IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 14:44

Waters sądził podobnie - wyrażał wszystko to, co czuł, za każdym razem gdy tylko patrzył na Serenity, ale czy ujmie swoje uczucia w słowa, w najbliższym czasie, pozostawało wielką zagadką. Może je jeszcze dziś wypowie, a może nie.
Nie, kilkuletnie dzieci były naiwne, bo nie znały świata. Dla nich całym światem była rodzina, koledzy i koleżanki z przedszkola - jeszcze nie zdawały sobie specjalnie sprawy z tego, że ludzie są różni i nie wszyscy należą do milusiej sekcji, która będzie chciała bawić się z nimi klockami. Lewis wiedziała jacy są ludzie, a mimo to wyszukiwała w nich dobrych cech - tak przynajmniej widział ją Preston. Nie poddawała się nawet gdy wątpiła, była silna nawet jeśli mogło wydawać się inaczej. No bo kto inny nie przestałby wierzyć nawet po przekonaniu się na własnej skórze jacy ludzie potrafią być bezpodstawnie niemili albo okrutni? Preston nie miał takiej umiejętności dlatego tak bardzo podziwiał Serenity. A czy optymiści mają w życiu lepiej pozostanie zawsze kwestią sporną - często dostają po tyłku mimo swojego radosnego usposobienia, strasznie się zawodzą i ich szczęście niekiedy bywa tylko pozorne. Za uśmiechem zwykle kryje się wiele cierpienia.
Mężczyzna już dawno wyzbył się wstydu przed paradowaniem nago przy swojej kobiecie, nic więc dziwnego, że zachowywał się całkowicie naturalnie niespiesznie wciągając na tyłek bokserki. Oczywiście był świadomy tego, że Serenity mu się przygląda, kątem oka widział też jak otula się kołdrą zupełnie jakby piętnaście minut temu nie leżała przed nim całkiem naga. Nie skomentował tego w żaden sposób tylko wyszedł, wracając z jedzeniem, jak już wspomniała.
- Nie mieliście tam chyba zbyt pożywnych posiłków, hm? - zapytał, z uśmiechem patrząc jak wcina niezbyt wyszukaną kanapkę jego autorstwa. - Od początku wiedziałem, że dobrze robię zostając w Londynie - poszerzył uśmiech układając poduszki pod plecami żeby mógł wygodnie półleżeć obok dziewczyny.
- Przekażę - skomentował tylko jej słowa i podkradł jedną kanapkę. Nie należał do facetów, którzy jedzą dużo. Lubił to robić, jakżeby inaczej, ale mieszkał sam, gotować nie umiał, więc jadł naprawdę nieregularnie, czasami omijał śniadania, obiady albo kolację. Dzisiejszego dnia też nie miał niemal nic w ustach, nie zaszkodzi też potowarzyszyć Syrence w jedzeniu żeby nie czuła się tak koszmarnie samotna podczas konsumpcji kanapeczki, prawda? Złoty chłopak z tego Prestona!
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 15:54

Być może cos w tym było, że widziała dobre cechy nawet w tych którzy nie zasługiwali na to. Zawsze tak miała i po prostu nie potrafiła patrzeć na świat i otaczających ja osobników negatywnie. Mimo całego zła o którym się słyszy ona nadal wolała myśleć, że ludzie sa dobrzy. To było o wiele łatwiejsze i przede wszystkim lepiej się z tym czuła. Mało kto miał taką umiejętność, więc nie musiał się dołować, ze potrzegał świat bardziej realistycznie niż ona. W sumie to dobrze, przynajmniej czasem będzie mógł sprowadzić serenity na ziemie. Tak jakby za bardzo się zapędziła w tej miłości do otaczającego ją świata. Może i dostają po tyłu, ale istotne było to aby się nie załamywać po kolejnym kopniaku. A to czy za uśmiechem kryje się cierpienie to też jest kwestia sporna, Lewis tak nie miała na przykład.
Jak mogłaby nie patrzeć? Mimo całego zawstydzenia, niesmialości i całej reszty jego ciało było dla niej naprawdę fascynujące. Szczególnie kiedy tak się schylał i widziała pracujące mięśnie. Oczywiście to nie działało w druga stronę i sama się zakrywała, ale to już można pominąć. I nie, nie zapomniała że lezała przed nim jeszcze niedawno cała naga, wystawiona na pokaz. Po prostu odpychała to z głowy bojąc się, że zaraz znowu dostanie ataku pomidora czy coś w tym rodzaju.
- Zależy co sobie znalazłeś. Ja przez tydzień żyłam praktycznie na samych bananach i kokosach. – powiedziała ze wzruszeniem ramion. Mała kanapka a tak cieszy. Kiedy ją skończyła zajęła się owocami, szczególnie truskawkami za którymi zatęskniła. - Cieszysz się, ze tak mi smakują Twoje kanapki? – powiedziała rozbaiwoan oblizując palce po soku z truskawek.
Oczywiście, że dobrze, że z nią jadł, tak głupio by było gdyby sama się nimi zajadala. Jeszcze by przytyła! W każdym razie chyba będzie trzeba zrobić mini kurs gotowania Prestonowi, albo po prostu Serenity będzie przychodziła i mu gotowała.
Wreszcie przyuważyła jakiś kawałek odzieży i sięgnęła po nią. Ha, koszulka Watersa, może być. Puściła kołdrę i wciągnęła na siebie jego koszulkę od razu czując się lepiej. Oparła się o mężczyznę plecami i dalej zajadała się truskawkami. - Chcesz trochę? – zapytala spoglądając w górę. W palcach trzymała truskawkę z której lekko spływał sok i wyciągała ją lekko w jego stronę. Przecież nie zje wszystkiego sama.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 20:40

Czy ja wiem czy myślenie, że ludzie są dobrzy było takie łatwiejsze? To raczej dość trudne widzieć jak się dana osoba zachowuje, a mimo to wierzyć, że gdzieś tam w środku jest milusim stworzeniem. Chociaż samopoczucie faktycznie mogło poprawić, gorzej było gdy taka osóbka zderzyła się brutalnie z rzeczywistością. I spokojnie, w razie gdyby Syrena zapędziła się w swojej miłości do świata, Preston nakieruje to uczucie na siebie, o!
Czyli jednak godziny spędzone na siłowni na coś się przydały! Ciało szpeciła tylko blizna na po lewej stronie pleców i brzucha - pamiątka po krótkiej karierze w wojsku, kiedy to planował zostać zawodowym żołnierzem, ale niefortunnie bawił się z nudów naładowaną bronią na warcie. Ostatecznie musiał się wynieść i nici z paradowania w mundurze z racji tego, że postrzał ledwo przeżył. A mówiłam od początku, że ma werterowskie zapędy!
- Ciekawa dieta - mruknął, ciesząc się, że nie miał w domu ani bananów ani kokosów, na które Serenity pewnie nie mogła już patrzeć i nie będzie mogła w najbliższym czasie. Nawet taka głupia kanapka mogła być po tygodniu miłym urozmaiceniem. - Cieszę się, że ci smakują i że sam nie miałem bananowo-kokosowej diety, już wolę codziennie żyć na moich kanapkach. Przynajmniej dodatkami je sobie jakoś urozmaicę.
Gdy tylko skończył jeść, a Lewis już założyła jego koszulkę i oparła się o klatkę piersiową, objął ją zaplatając dłonie na brzuchu z jednoczesnym oparciem głowy na ramieniu dziewczyny.
- Swoją drogą, jestem zaskoczony, że nikt się niczym nie zatruł na tej wycieczce. Chyba - powiedział marszcząc odrobinę brwi i musnął ustami szyję Serenity, całkiem odruchowo, po tym jak jego spojrzenie przemknęło po tym kawałku skóry. Dopiero potem wychylił się odrobinę żeby ugryźć kawałek truskawki, który trzymała.
- Kwaśna - stwierdził sekundę później powstrzymując się jednak przed wykrzywieniem. Waters, jako zwykły człowiek mający swoje smaki, kwaśnych rzeczy znieść nie potrafił, a zmuszenie go do zjedzenia cytryny byłoby chyba największą karą jaką tylko można mu przydzielić. Trzymał się z dala od tych owoców tak samo, jak od wszystkiego, co nie do końca dojrzałe, nic więc dziwnego, na powrót oparł się brodą o ramię Syrenki, natychmiastowo tracąc zainteresowanie fałszywą truskawką sprawiającą wrażenie słodkiej, choć daleko było jej do tego stanu.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 20:58

W pewnym sensie było łatwiejsze, bo widziało się tylko dobre cechy, nawet przy złym zachowaniu. Jest trudne przestać zauważać negatywne rzeczy w danej osobie, ale kiedy już się to zrobi cały wiat staje się piękniejszy. Miejmy nadzieje że Syrena nie zderzy się jakoś bardzo brutalnie z rzeczywistością, naprawdę zal by było tego jej podescia do ludzi. Oj, da się jeszcze więcej miłości przelać na mężczyznę? Dziewczyna chyba bardziej juć go kochac nie mogła, a z drugiej storny z każdą chwilą się przekonywala, ze jednak można. Taki paradoks nowicjusza albo coś.
Stanowczo się przydały, nawet ta blizna bardzo go nie szpeciła. Wrecz przeciwnie bardziej dodawała mu uroku i męskości. A co do historii tej blizny to Serenity bardzo chętnie by się dowiedziała skąd się wzięła, ale kiedy wyszedł z pokoju zupełnie jej to wyleciało z głowy. Tym momencie bardziej myślała żołądkiem który odzywał się na widok jedzenia. Jednak jak sobie przypomni będzie musiał jej opowiedzieć o epizodzie w wojsku i wszystkim innym. Widać ma, tylko tak lekko nie trafil odpowiednio w takim razie. Chcesz umrzeć to strzelasz w głowę czy serduszko, nawet przypadkiem ;]
Gdyby zobaczyla u niego któryś z tych owocó chyba by uciekła, albo po prostu kazałaby mu to wyrzucić. Lubiła te owoce, nadal by je pewnie lubiła, ale nie chwile po powrocie z tamtego koszmaru. - Tak, ciesz się ze nie miałeś tego nieszczęścia co ja. Nawet nie wiesz jak dziwnie teraz mój żołądek przyjmuje normalne jedzenie. – powiedziała z rozbawieniem zerkając na niego. Ułożyła się wygodniej na jego klatce piersiowej z zadowoleniem przyjmując to, że ja objął.
- Tego nie wiesz. Jak wracaliśmy większość wyglądała w miare, ale wiesz różne wirusy się ujawniają dużo później. – powiedziała odchylając lekko głowę, aby mógł ją calować po szyi dalej. Przymkneła przy tym lekko oczy, czując cudowna aczkolwiek delikatną przyjemność z tych działań Prestona.
- Nie znasz się, dobra jest. – powiedziała rozbawiona dojadając po nim truskawkę. Oblizała palce i pocałowała go lekko czując pewne rozczulenie, kiedy widziala jak się zachowuje. Zupelnie jak male, rozkapryszone dziecko które dostalo nie tego cukierka co chciał. Poza tym ta truskawka nie była taka zla! Może lekko kwaskowata, ale i tak dobra, on się nie znał i tyle.
Po chwili odlozyła talerz z wocami i pogłaskala go po policzku patrząc mu w oczy z czułym uśmiechem na ustach. Po raz kolejny pocałowała usta mężczyzny czując rozpierająca ją radość i dumę. - Kocham Cie. – szepnęła bardzo, ale to bardzo cicho nawet nie wiedziała czy ja usłyszał, a mimo to zrobiła się cała czerwona bojąc się ze jednak usłyszał i jednak powie jej żeby spadała na drzewo. Jednak przy tym dotyku ich ust włączyła maksymalnie tą fajną część swojej mocy, aby przekazac mu wszystko co teraz czuje. Radość, dumę, czułość, lekkie pożądanie i wiele innych rzeczy.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 21:46

Żeby dojrzeć te dobre cechy trzeba było mieć najpierw "to coś", nie każdy to przecież potrafił. Świat wtedy może i staje się piękniejszy, ale przy tym trochę podkoloryzowany i wyidealizowany. Z jednej strony było to dobre, z drugiej strony niekoniecznie, ale tym akurat Syrenka nie musi się nigdy martwić, przynajmniej póki ma obok siebie Prestona, który ją osłoni w razie potrzeby.
Lewis powinna się cieszyć, że to lekki syndrom Wertera, a nie zaawansowany, z dokładnym wycelowaniem w głowę. Waters nigdy by się nie zabił z powodu nieszczęśliwej miłości, bez przesady, kula przez niego przeszła wyłącznie przez nieuwagę połączoną z niezdarnością. Później za to musiał przechodzić szereg rozmów z psychologami, którzy stwierdzali czy nie ma problemów psychicznych i postrzał rzeczywiście był przypadkiem - zupełnie jakby powolne wykrwawianie się było sensowną śmiercią zamiast raz, porządnie strzelić sobie w łeb i umrzeć trochę szybciej.
- Będziesz musiała się powoli przyzwyczaić do jedzenia czegoś poza bananami i kokosami, chyba że bardzo zależy ci na kontynuowanie takiego sposobu odżywiania - powiedział, wątpiąc żeby miała ochotę zrezygnować z innego jedzenia. Przyznał jej rację odnośnie kolejnych słów. Wszystko mogło wyjść później, miał tylko nadzieję, że Syrenę to ominie i nie pochoruje się od pobytu na Karaibach. Nic tylko czekać na skargi bogatych rodziców zmartwionych nieszczęściem swoich dzieci. Dyrektor nie będzie zachwycony odbierając od nich telefony i przyjmując pielgrzymki w gabinecie.
- Nie, nie jest dobra. Nie wiem w ogóle jak możesz ją jeść - rzucił, odwzajemniając pocałunek na osłodę po niesmacznej truskawce, którą jeszcze chwilę temu taksował nieprzyjaznym spojrzeniem. Odwzajemnił uśmiech dziewczyny jednak zupełnie nie spodziewał się jej kolejnych słów. Przez pierwsze kilka sekund miał wrażenie, że tylko mu się zdawało, umysł płatał mu figla. Jednak gdy zobaczył rumieńca pojawiające się na syrenkowych policzkach, a później spojrzał jej w oczy, miał już całkowitą pewność. W czasie pocałunku poczuł, że jego uczucia stają się o wiele bardziej intensywne, doszła też duma i już wiedział, że to zasługa dziewczyny.
- Kocham cię - odpowiedział w końcu, samemu już nie będąc pewnym czy to szczęście jest jego, Serenity czy może ich wspólne. - Od dawna i nie mam zamiaru przestać.
Ujął jej twarz w dłonie i pocałował, jakby dla przypieczętowania swoich słów i potwierdzenia ich w sposób bardziej namacalny choć robił to już wielokrotnie, wręcz do znudzenia choć osobiście go nie odczuwał i zapewne nie zacznie odczuwać.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią 20 Kwi 2012 - 22:12

Też fakt, że nie każdy posiadał ten dar, ale to nawet lepiej. Gdzie tu radość z postrzegania inaczej świata gdyby cały świat postrzegał go tak samo? Może i podkoloryzowany, ale to nie było istotne, ważne było to że Serenity dobrze się czuła z takim postrzeganiem świata, prawda? Przez te szesnaście lat życia nauczyła się ze ludzie są podli, ale co z tego? Niech ją chroni, więc swoim werterowskim ciałem przed okrutnością ludzi i zbyt słodkim postrzeganiem świata.
Dobrze, więc cieszymy się, że nie trafił w głowę a tylko gdzieś indziej. Chociaż tak naprawdę w ogóle nie powinien nigdzie trafiać, ale skoro już musiał. Tez już miałyśmy chyba dyskusję o nieszczęśliwej miłości i samobójstw które się przy tym nagle pojawiają, pamiętasz? Psychologowie to standard w takich sytuacjach i tego się nie da uniknąć. Trzeba przecież sprawdzić czy psychola się do oddziału nie wzięło. Szkoda tylko, że wcześniej nie robia aż takich dokładnych badań psychologicznych. A nie jest? Przecież jak się wykrwawiasz to jeszcze popatrzysz na świat, poczujesz trochę bólu, nic tylko korzystać z opcji takiej śmierci!
- Przestan, mam dosyć na kolejny tydzień obu tych owoców. – powiedziała niezadowolona z jego propozycji. Że też w ogóle o czymś takim pomyślał! Powinien iść i się wstydzić jak tylko przyszło mu to do głowy i tyle. To się dopiero okaże czy będzie miała tyle szczęścia, że ją ominęło, czy wręcz przeciwnie zachoruje, jako jedyna. Z tym, ze wtedy musiał się liczyć z tym, ze został już zarażony. Dyrektor mógłby zadbać bardziej o to co się działo z jego uczniami na obcych wyspach to by nie musiał znosić pielgrzymek.
Wywróciła oczami słysząc słowa mężczyzny. - Normalnie. Jest dobra to ją jem. – powiedziała głaszcząc go po policzku jak małe dziecko.
Cóż, jednak to powiedziała dzisiaj. Może zadziałała na to tęsknota jaką miała po Karaibach, a może wystarczyły takie rozczulające drobnostki jak mimika twarzy czy ton głosu. Nie było zresztą istotne co ją popchnęło do tego aby wypowiedzieć te dwa magiczne słowa, po prostu odważyła się wreszcie i tylko to aktualnie się liczyło.
- Tak się balam, że uznasz że to za wcześnie. – wyszeptała przekręcając się tak aby siedzieć do niego przodem. Objęła go za szyję i oddawała pocałunki nie mogąc już opanować potoku uczuć i odczuć które przelewała na mężczyznę, a które przede wszystkim sama odczuwała. To szczęście było chyba ich wspólne, dwa szczęścia połączone w jedno duże.
Ah, byli słodcy az do porzygu, ale co z tego? Byli chyba jedną z niewielu normalnych par w tej szkole, kochali się i chcieli ze sobą być.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob 21 Kwi 2012 - 9:34

Co z tego, że ludzie są podli? Może to, że mogą w każdej chwili, bez sensownego powodu zalać Syrenkę kwasem gestów, opluć jadem słów i z dziką satysfakcją patrzeć jak zamyka się w sobie, jak wesołe, optymistyczne światełko w jej oczach gaśnie. Któregoś dnia może zgasnąć raz na zawsze, Waters - tudzież ktoś inny - będzie musiał stawać na rzęsach żeby tylko je przywrócić. Naiwność Serenity była cudowna, ale niebezpieczna, bo wciąż wierzyła w ludzi mimo tego, co robią, a oni doskonale o tym wiedzieli i bez skrupułów wykorzystywali.
Naprawdę nie chciał, cóż jednak miał począć na warcie w środku nocy? Nudziło mu się przeogromnie, broń rzecz męska i płeć męską przyciągająca, nic więc dziwnego, że wylądowała między jego łapkami, a potem... samo poszło. Nic tylko podziękować ludziom, którzy zainteresowali się strzałem i go uratowali. Ano tak, wykrwawienie się jest śmiercią dumną, w końcu krew to pot bohaterów, że też Waters o tym wcześniej nie pomyślał! Mógł przynajmniej zachować swój zakrwawiony mundur i z dumą go wszystkim pokazywać!
- A może jednak? Kokosa? - zaśmiał się cicho. No trudno, będą obydwoje leżeli tacy chorzy i kompletnie nie do życia, w końcu razem raźniej. Wszystko zależał od ich organizmów, jeden się przed chorobą wybronił, drugiemu już było ciężko to zrobić.
- Nie jest dobra, jesz ją z litości, bo wiesz, że nikt inny tego nie zrobi - wygłosił swoją cudowną teorię na temat truskawki z absolutną pewnością. Kolejny szlachetny czyn na konto Serenity, no nic, tylko dziewczynę beatyfikować i to natentychmiast!
Gdy brunetka już się do niego odwróciła, objął ją w pasie nie przestając całować. Zaskoczenie, że pierwsza wypowiedziała te słowa już dawno minęło, teraz zastąpił je wyłącznie spokój i nieopisana radość wymieszania z całą gamą uczuć od czułości zaczynając.
- Dlaczego miałbym stwierdzić, że to za wcześnie? - zapytał odrywając się od ust Syrenki jednak zamiast się odsunąć, oparł czoło o jej czoło. - Sam od jakiegoś czasu jestem pewny swoich uczuć sądziłem po prostu, że... trochę się ich wystraszysz.
Ich normalność jest zdecydowanie względna. Tak właściwie, przez większość społeczeństwa nie byli normalną parką, zdecydowanie. Nauczyciel i uczennica to raczej niezbyt przyjęta relacja w społeczeństwie i gdyby tylko plotki wyszłyby poza mury szkoły, zrobiły się prawdziwy szum wokół takich związków, które nie były częste. Jedyne, co w nich było normalne, co uczucia łączące tych dwoje.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob 21 Kwi 2012 - 12:55

Mogliby o ile ktoś byłby na tyle złośliwy żeby coś takiego z nią zrobić. Tylko jaki sens w tym był? Jaką statysfakcje człowiek może odczuwać ze zranienia drugiej osoby? No właśnie tu był problem, bo Serenity tego nie rozumiała i tez pewnie dlatego do niej nie dochodziło, że ktoś może ją zgasić w każdej chwili. A żeby wykorzystywać jej niewnnośc najpierw trzeba ją zauważyć, a to nie jest takie łatwe, kiedy dziewczyna przemyka po korytarzach jak niewidzialna. Osatnio stała się rozpoznawalna przez związek z Prestonem, ale nie była pewna czy to dobrze. Fajnie jest pobyć w centrum uwagi przez chwile, ale nadal ją to przerażało. Poza tym pewne rzeczy jak już zgasną to ciężko je przywrócić i zapewne tak samo byłoby w przypadku jej naiwności i wiary w ludzi. Także miejmy nadzieje, że to nie nastąpi.
To brzmi jak tłumaczenie dziecka dlaczego pomalował ścianę kredkami. Bo mu się nudziło i chciał czegoś spróbować. Broń, fakt męska rzeczy, ale jak już jesteś w wojsku to sprawdzasz takie rzeczy czy nie jest naladowana czy odbezpieczona. Nawet Serenity to wiedziała. Tak, mógł o tym pomyslec w momencie kiedy się wykrwawiał i wszystko go bolało. Odpychać od siebie rece ludzi krzycząc nie, to pot bohaterów! Nie wolno go tamować!. Doprawdy, bardzo bohaterskie zachowanie. Może gdyby ktoś go postrzelił to prędzej, ale taki samobój?
Już się nie będziemy rozwodzić na temat owocow które jedli bądź chcieli jeść, co? Tak trochę nienaturalnie mi to wygląda przy ich obecnym nastroju, pocałunkach i tym co do siebie mowią o uczuciach. Owoce możemy zostawić na później i mogą się nawet nimi pobawić! W końcu Lewis musi się nauczyć że skes można uprawiać w różnych pozycjach z różnymi rzeczami i nadal może być przyjemnie. A Waters ma się zając jej nauką.
Usiadla wygodniej na udach mężczyzny nie odsuwając się mimo wszystko nawet o centrymetr. Sama była zaskoczona, że pierwsza wypowiedziała te dwa słowa, a jeszcze do tego on potwierdził że też ją kocha! I jak tu teraz nie puszyc się ze szczęścia i dumy, że trafiło się na takiego mężczyznę.
- Nie wiem, pierwszy raz powiedziałam komuś że go kocham. – powiedziała głaszcząc go lekko po szyi i patrząc cały czas w oczy. - Trzeba było spróbować. Od kiedy wróciłam bylam pewna ze to na pewno to.
Zapewne gdyby to wyszło poza szkołę nie byłoby przyjemnie, ale nawet w szkole nie moglo to bardziej wyjść. Zresztą przy aktualnej dysfunkcji większości związkow oni byli naprawdę normalni. Wiek przecież przy uczuciu się nie liczy, ale nawet nie o to chodzi. Nie mieli dziwnych problemów, że jdno bije drugie, czy któres zaszło w ciążę (dziwne czasy nastały, więc wszystko możliwe) czy cokolwiek innego. Ich normalność była wręcz denerwująca, ale tez budująca obraz że jednak jeszcze sa rzeczy w które można wierzyć.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob 21 Kwi 2012 - 17:00

Najwidoczniej ludzie odczuwają z tego satysfakcję, skoro to robią. Tylko swój swojego zrozumie w tym przypadku, więc Preston nie był w stanie odpowiedzieć na to pytanie.
Nawet ciekawa sława - być znanym z tego, że spotyka się z nauczycielem. Szkoda tylko, że działało to na ich niekorzyść i mogło spowodować same szkody.
To raczej całkiem naturalne, że kiedy człowiek się nudzi, odruchowo zajmuje czymś ręce. Zabawa włosami, zdrapywanie nalepki z butelki, rysowanie patykiem po piasku, czy też czyszczenie broni na warcie i obracanie jej w dłoniach. Serenity nigdy nie brała w czymś takim udziału, więc nie miała zielonego pojęcia o czym mówi i nie miałby jej tego za złe. Środki ostrożności też są często ignorowane i wylatują ludziom z pamięci bo co mi się może stać, to potrwa tylko chwilę - true story, historia Watersa jest wzięta z życia.
No weź już nie odbieraj bohaterom romantycznym męskości, oni tak bardzo wierzyli, że samobójstwo to absolutny szczyt odwagi i jedyne wyjście! Przykro im się zrobi z powodu dyskryminacji i przewyższania śmierci z cudzej ręki nad swoją.
Waters czuł się wyróżniony. Nie dosyć, że był pierwszym, z którym się kochała, to jeszcze pierwszym którego kochała. Pozostawało mu teraz tylko zostać jej pierwszym - jedynym - mężem żeby ciągnąć tradycję, nie ma innej możliwości, dziewczyna właśnie sama się wkopała!
- Myślałem, że to będzie dla ciebie za wiele na początek. Spłoszysz się, wystraszysz, będziesz czuła presję i stwierdzisz, że musisz mi odpowiedzieć tym samym - wytłumaczył swój tok rozumowania i wyprostował się, tym samym odrywając do poduszki, o którą się jeszcze przed chwilą opierał. Teraz mógł przysunąć odrobinę bliżej Serenity - ich potrzeba bliskości była niepisana, korzystał z możliwości przygarnięcia jej do siebie za każdym razem gdy tylko znalazła się obok. - Na szczęście mogę cię jawnie uwielbiać - dodał uśmiechając się nieznacznie.
Wyobraziłam sobie Syrenę okładającą Prestona pięściami i nie mogłam nie parsknąć śmiechem, to były komiczny obrazem. A ciąże to już jest rzecz całkowicie normalna, na topie, nie ma miasta bez szkoły, w której nie znajdzie się chociaż jedna ciężarna. Nawet na każdym forum, na jakim jestem znajduje się przynajmniej jedna wpadka, więc o czym my tu mówimy - norma. Dzieci rodzą dzieci, chyba pora się z tym oswoić, poza tym, nigdy nie ma pewności, że panna Lewis któregoś pięknego dnia nie zaliczy wpadki razem z Prestonem. Ona przynajmniej miała tą pewność, że mężczyzna jej nie zostawi w takiej sytuacji, a wiadomo, że z tym też bardzo różnie bywało, facet się zawsze ze wszystkiego wybroni i od wszystkiego wywinie.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie 22 Kwi 2012 - 18:34

Podejrzewam ze nikt normalny, kto posiada jakieś uczucia nie był w stanie tego zrozumieć. Ludzie po prostu byli zbyt pokręceni i zrozumienie ich byłoby naprawdę stratą czasu, oraz zniszczeniem sobie psychiki. Może właśnie to był jeden z powodów aby dziewczyna tak bardzo chciała widzieć w człowiekach dobroć.
Miejmy nadzieje, ze nie spowoduje. Dla większości uczniów i tak te plotki to tylko plotki. Bo kto by się spodziewał, ze takie urocze maleństwo jak Serenity uwiedzie profesora? I według plotek zrobi to wyjątkowo wyuzdanie. Ugh, lepiej nawet nie wnikać.
Fakt, że jak człowiek się nudzi to bierzew ręce różne dziwne rzeczy i się nimi bawi, jednak przestrzelić się? Nie, ie mogła tego zrozumieć, może właśnie dlatego, ze była kobieta i jakoś na widok broni nie sikała z orgazmu. Cholera zresztą wie, nona w wojsku to jak cukierki z porem jeść. A o środkach ostrożności powinno się zawsze pamiętać, nawet kiedy się nudzisz. Ale co tam, nie będziemy tutaj teraz rzucać porad niespełnionej cioci Kloci. Zresztą na czas przeszły to i tak nie pomoże więc po co się bezsensownie produkować?
Jakiej dyskyminacji?! Zreszt a temat omawiany, koniec!
Preston był we wszystkim jej pierwszym. Pierwszy pocałunek, pierwszy bardziej intymny dotyk, pierwszy seks, pierwsze poważniejsze deklaracje. Wszystko było z nim, czyż to nie piękne? Tak, to niech teraz się jej oświadczy i będzie Syrenka Wodna! Dłuższa historia która wyniknela na czacie, ale jej imie ładnie będzie z jego nazwiskiem
Rozumiem. – mruknęła przytulajc się do niego mocno. Tak bardzo się cieszyła, że nie została odrzucona, tylko odpowiedział jej tym samym. Faktycznie, dopiero teraz zauważyłam jak często oni się tula czy całuja, zupełnie jakby brakowało im miłości. Takie dwa porzucone kociaki, które się nawzajem ogrzewają i dają sobie uczucie. Zarumieniła się na jego kolejne słowa. - Tak jawnie na ile to możliwe. – odpowiedziała znowu łącząc ich usta w pocałunku.
Oj tam pięściami, patelnią od razu! Chociaż tak czy inaczej jakoś ciężko mi sobie wyobrazić zastraszonego Prestona który w kącie się kuli pod groźna Syreną z patelnia w łapkach. Co do ciąż to było bardziej, ze w tych czasach to nawet mężczyzna może zajść (a przynajmniej bym się nie zdziwila) i bardziej chodzilo że Preston zajdzie. Ale jakby ona zaliczyła wpadkę to jeszcze nie byłby taki wielki koniec świata. Poradziliby sobie, chociaż oczywiście nikt nie mówi, że chcemy dzieciaka (<- to do ambitnych którzy by od razu im dali dzieciaka a mają możliwość prowadzenia MG). Małe Syrenki i Prestonki nie sa dobrym rozwiązaniem na rozwinięcie ich relacji.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie 22 Kwi 2012 - 21:59

Właśnie chodzi o to żeby próbować drugiego człowieka zrozumieć! Nawet, a raczej szczególnie, jeśli jest całkowicie różny od nas, nawet jeśli jego różnorodność graniczy z idiotyzmem - lepsze to niż zamykanie się w swoich skorupach, zasłanianie oczy i uszu byle tylko nikt nie zmienił naszego nastawienia na świat, bo za bardzo się do niego przywiązaliśmy.
Oj tam, wiadomo jak to z tymi środkami ostrożności jest. Człowiek myśli, że jest taki obeznany i może je sobie darować, bo nic mu się nie stanie, a tutaj niespodzianka i trafia do szpitala po przestrzeleniu sobie boku na wylot. Każdy lubi inne rozrywki!
No proszę, ile mnie rzeczy omija przez nie wchodzenie na chatbox! Szkoda tylko, że nienawidzę innych, niż te z czo i wxv i na innych też się nie udzielam z racji zaglądania tam średnio raz na piętnaście minut i upartego wylogowywania mnie stamtąd. Peszek, pozostanę niewtajemniczoną outsiderką, niezintegrowaną z resztą, chlip, chlip. A na wciskanie Syrenki do sukni ślubnej jest zdecydowanie za szybko, Waters nie jest aż tak w gorącej wodzie kąpany żeby jej się tutaj zaraz oświadczać, a następnego dnia lecieć do urzędu. Wszystko w swoim czasie, na ślub chyba mimo wszystko z prawnego punktu widzenia była za młoda, a rodzice nie wyraziliby na niego zgody bez sensownego powodu.
- Niedługo będzie to bardziej możliwe - powiedział zdawkowo nim odwzajemnił pocałunek.
No i właśnie dlatego ślubu nie będzie! Potem by się okazało, że Serenity przed nim była do rany przyłóż, a po ślubie trzymałaby Prestona krótko, groziła patelnią i wyznaczała godziny powrotu do domu przy jednoczesnym zabranianiu wychodzenia z kolegami na piwo. Nie zapominając oczywiście o podejrzewaniu zdrady!
Nie, życie nadal będzie niesprawiedliwe i faceci nigdy nie zaczną zachodzić w ciążę, chlip, chlip - co za tym idzie, Preston mógł spać spokojnie, to Syrenka powinna się raczej zacząć martwić gdyby któregoś pięknego dnia trochę za bardzo i za szybko by ich poniosło. Zacznijmy od tego, że dzieci nigdy nie są dobrym rozwiązaniem, wraz z ukończeniem piątego roku życia powinny być wysyłane na drugi koniec państwa do szkoły z internatem i wracać w dniu swoich piętnastych urodzin. Waters oczywiście wszystkie małe stworki lubił, te starsze też - w końcu nauczycielem był - ale nie myślał o dzieciach z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, nie czuł się w pełni gotowy na posiadanie własnego brzdąca, po drugie, jeśli dziecko, to tylko z Serenity, a na chodzenie z brzuchem była zdecydowanie za młoda. Jeśli wytrwają razem kolejne lata, on raczej poczeka aż to dziewczyna wyrazi chęć odnośnie ich potomka, a wtedy z pewnością i on będzie w pełni gotowy.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon 23 Kwi 2012 - 20:19

Ale trzeba tez patrzeć, ze nie warto czasem nawet próbować. Co Ci da jak będziesz próbować zrozumieć psychola? Co prawda ja mam obsesję na punkcie seryjnych mordercy i ich psychiki, ale nie o to chodzi. Ja to robie z zafascynowania zawiłościami, ale kiedy nie masz taki aspiracji to po co się babrać w tym wszystkim? Fakt, że zamykać się nie można, ale zrozumienie czy chociażby poznanie psychiki czyjejś tez nie zmienia od razu nastawienia do świata.
Oj faktycznie, każdemu może się zdarzyć przestrzelenie boku na wylot. Przecież to jest takie normalne i całkowicie zrozumiałe. Ale w sumie jak lubi… Tylko niech się któregoś razu nie zabije, a nawet jeżeli niech wcześniej zawiadomi Syrene o tym, że ma zamiar odejść na drugą stronę czy coś. Ładnie się wtedy pożegnają, a Serenity będzie jak typowa japońska kobieta, nie będzie płakać tylko umrze razem z ukochanym, albo będzie żyła dalej jakby nic się nie stało. Pasuje taka opcja? Też nie jest zła w sumie.
Żaluj, naprawdę! Bo Syrena Wodna w sumie wyszła od Serenity Waters jak na chwile został mi zmieniony nick. I to tak ladnie wyglądalo i wszyscy od razu że Syrena Wodna i tak już zostało. Poza tym jak się rozmawia z ludźmi to nie wylatujesz automatycznie z czata. Wiem, ze za szybko na wciskanie dziewczyny w suknię ślubna, ale ja już bym chciała. Poza tym nie musi się oświadczać, niech po prostu kupi jej suknię ślubna i postawi przed faktem dokonanym. Ładnie by wtedy uciekała… W sumie tez prawda, uzyskanie zgodny prawnego opiekuna byłby nie lada wyzwaniem dla dziewczyny. Dobra niech poczekają te kilka lat i dopiero wtedy będziemy ubierać ją w biel.
- Co masz przez to na myśli? – zapytala przyglądając mu się uważnie. No oczywiście, że taka by była! Nie może pozwolić swojemu męzowi na szlajanie się nie wiadomo gdzie i z kim. Powinien siedzieć z nią na tyłku w domu i masować jej stópki. I uczyć ja dalej w strefach erotycznych, przecież to dziewczę tak mało wie, a tyle jeszcze by chciało poznać. Zaczela myśleć że to dziewictwo nie było takie fajne jak wszyscy sądzili, ale i tak cieszyła się że oddała się dopiero Prestonowi, a nie byle komu wcześniej.
Dlaczego jeszcze nie ma tej sprawiedliwości na świecie? Przydałoby się tak lekko, bo jakim prawem tylko my mamy cierpieć i wgl? Jak Preston mógł spac spokojnie, co? Nie ma tak że zwalamy tylko na jedną strony i tylko kobieta powinna uważać na to czy by nie zajść. Do tego sa nadal potrzebne dwie osoby! Poza tym dzieci nie sa takie złe. Właśnie najgorsze są do tego piątego roku życia. Drze się toto i nawet nie wiesz czego chce bo jeszcze nie potrafi sprecyzować swoich myśli. Potem to już przynajmniej układa normalne zdania i wgl. Ona tez nie była na to gotowa, była na to za mloda i nie uśmiechalo jej się latac z brzuchem po szkole. Już wystarczy że Chloe zaszła i jedna ciąża w szkole wystarczy. A Serenity i Preston niech żyja w swoim bajowym i różowym świecie dalej.
Przesiadła się tak, ze siedziała na nim okrakiem i cała zarumieniona polizała go po ustach, a dokładniej jezykiem obrysowała usta mężczyzny. Chciała mu pokazac jak bardzo go kocha i jednocześnie nie wypowiadając swoich myśli na glos pokazać mu że chce nauczyć się czegos nowego. Oj, wyuzdana dziewczynka się z niej robi, gdyby pominąć ogólne zawstydzenie i kolor dojrzałych pomidorów na policzkach.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon 23 Kwi 2012 - 21:28

No akurat ja osobiście uwielbiam rozkładać ludzi na części pierwsze, przyglądam się, rozmawiam i analizuję - nie można ocenić człowieka nie znając go dokładnie, przynajmniej z takiego założenia wychodzę. Poza tym, no proszę, przecież każdego interesuje co siedzi w głowie takiemu człowiekowi, który postanowił wymordować jakąś rodzinkę tylko pozornie dla rozrywki, nie?
Właśnie, przecież postrzały są na porządku dziennym, zdarza się to setki razy na dobę. Wszystko będzie ładnie zaplanowane, zaraz wspólnie wyznaczą datę śmierci Prestona i to zdecydowanie bardziej romantyczne niż jakiś tam seks na płatkach róż i przy świecach, wszystkich na forum właśnie zżera zazdrość, jeśli to czytają. Syrena niech lepiej nie zemrzywa tylko żyje dalej, bez przesadnego dramatyzmu, zrobimy z niej silną, obojętną kobietę, która rozumie, że prawdziwy mężczyzna musi popełnić samobójstwo i zostawić ją zupełnie samą. Takie są prawa miłości, wiadomo przecież!
Jak się rozmawia z ludźmi, to nie wywala, owszem, ale ja nie mam chęci siedzieć tylko na chatboxie i wgapiać się we wszystko, co ludziska wypisują - skaczę po stronach, piszę na gadu, a tam zaglądam raz na piętnaście minut i wtedy coś piszę, ale muszę się logować po raz kolejny. Jakoś przeżyję brak orientacji w forumowych ploteczkach i swatach!
Tak, kupi jej suknię ślubną, a potem się okaże, że nie taka, tu za długa, tam za ciasna, tam za wąska, krój nie ten, tiulu miało nie być i jak to ecru, a nie biała?! To by dopiero było samobójstwo! Na śluby przyjdzie czas albo i nie przyjdzie, się jeszcze zobaczy, nie ma przecież pośpiechu.
- Zmianę pracy. Szkoły, dokładniej rzecz ujmując - wyjaśnił spokojnie. W czasie wyjazdu dziewczyny analizował wszelkie za i przeciw; w tej chwili był już pewien, że to będzie najlepsze wyjście ze wszystkich. Wtedy nikt nie będzie miał prawa już im czegokolwiek wytknąć, nie licząc oczywiście różnicy wieku, do której tak czy siak się ludzie przyczepią.
Ależ on by ją dalej ładnie edukował jeśli chodzi o strefy erotyczne, po prostu nie mogła zamęczyć biedaka. Jeszcze się z Syrenki przez niego jakaś erotomanka zrobi i co wtedy? Nie będzie go w ogóle nie wypuszczała z domu albo, co gorsze, decydowała się brać lekcje u innych mężczyzn, których Preston musiałby natychmiast wymordować.
Nie, chodzi o to, że mógłby spać spokojnie, bo on z racji posiadania dziecka nieprzyjemności mieć nie będzie. Był dorosły, dojrzały, mógł już mieć potomka. To Syrenka była tutaj na straconej pozycji. Uczennica, w dodatku niepełnoletnia - spać spokojnie by nie mogła z pwoodu ludzkich spojrzeń i szeptów. Resztą już by się przejmować nie musiała, bo Waters bardzo dobrze zająłby się i dziewczyną i dzieckiem. Które fajne są tylko i wyłącznie do piątego roku życia, kiedy jeszcze nie wstydzą się tego, że są dzieciakami i można je rozśmieszyć w trzy sekundy tak, że niemal płaczą. Może i później mówią pełnymi zdaniami i da się je zrozumieć, ale co z tego, skoro chcą być wielkimi dorosłymi, mądrzą się jak nie wiadomo kto i uważają za ósmy cud świata? A rodzice oczywiście potakują, ślepi ludzie nie widzący, że pod ich dachem rośnie mały terrorysta.
Prawdę mówiąc nie spodziewał się takiego gestu po Lewis choć właściwie nie było w nim nic złego. Rumieńce nadal zdradzały, że nie przywykła do podobnych zachowań, ale to nie oznaczało, że mężczyzna ma zamiar informować ją o swoich spostrzeżeniach, wręcz przeciwnie. Sam oblizał usta, kiedy już się od niego oderwała, a później pocałował ją krótko i przygryzł delikatnie jej dolną wargę chwytając za krańce koszulki, którą na sobie miała. Przynajmniej jeszcze chwilę temu, bo skutecznie jej się pozbył.
- Od zawsze wiedziałem, że ubrania nie są stworzone dla ciebie - stwierdził z uśmiechem, bez jakiegokolwiek skrępowania przyglądając się jej ciału. Nie dotykał go, po prostu patrzył, a wiadomo jaki miało to wpływ na Syrenkę.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon 23 Kwi 2012 - 21:53

Nie jesteś w stanie przede wszystkim poznać człowieka, kiedy nie masz czego analizować. Tajemniczość tajemniczością, ale trzeba też pozostawić dla takich stworzeń jak my, które uwielbiają rozdrabniać psychikę człowieka i dopiero potem oceniac. I tak to lepsze niż ocenianie kogoś na podstawie domysłów i opinii reszty społeczeństwa. Nie każdy, część ludzi boi się poznac motywy, a strach pewnie jest przed tym, ze taki człowiek może być tak zdumiewająco podobny do zwykłego szaraczka. Większość seryjnych mordercy to mili, młodzi, eleganccy panowie którzy po prostu mieli swoje fetysze i schorzenia różnego rodzaju. Fascynujące, aczkolwiek też przerażające. Każdy może być seryjniakiem.
Pfff, w ogóle kto pomyślał o tym że czuły seks na płatkach róż z truskawkami i szampanem może być bardziej romantyczny od planowanej daty śmierci? Przecież tak się nie da, a oni ładnie sobie zaplanują zapiszą w kalendarzu i wszystko przygotują. Po wszystkim Serenity złoży Prestona do grobu, a sama będzie wiodła życie jako niezależnej i silnej kobiety, dla której nie ma znaczenia coś takiego jak smutek czy boleść po mężu (bo zakładamy, że wtedy już będą małżeństwem, inaczej się nie da). Tylko ona będzie musiała patrzeć jak on umiera? Chyba tak, bo przez to stanie się jeszcze silniejsza i bardziej dojrzała. Ah, jeden jedyny związek w życiu a ile doświadczeń przyniesie tej drobnej osóbce.
No spoko, rozumiem bo sama często też zamiast patrzeć co pisza na czacie to gadam na gadu albo przeglądam tysiące innych stron. Ale lubie tam być chociażby po to, aby dowiadywać się najświeższych plotek, albo z kimś się pokłócić co robie nad wyraz często ostatnimi czasy. To ja Ci będę przekazywać wszelkie ciekawe plotki i ploteczki.
Nie mogłaby być w sumie miała, bo dziewczyna już nie jest dziewica. Także zostaje albo biel z kolorowymi dodatkami albo właśnie ecru. Ale dobra, nie wnikajmy w to za szybko, mieli jeszcze dużo czasu do wypowiedzenia magicznej przysięgi która zlączy ich do końca życia. Brrr… trochę przerażająco to zabrzmiało.
Słysząc wyjaśnienie mężczyzny od razu pojaśniała i uśmiechnęła się szeroko. - To oznacza, ze oficjalnie będziemy mogli być razem! – powiedziała z charakterystyczną dla siebie radością. Co prawda nie chciała żeby rzucał swojej pracy, jednak jak mówił, że może zmienić szkolę to chyba nie było tak źle, prawda? Co prawda już nie będzie uczył w ich szkole, jednak nadal będzie miał prace i to było ważne dla Serenity. Nie chciała go stawiać przed wyborem że albo praca albo ona, dlatego posłusznie sobie milczała na ten temat.
Pfahahahaha z Syrenki erotomanka? Nawet jeżeli się zmieni jakimś cudem w nimfomankę, erotomankę, dominę i cholera wie co to nadal zostanie przy nim. Była tak wiernym stworzeniem jak jeszcze mało które duży potencjal, ale tez było cholernie zazdrosne. Predzej wiec nie wypuściłaby go z domu niż uwodziła innych mężczyzn.
Dlatego właśnie na razie zostaniemy bezdzietną para, będziemy tacy wyjątkowo normalni i nie na czasie. Już teraz miała problemy w szkole przez plotki i zapewne gdyby zaszla w ciążę to byłoby jeszcze gorze. I nawet nie chciała sobie wyobrażać co by było z jej bratem. Zabiłby ją na miejscu, albo najpierw zabiłby Prestona na jej ocach a dopiero później dziewczynę. Co do dzieci nie będziemy się sprzeczać, bo nadal sadze że od piątego roku życia robią się dopiero fajne. Poza tym generalizujesz, nie wszyscy rodzice i nie kazde dziecko jest takie okropne jakby mogło się wydawac na pierwszy rzut oka.
Może miedzy innymi właśnie dlatego wykonała ten gest? Wiedziała, że go to zaskoczy, sama była zaskoczona swoją chwilową odwagą, jednak raz na jakiś czas trzeba spróbować. Westchnela cicho kiedy poczuła żeby mężczyzny na swojej wardze, a chwile później już nie miała na sobie koszulki. Nieco automatycznie i instynktownie zasłoniła piersi dłońmi przed wzrokiem Prestona.
- Co jest takie piękne w tych małych piersiach i szerokich biodrach, że z tkim uwielbiem się im przygadasz? – zapytała cicho po chwili opuszczając dłonie. Nadal płoneła ze wstydu jednak już starala się nie zasłaniać swojego ciala mimo że rączki świerzbiły. Widziała w oczach Watersa, że była dla niego piękna, nie rozumiała jednak dlaczego.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 24 Kwi 2012 - 15:43

Zawsze jest co analizować. Wypowiedzi, zachowanie, gesty. Ludzie się boją wszystkiego, wolą sobie wmówić, że taki seryjny morderca już urodził się ze skrzywioną psychiką, a to jedna wielka głupota. Każdy może stać się kimś innym, niż jest w chwili obecnej, żaden człowiek nie rodzi się ani zły ani dobry, ale to już zbyt niewygodna teoria żeby niektórzy mogli ją kupić.
Ja też nie rozumiem co to za romantyzm, bezsens kompletny, nie to co samobójstwo. Powinni wprowadzić ten motyw w każdej telenoweli brazylijskiej, wyobraź sobie tysiące zapłakanych kobiet przed telewizorami i nagłą zmianę w decydowaniu co romantyczne, a co nie! Nic, tylko brać się do roboty i rozpoczynać przygotowania do wielkiego wydarzenia jakim będzie dramatyczna śmierć Prestona.
Bądź moją Gossip girl! Nigdy nie lubiłam tego serialu, ale pomysł możemy zaczerpnąć, inaczej będę człowiekiem całkowicie niezorientowanym odnośnie życia forumowej śmietanki towarzyskiej. I bez kłótni mi tam, kochajcie się wszyscy, rzygajcie tęczą, bawcie się w dzieci kwiaty i te sprawy, no. Wtedy przynajmniej będę mogła tłumaczyć, że atmosfera jest dla mnie za słodka!
To ktokolwiek jeszcze się trzyma koloru sukni w połączeniu z dziewictwem? Zresztą, wydaje mi się (ale pamięc może mnie mylić), że tutaj chodzi o kwiaty - dziewczyna, która nie jest dziewicą może mieć białą suknię, ale pod żadnym pozorem nie może mieć białych kwiatów. Przynajmniej teoretycznie, rzecz jasna, bo w tej chwili pary, które nie współżyją przed ślubem można pewnie policzyć na palcach u rąk. No i te magiczne, nic nie warte przysięgi, kolejna ważna rzecz, którą się mało kto przejmuje. Może chociaż Syrenka i Waters by się bardziej na nich skupili i starali dotrzymywać tego, co przysięgali, to byłaby miła odmiana.
- Właśnie dlatego chcę zmienić szkołę - uśmiechnął się widząc radość na twarzy dziewczyny, co upewniło go tylko w przekonaniu, że podjął dobrą decyzję. Gdy tylko przeniesie się do innej placówki, będą mogli zachowywać się zdecydowanie bardziej swobodnie, bez obaw, że ktoś może ich przyłapać. Nie będą już widywali się w St. Bernard, a to, co Syrenka robi poza szkołą nie powinno już nikogo martwić czy też być powodem do plotek.
Skoro obydwoje byli tacy zazdrośni, ich związek w końcu zacznie wyglądać bardzo... ciekawie. Całodobowa kontrola, gdzie jesteś, z kim jesteś, co masz na sobie, dlaczego to masz i po co zakładasz kolczyki wychodząc z koleżankami? Powinnaś stroić się dla mnie! Nic tylko czekać aż zaczną popadać w paranoje - wtedy najprawdopodobniej miejsce będzie miało spektakularne samobójstwo Prestona.
Dobra, nie wszystkie dzieciaki po piątym roku życia nadają się do reklamacji, ale też nie wszystkie są znośne. Tak właściwie dla mnie są, póki nic nie mówią. No i to nie zmienia tego, że wkurzające stworzenia robią się wkurzające przez swoich rodziców. Innej opcji nie ma, popadają w uwielbienie do małego stworka i pozwalają sobie wchodzić na głowę, niektórym ciężko zrozumieć, że jeśli już ma się dziecko, to trzeba je jeszcze wychowywać.
Gdyby Serenity nie zabrała rączek, Preston z pewnością sam by to zrobił zdecydowanym, ale i delikatnym ruchem. Rozumiał, że może czuć wstyd skoro był jej pierwszym, za to za nic nie mógł pojąć kompleksów, które miała. Było to dla niego całkowicie niezrozumiałe, bo nie mógł dostrzec żadnej niedoskonałości, która by mu przeszkadzała.
- A co w nich brzydkiego? - odpowiedział pytaniem na pytanie nim nie zarysował delikatnie talii dziewczyny dłońmi zatrzymując je na biodrach. Nim zdążyłaby cokolwiek zrobić albo powiedzieć, chwycił ją mