałtownym pocałunkiem. Wplótł jedną dłoń we włosy dziewczyny, drugą nie przestając pieścić ciała. On też potrafił się z nią droczyć, specjalnie zwolnił ruchy bioder żeby stały się wolne, niemal leniwe, ale przy tym mocne przy każdym pchnięciu. Dał im chwilę na zaczerpnięcie oddechu, a potem znów zmienił tempo czując, że pełna satysfakcja jest tuż, tuż i nie mylił się wcale; wkrótce osiągnął spełnienie, machinalnie zaciskając dłonie - jedną na jej włosach, drugą na piersi - mocniej i czekał tylko aż ona dołączy do niego, a potem przewrócił się na plecy oddychając ciężko, po chwili przytulając do siebie dziewczynę.
Nie mówił nic, bo nie potrafił wyrazić słowami swoich myśli, w których panował istny chaos. Przymknął na chwilę oczy chcąc uspokoić organizm, a przede wszystkim oddech, gdy tylko mu się to udało, odwrócił głowę w stronę Syrenki i pocałował ją delikatnie, uśmiechając się przy tym do dziewczyny czule.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 18 Kwi 2012 - 22:04

Raczej nie poszłaby z nim do łóżka tylko, dlatego że on tego by pragnął. Mimo wszystko dziewczyna miała swoje postanowienia i jednym z nich było to, ze będzie uprawiać seks tylko z kimś, kto ją naprawdę ceni i szanuje. Poza tym jeżeli by chciał ją zdradzić to zapewne by to zrobił nawet jakby chodzili do łózka kilka razy dziennie za każdym razem w innych pozycjach i w ogóle. Także mimo swojej niewinności coś tam dziewczyna wiedziała i jakieś przekonania miała, więc o to bać się nie musiał. A jej pierwszy raz był może nie taki jak sobie wymarzyła, z płatkami róż i świecami, ale był z Tą osobą i to było istotne.
Dobra, żadnych zasad nie będziemy spisywać, nie jesteśmy jeszcze starym małżeństwem, które uprawia seks raz do roku i czasem w święta. Dobrze, że Preston nie powstrzymuje swoich instynktów, dzięki temu wszystko jest takie naturalne, a nie lekko wymuszone. Gdzie tu radość jak mężczyzna musiałby się ograniczać w dotyku czy w ruchach. Póki nie robi jej krzywdy, nawet przypadkiem to mógł tak naprawdę się z nią kochać jak chciał. W końcu był jej nauczycielem, od seksu tym razem, i raczej było jego obowiązkiem aby pokazać jej każdą sferę tej dziedziny. Oczywiście każdą normalna i na jaką oboje się zgodzą. Jednak czyż to nie był przyjemny obowiązek?
Czyli jednak nawet ona potrafila kogoś sprowokować! Jej, nie było z Lewis aż tak źle jak zawsze myślała. Oczywiście nie będzie tego wykorzysywała na nikim innym, ale przynajmniej miała tą świadomość. Kiedy jednka zwolnił ruchami jęknęła zawiedziona. Tak, najpierw bardzo chciała delikatnego i wolnego seksu, a teraz kiedy zwolnił była niezadowolona. Mimo to odczuwała nawet większa przyjemność, może tu chodziło bardziej o siłę ruchów niż o szybkość. Niedługo potem przyspieszył i to spowodowało właśnie u dziewczyny jej pierwszy w życiu orgazm. Nie zwróciła uwagi na to, że Preston prawie boleśnie zacisnął dłonie na jej ciele, bardziej była zaskoczona i przejęta tym co teraz czuła. Całe działo brunetki zesztywniało, poczuła mocne dreszcze równocześnie i najmniejsze chociażby otarcie w miejscu intymnym powodowało kolejne te fale. Po chwili tego napięcia opadła już swobodniej na łóżko i oddychała szybko nadal zaskoczona, że coś tak intensywnego to właśnie może być orgazm. Spodziewała się raczej po prostu przepływu ciepła czy coś takiego. Wtuliła się w mężczyznę starając się zapanować nad sercem. Odwzajemniła delikatny pocałunek uśmiechając się do Prestona.
- To było niesamowite. – szepnęła cicho lekko zachrypniętym głosem. Jęczenie i ciche krzyki robią swoje. Poza tym miała nieco wysuszone gardło, bo cały czas oddychała przez usta. Widać jednak, że Serenity była zadowolona i spełniona, nie było nawet cienia żalu w jej oczach, że doszło do tej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 14:26

Zdrada to kwestia sporna, niektórzy się do niej posuwali, bo byli gościnni w kroku, inni znów przeżywali kryzys w związku, a że jakoś tak na boku znalazł się ktoś inny... W każdym razie, Waters nigdy by się nie podsunął do tego żeby zdradzić Lewis, najprawdopodobniej wygrałby konkurs na najbardziej wiernego faceta na świecie.
Gdyby tylko wiedział, że Serenity widzi swój pierwszy raz w płatkach róż i ze świecami ustawionymi dookoła, z pewnością wszystko by przygotował, ale to nic, wszystko da się jeszcze zaaranżować - może nie będzie to jej pierwszy raz, ale kiedy tylko Preston dowie się, że chciałaby takie coś przeżyć, z pewnością nie będzie protestował.
No proszę, Waters dożywotnio chyba będzie pracował jako nauczyciel, jednak cóż, jeśli chodziło o takie lekcje, gotów był znaleźć miejsce w swoim napiętym grafiku i zgodzić się na kilkugodzinne korepetycje, koniecznie przynajmniej dwa razy w tygodniu żeby jak najlepiej i najdokładniej przekazać Syrence swoją wiedzę.
Nie żeby dodatkowe zajęcia jakoś znacząco jej się przydały - radziła sobie świetnie, o czym przekonał się na własnej skórze, ledwie chwilę później czując jak jej ciało wygina się w łuk aż w końcu opada na łóżko.
- Cieszę się, że nie żałujesz - odpowiedział równie cicho, odgarniając dziewczynie z twarzy kilka zbłąkanych kosmyków włosów, a później otulił ją mocno ramionami i kołdrą żeby nie zmarzła, kiedy temperatura ich ciał już nieco opadnie, co działo się z każdą kolejną minutą w czasie której normowały się oddechy kochanków. - I mam nadzieję, że nie będziesz żałowała - dodał po chwili, spoglądając dziewczynie w oczy. Wszelkie bariery zostały pokonane, leżeli obok siebie kompletnie nadzy, stykali się ciałami, a Syrenka nie płonęła ze wstydu. Chyba że po prostu nie zdawała sobie jeszcze do końca sprawy z tego, że przed chwilą się kochali, Preston dotykał ją w najwrażliwsze części ciała bez jakiegokolwiek oporu czy skrępowania.
- Nie wrócisz dzisiaj na noc do internatu - zarządził, przypominając sobie nagle, że jest środek tygodnia, a ona dzisiaj dopiero wróciła do szkoły, co z kolei oznaczało, że jutro zaczną się normalne zajęcia w których będą uczestniczyli już wszyscy. Nie zmieniało to tego, że nie miał najmniejszego zamiaru wypuszczać dzisiaj dziewczyny z łóżka, a jako opiekun Jeleni, usprawiedliwienie jej jakąś bajeczką nie będzie zbyt wielkim problemem. - Chyba że bardzo chcesz - dorzucił uprzejmie, żeby się nie czuła jak niewolnica, którą do czegoś zmusza. Miał mimo wszystko nadzieję, że nie spieszy jej się jakoś specjalnie i nie tęskni za łóżkiem w internacie.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 15:47

Kryzys czy jakikolwiek inny powód to nadal nie jest argument, że możesz chodzić i zdradzać sobie osobe z którą się jest. Nie ma sensownego wytłumaczenia na zdradę i tyle. Trochę głupio to brzmi przy tym co Serenity zrobiła na Karaibach, ale moc Aidena to jednak jakies wytłumaczenie jest. Poza tym nigdy by się nie spodziewała, ze jest zdolna posunąć się do chociażby nieświadomej zdrady. Nie istotne, ustalili już że wszystko jest dobrze to najważniejsze.
Da rade to później przygotować. Teraz było może trochę mniej romantyczna atmosfera, ale ważne było to co czuli. A obojgu się podobalo raczej i to chyba było najważniejsze w tym momencie, a nie kilka świeczek. Oczywiście prędzej czy później Lewis nauczy się mówić o swoich potrzebach i powie mu że chciałaby coś inaczej zrobić, póki co jednak było dobrze tak jak było teraz.
W tym przypadku na to wyglądało, ze do końca życia, a przynajmniej dokońca ich związku będzie nauczycielem. Jednak oboje się z tego cieszyli, czyż nie? Kilka godzin dziennie przynajmniej dwa razy w tygodniu było dobrym grafikiem. Chyba, że będą przeznaczać na te lekcje weekendy. W miarę możliwości Prestona oczywiście. Poza tym zawsze jest coś czego nie wie, wiec przydadzą się jej te lekcje. Szczególnie, ze dopiero co przeżyła swój pierwszy raz!
- Nie ma na to najmniejszych szans. – powiedziała wtulając się w niego jeszcze bardziej o ile to możliwe. Kołdra nie była taka zła, jednak o wiele bardziej wolała to uczucie, że jest tak blisko Prestona. Pewie, ze dochodziło powoli do niej że sa n a d z y i on na nią p a t r z y ł i co jeszcze gorsze d o t y k a ł a ona mu na to wszystko pozwalała. Z jej niedoskonałościami! Jednak oprócz powracającego powoli na policzki rumieńca nie pokazywała jakoś szczególnie po sobie, że się xle czuje leżąc obok mężczyzny.
Zaśmiała się słysząc jego ton. - Nie wrócę. Zostaje z Toba, teraz się mnie nie pozbędziesz. – uniosła się lekko i pocałowała go czule. Nawet zupełnie się nie przejmwoała tym, ze jest środek tygodnia, wyleciało jej z głowy po prostu. Zresztą jutro rano oboje dotrą na zajęcia.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 16:29

No to teraz pozostaje stwierdzić na jaką wersję Syrenka się decyduje: żaden powód nie jest argumentem usprawiedliwiającym zdradę czy moc Aidena to jakieś wytłumaczenie. Albo jedno albo drugie, nie można samemu się usprawiedliwiać, a innych linczować.
I tak było lepiej tutaj niż na ławce w szkole - teraz pewnie ubieraliby się w pośpiechu zamiast do siebie przytulać i leżeć na miękkim łóżku, jak to w tej chwili wyglądało. Oczywiście nic nie wyklucza zaliczenia seksu na biurku, jednak na pierwszy raz opcja była niekoniecznie najciekawsza dla Syrenki, Prestonowi, jak to facetowi, aż takiej znaczącej różnicy miejsce nie robiło. Jako wzorowy partner musiał się mimo to martwić o komfort swojej ukochanej, więc no. Cieszył się z dodatkowego etatu nauczyciela, oczywiście, że się cieszył, tym bardziej, że to najprzyjemniejsza z jego dotychczasowych prac.
Kołdra miała ich tylko okryć, właściwym grzejnikiem był Preston zamykający Lewis w swoich ramionach. Gdyby tylko mógł, to już by jej nie wypuścił. Ogarniał go przedziwny spokój, kiedy była tuż obok i nie chodziło tutaj o to, że jej nie ufał i wolał mieć przy sobie, tak "na wszelki wypadek". Po pół roku przyglądania się jej z daleka, obserwowania przyzwyczajeń, włosów opadających na policzki, przygryzania długopisu i różnych innych nawyków, o których istnieniu nawet nie zdawała sobie sprawy, w końcu mógł ją przytulać, całować, ba, w końcu nawet się z nią kochać. Chciał dawać jej takie szczęście, jakie ona dawała jemu, być zawsze obok w razie potrzeby, uspokajać kiedy się boi, przytulać gdy jej źle i chronić przed całym złem świata.
- Jesteś ostatnią osobą, której chciałbym się kiedykolwiek pozbyć - powiedział odwzajemniając pocałunek i obrócił ich na bok nie odsuwając przy tym ani odrobinę. W tej pozycji po prostu nie musiała się wcale unosić, niemal stykali się nosami - mogli swobodnie spoglądać sobie w oczy, całować się czy nawet dotykać, co akurat on w tej chwili ograniczał do obejmowania dziewczyny i wodzenia dłonią po talii. - I nie pozbędę się dopóki sama nie będziesz chciała odejść.
Nie do końca było wiadomo czy mówi o jej pobycie w mieszkaniu czy raczej o wspólnym życiu. Powiedział to na tyle dwuznacznie, że sama mogła zinterpretować słowa, każda z wersji i tak byłaby poprawna. Teraz, gdy już przywykł do jej obecności w swoim życiu, trudno byłoby mu się przestawić na brak Syrenki i powrót do spoglądania w jej kierunku, kiedy akurat tego nie widzi.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 18:07

To było trudne do zdecydowania tak naprawdę. Oni jednak byli w innej sytuacji niż reszta społeczeństwa, mieli moce które wpływały na ich życie. Fakt faktem ze nie mogła linczować całego świata samej dopuszczając się takich czynów. Z drugiej jednak strony nie była świadoma tego co robiła. Także tu jest kwestia do osobnej dyskusji.
Ale nikt nie mówi, że tutaj było źle, wręcz przeciwnie! Przerażająca wizja była że mogliby teraz zostać nakryci w klasie, albo musieliby się tak szybko ubierać. Seks na biurku też będzie, ale to trochę później. Najpierw Syrena musi się do końca oswoić ze strefą seksu i z tym, żeby pokazywać się Prestonowi nago. Przynajmniej w miarę naturalnie żeby się pokazywać. Co prawda to był darmowy etat dla niego ale chyba aż tak bardzo mu to nie przeszkadzało, prawda? Chyba, ze ma mu płacić to wtedy się dogadają oczywiście. Jakoś.
Kołdra więc była tylko czyms dzięki czemu miało nie wypływac miejsce i dobrze, bo Serenity bliżej Prestona już chyba być nie mogła. Oplatała go jedna nogą przy okazji tez łapkami. „Na wszelki wypadek” to bardzo dobry argument na trzymanie kogoś obok siebie, nie ma co. Chociaż faktycznie wtedy jakoś było pewniej, Syrena tez wolała mieć Watersa obok siebie. Przede wszystkim dawał jej poczucie bezpieczeństwa, czyli coś czego nikt do końca do tej pory jej nie dawał. Dawał jej szczęście i to ogromne, wystarczyło kiedy na niego spojrzała i widziała uczucie bojące z oczu mężczyzny. Wtedy od razu jakoś cieplej jej się na serduszku robilo i jedyne co to chciała przy nim być.
Kiedy ich tak obrócił, jakoś tak odruchowo zarzuciła mu nogę na biodro. A raczej tam ją pozostawiła zupełnie ignorując fakt, że jest naga iw dosyć ciekawej pozycji ich przez to ułożyła. - Ciesze się, ze tak sadzisz. – cmoknęła go w nos jak małe dziecko. Troszkę się jednak otworzyła przez ten stosunek, to było od razu widać. Połozyła łapke na jego biodrze, delikatnie wodząc paznokciami po skórze mężczyzny. - W takim razie trochę jeszcze będziesz musiał mnie znosić. – ona to odczytała bardziej jako, że jej nie wyrzuci ze swojego życia. Sama zresztą nie chciała odchodzić ani z życia ani z mieszkania. Dobrze się z nim czuła i nie wyobrazała sobie, że mogłaby być z kimś innym. Preston zawładnął całym jej zżyciem, sercem i umysłem. Przykro mi, teraz już się od niej nie uwolni.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 20:37

No właśnie, sęk w tym, że jeśli chodziło o zdrady to - wbrew wszelkim pozorom i mimo buntów - wina czasami leżała po dwóch stronach. Prawda, moce mocami, ale tutaj można rozwinąć ten temat i prowadzić dyskusję odnośnie okoliczności łagodzących bądź ich braku, jednak chyba nie ma najmniejszego sensu cofać się do zamkniętych tematów.
Etat wcale nie był darmowy, Preston przecież też czerpał z tego przyjemność, bardzo wiele przyjemności, a co za tym idzie, podejmował się kolejnej pracy z ochotą i należytym zapałem. No i bez możliwości zwolnienia, przynajmniej on nie dopuszczał do siebie myśli, że ktokolwiek mógłby zająć jego miejsce w przeciągu najbliższego, a nawet bardzo odległego czasu. Zupełnie jakby Lewis podpisała jakąś nierozerwalną umowę, co prawdą przecież nie było.
Czyli jednak sprawował się dobrze, a przynajmniej Syrena czuła to, co chciał - bezpieczeństwo. Czasami martwił się o nią, odrobinę nieprzystosowaną do dzisiejszych czasów, za dobrą, za delikatną i za wrażliwą. Bał się, że sama nie da rady się wybronić, więc musiał przy niej czuwać, pilnować żeby nikt nie wdeptał dziewczyny w ziemię - niektórzy ludzie traktowali to jak swoje hobby. Była tak nieskazitelna, że największym nieszczęściem byłoby zamienić ją w zwyczajnego szaraczka, których pełno chodziło po świecie, wszyscy tacy sami, równie gruboskórni i stąpający twardo po ziemi.
Sam ułożył jej nogę na swoim biodrze i przysunął się odrobinę, spoglądając na nią odruchowo żeby sprawdzić czy zaraz znów nie przybierze koloru piwonii, co było bardzo prawdopodobne. Nie zauważył takiej reakcji na co uśmiechnął się pod nosem na sekundę, a później znów wrócił do swojego normalnego, ciepłego wyrazu twarzy - jak zwykle gdy był w towarzystwie Serenity.
- Tylko trochę? - zapytał sunąc dłonią od uda aż po pośladek i wracając żeby powtarzać i powtarzać ten delikatny, niespieszny manewr nie mający w sobie żadnego podtekstu seksualnego. - Miałem nadzieję, że zawsze będę musiał cię znosić.
Nie chciał się uwalniać, wręcz uwięził się na własne życzenie. Co tu kryć, było to z pewnością najprzyjemniejsze więzienie w jakim mógł się znaleźć. Należał do Serenity, a ona należała do niego, jakkolwiek by to nie brzmiało - gotów był zrezygnować ze swojego szczęścia byle tylko to ona była szczęśliwa i zadowolona, już dzisiaj wiedział, że bez niej jego życie ostatnim czasem było trochę puste. Porównywał siebie w czasie platonicznego zauroczenia jej osobą i obecnego związku z zaskoczeniem zauważając jak wiele radości może wnieść taka mała, urocza, drobna osóbka.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 21:17

Najcześciej wina lezy w tym momencie po obu stronach. Jednak o zdradzie już miałyśmy kilka postów i chyba starczy w takim razie. Temat zamknięty, w tym związku nikt nikogo nie zdradza. Nic tylko żeby zostali nagrodę za wzorowy związek.
Czyli kazde kolejne zlecienie będzie bral z zapałem i zapłata to wystarczy, ze będzie mu przyjemnie? No lepszego nauczyciela już mieć nie mogła w takim razie. Nie dość że doświadczony to jeszcze nic więcej nie chciał oprócz przyjemności. Nie zapowiadało się aby cos miało się zmienić, przynajmniej w najbliższym czasie. Jest z nim związana i tak pozostanie, a że dziewczyna nie miała w zwyczaju porzucać czegoś co jej się przykładowo znudziło to nie musiał się bac. Poza tym z kazda chwilą jej uczucia do mężczyzny rosły i pragnęła jeszcze bardziej z nim być. Najlepiej cały czas, korzystać z każdej wolnej chwili i nawet tej nie wolnej. Na zajęciach czy coś.
Skoro to był jeden z jego celów to brawo, udało mu się go osiągnąć. Może i dziewczyna była naiwna, ale nie ufała każdemu od tak, także jego wzbudzenie w niej zaufania jest naprawdę czymś. Sama nie zdawala sobie sprawę z tego, ze jest tak bardzo nieprzystosowana do świata. Wiedziała, ze ludzie nie sikają tecza i nie będą dla niej mili na każdym kroku, jednak mimo tego wszystkiego cały czas miała wiare, ze jednak sa dobrzy ludzie, że każdy jest dorby, a za złośliwością coś ukrywa. Może to ją właśnie zawsze gubiło, nie wiadomo. Lewis nie zdawała sobie z tego sprawy, dobrze więc że miała Watersa który będzie ją chronił przed złem tego świata skoro Mael ją zaniedbał.
Co dziwne, nie zaczerwieniła się bardzo. Fakt, kiedy poczuła jego dłoń uświadomiła sobie w jakiej pozycji sa, jednak nawet to nie wywołało u niej zwyczajowych rumieńców. Może dlatego, że mężczyzna po prostu nie widział jej nogi, tylko ją dotykał? To chyba tez miało znaczenie w jej przypadku. O wiele pewniej się czuła jak nie czuła na sobie wzroku mężczyzny, tego wzroku pełnego uczucia i jak jeszcze niedawno pożądania. Na samą świadomość, ze ktoś może jej tak pragnąć dostawała dreszczy.
Usmiechała się nieco leniwie czując jego dłoń na swoim udzie. - Może być i zawsze. Byle byś był przy mnie. – powiedziała całując go po raz kolejny. Hm, chyba się od tego uzależniła, lubiła smak jego ust, a nawet takie drobne pocałunki sprawiały że czuła się lepiej.
Fakt, oboje byli w swojej różowej klatce, którą sami sobie sprawili. Jednak przebywanie w tym małym więzieniu faktycznie było tylko przyjemnością. Nawet wtedy w klasie jak się pokłócili to nie było az tak okropnie. Wtedy też biło od nich uczucie i strach przed stratą tej drugiej osoby. Poza tym dziewczyna gdyby tylko się dowiedziała, że Preston zrezygnowal z czegoś dla niej to by mu urządziła okropna awanturę. Nie chciała żeby to tak wyglądało, chciała żeby oboje byli szczęśliwi razem, a nie jedno ze względu na drugie. Aż dziwne, ze druga osoba może tak… rozkwitnąć kiedy wreszcie jej miłość czy zauroczenie zwroci na nią należytą uwagę.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 21:50

Nie miała w zwyczaju porzucać czegoś, coś się jej znudziło, czyli istnieje prawdopodobieństwo, że Preston stanie się takim cosiem, ale zostanie z nim z przyzwyczajenia? Cóż, nie byłby tym faktem specjalnie zadowolony, nie ukrywajmy. Za to informacja odnośnie jej uczuć i ich pogłebienia, cieszyłby się niesamowicie, tym bardziej, że czuł to samo, razem ze wspólnym spędzaniem czasu. Oczywiście co za dużo, to nie zdrowo, więc dobrze dla nich było, że nie widywali się dzień w dzień, od rana do wieczora, bo wtedy łatwo byłoby zwariować. A jeśli trochę potęsknią, nie zobaczą się dwa albo trzy dni, to tylko wyjdzie im na dobre, ot co.
Właśnie to było w niej urocze - ta wiara, mimo że wszyscy inni przestali już wierzyć, poddali się dawno temu uznając ludzi za zawistnych obłudników. Syrenka nadal wierzyła w dobroć ludzką, pozytywną stronę każdego człowieka, co było urzekające i niespotykane. Dlatego też czuł, że musi ją chronić jak gatunek zagrożony wyginięciem (za czasów swojego dziewictwa była podwójnie gatunkiem na wyginięciu!) i pilnować żeby nigdy nie zwątpiła. Nawet gdyby miał stanąć na rzęsach i odwracać każdą dołującą sytuację: nie miał zamiaru pozwolić żeby pozbyła się swojego specyficznego uroku, w którym się zakochał jeszcze nim ją lepiej poznał.
Nigdy by nie podejrzewał, że jego spojrzenie peszy bardziej niż dotyk. Sądził raczej, że działa to zupełnie na odwrót, odważne ruchy powodują rumieńce, ale nic dziwnego - sam na siebie nie patrzył tak, jak na Syrenkę, a nie dało się ukryć faktu, że spojrzenie od razu łagodniało gdy tylko na horyzoncie pojawiła się panna Lewis.
- O to nie musisz się martwić, lubię mieć cię w pobliżu - odpowiedział odwzajemniając pocałunek. Nie odsunął się już od niej, raz po raz muskał wargi dziewczyny, delikatnie, niespiesznie, jakby wciąż uspokajali swój organizm i potrzebowali chwili spokoju połączonej z czułością.
Gdyby ktoś tylko mógł stać obok i na nich spoglądać, z pewnością zemdliłoby go z nadmiaru szczęścia i słodyczy. Oni jednak wydawali się tego nie zauważać, zupełnie odcięci od świata zewnętrznego - póki Preston otaczał Serenity ramionami nic nie mogło im przeszkodzić, wedrzeć się do wykreowanego przez nich światka gdzie wszystko wyglądało tak, jak chcieli. Nie wyobrażał sobie, nie dopuszczał nawet do myśli, informacji, że kiedykolwiek mógłby ją stracić. Nieważne czy z powodu innego faceta, który pojawiłby się na horyzoncie, własnej głupoty czy wypalenia uczuć - nagle jakoś przestał istnieć bez Serenity.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw 19 Kwi 2012 - 22:18

Nie, czyli jakby miała już go zostawić to nie ze względu na to, ze się znudzi, ale z jakiegoś innego powodu. Nie zostanie z nim z przyzwyczajenia, bo nie bylaby w stanie tego zrobić. Co prawda nasze dziecko słońca nie lubi ranić innych osób, jednak sa pewne granice. Na Karaibach Aiden uświadomił jej, że musi być czasem egoistką, w takich sytuacjach to chyba też się liczyło. Akt, im dłużej byli ze sobą tym bardziej pewna Serenity była, ze może mu powiedzieć magiczne słowa. Z drugiej jednak strony się bała to powiedzieć. A co jeżeli ją odrzuci? Albo stwierdzi ze na to za szybko? Poza tym odpoczywali teraz od siebie tydzień, jeden dzień i noc spędzą razem i później znowu zacznie się szkoła i nie będą mogli się tak często widywać. Także ze spokojem, jeszcze zdąża za sobą zatęsknić.
To może nadal powinna być dziewica, hm? Pomijając jednak ten fakt, to było cos dziwnego w naszych czasach żeby ktokolwiek tak bardzo wierzył w ludzkość. Życie może jej jeszcze nie doświadczyło tak mocno, nie wiadomo, jednak nie zapowiadało się żeby nastawienie Serenity miało się zmienić. Ponoć przy stracie dziewictwa cały świat się zmienia, ale nie. Oprócz tego, ze stała się troszkę bardziej pewna siebie. To przyjemna świadomość, że Preston jest w stanie tyle zrobić aby pozostała sobą ze swoimi przekonaniami. Nie będzie go jednak z czasem drażnić to jej wyidealizowane podejście?
U Syreny zwykle nie jest tak jak wszyscy by się spodziewali, także dla niej nawet było normalne, ze wzrok bardziej peszył niż dotyk. Może dlatego, że nad dotykiem potrafiła jeszcze jakoś zapanować. Skupiłaby się odpowiednio i dana osoba stałaby się warzywkiem, a nad tym jak ludzie na nią patrzą nie miała żadnego wpływu. Szczególnie jak widziała wzrok Prestona, pełen czułości.
- To mamy problem rozwiązany. – powiedziała rozbawiona kreśląc swoje imie na jego skórze bioder. Takie muskania warg nawet nie można było nazwać pocałunkami, a jednak dla dziewczyny to było coś wyjątkowo elektryzującego i rozleniwiającego.
Oj wszystkich zemdliło już dawno pewnie od nadmiaru miłości między nimi, jednak oni byli w sobie tak zakochani i tak zapatrzeni, że nie zauważali takich rzeczy. Byli ze sobą szczęśliwi, chcieli dawac jak najwięcej radości tej drugiej osobie i zapewniali się o tym słodkimi słówkami. Dla większości społeczeństwa to było wręcz za słodkie, a oni czuli się dobrze w takiej scenerii. Teraz po takim czasie Serenity miała podobnie, nie było szans żeby żyć bez niego. Po prostu by nie potrafiła, bo jak? Do niego się tuliła jak coś szło nie tak, z nim się smiała i rozmawiała, był przy praktycznie każdym aspekcie jej życia od pewnego czasu. Jak mogła dopuścić do siebie myśl, ze mogliby się rozstać?
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 12:49

Preston nie mógłby jej powiedzieć, że jest za szybko na dwa słowa, które będą potwierdzeniem tego, co czuła. Tak naprawdę nie było czegoś takiego jak "odpowiedni moment" - jeśli ktoś to czuł, po prostu to mówił, nie mogło być za szybko. On sam w czasie pobytu panny Lewis na Karaibach, często myślał o niej, o nich i był już pewny swoich uczuć, nie miał żadnych wątpliwości. Bał się jedynie, że to Serenity się wystraszy, uzna, że czegoś od niej wymaga skoro już to powiedział - że skoro jest starszy i jego życie wygląda trochę inaczej niż jej, nastoletnie, będzie oczekiwał deklaracji. Dlatego też milczał na ten temat, zresztą, czyny mówiły więcej niż słowa.
Wyidealizowane podejście do świata nie drażniło go ani odrobinkę, a to czy zacznie drażnić, to się dopiero okaże. W tej chwili była dla niego wyjątkowa, uparcie wierząca w ludzką dobroć i doszukująca się jej w każdym możliwym człowieku - jak mógł jej nie uwielbiać, skoro przy Serenity każdy stawał się od razu lepszy, doskonalszy, nawet on sam? Wady uchodziły w cień, na światło wychodziły zalety, wszystko od razu nabierało kolorowych barw.
Splótł palce ich dłoni ze sobą pochylając nad Serenity, a potem pocałował ją należycie, po bardzo krótkiej odrywając od jej ust.
- Zaraz wrócę - szepnął ściągając sobie z biodra jej nogę, wyswobodził się z kołdry i wstał z łóżka, wzrokiem lokalizując porzucone na ziemi bokserki. Wciągnął je na siebie, a następnie wyszedł z sypialni kierując się do... kuchni. Dopiero poczas chwili ciszy, która zapanowała w pomieszczeniu zdał sobie sprawę z tego, że dziewczyna przyszła się z nim zobaczyć zaraz po przyjeździe. Najprawdopodobniej nic nie jadła od tego czasu i był pewien, że zgłodniała tylko albo mu o tym nie powiedziała albo jeszcze tego bardzo nie odczuwała zbyt zajęta innymi rzeczami.
Wrócił ze stosikiem szybko przyrządzonych kanapek, szklanką soku i owocami, w które ostatnimi czasy się zaopatrywał chociaż zwykle nie miał głowy o dbania o dostarczanie organizmowi witamin.
- Smacznego - powiedział wesoło, ostawiając szklankę na stolik, a z całą resztą na tacy usiadł obok Serenity, wracając tym samym na swoje miejsce, tym razem już nie w pozycji leżące. - Nie jest to pewnie szczyt twoich marzeń po czasie spędzonym w Karaibach, ale obiecuję, że na kolację zamówię coś porządnego.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 13:57

Może on tak sądził, Serenity się po prostu bała. Jeszcze nigdy nie czuła niczego tak silnego jak do mężczyzny, to zauroczenie Aidenem to dopiero teraz zdała sobie sprawę z tego jakie to było szczeniackie. A teraz już szczególnie, po tym co się między nimi zdarzyło kiedy patrzyła na Prestona te dwa słowa cały czas cisnęły jej się na usta. Może je jeszcze dziś wypowie, a może nie. A gdyby on je wypowiedział pierwszy mimo wszystko byłaby najszczęśliwszą dziewczyną na świecie w tym momencie. Poza tym między nimi często nie trzeba było słów, wystarczyło spojrzenie. Przynajmniej Serenity miała takie wrażenie.
Kiedyś pewnie zacznie go drażnić, bo to podejście było jak kilkuletniego dziecka które dopiero poznaje świat, a ile można coś takiego znosić? Gdyby tylko usłyszała te słowa z jego ust poczułaby się jeszcze lepiej, jak on to robił? Dzięki niemu naprawdę czuła się cudowna, piękna i niezwykła co było dla niej niespotykane. Dobrze by było chyba jednak, żeby to podejście do świata się w dziewczynie utrzymało, w końcu optymiści ponoć mają lepiej w życiu.
Kiedy ją zostawił na łóżku samą opatuliła się kołdra bardziej szczelnie, bo dochodziła do niej swiadomość, że jest naga. Nie przeszkadzało jej to jednak w obserwowaniu jak Preston uszka bokserek i wychodzi. Patrzenie na jego ciało jakoś mniej ją krępowało, bardziej wzbudzało u niej uczucia jak porzadanie i duma, że w pewnym sensie to wszystko jest też jej. Zgłodniała tak naprawdę dopiero kiedy zobaczyła co Waters przyniósł. Usiadła na łóżku przytrzymując kołdre na piersiach i patrzyla zachłannie na kanapki. Nawet nie zdawała sobie sprawy z tego jak bardzo była głodna, a że nie mogła wzrokiem zlokalizować chociażby koszuli mężczyzny to jedną reką sięgnęła po kanapkę.
- Nawet nie masz pojęcia ile radości mogą dać takie kanapki po takim wyjeździe. – powiedziała od razu gryząc chleb. Może trochę aż nazbyt zachłannie ale po tygodniu szukaniu jedzenia, kanapki podstawione pod nos były naprawdę luksusem. - Mmm… powiedz szefowi kuchni że się postarał. – cmoknęła go w policzek i po chwili zajęła się dalej jedzeniem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia Marco - piętro
» Sypialnia gościnna
» Sypialnia numer 4
» Sypialnia numer 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hyde Park :: Waters (West End)-
Skocz do: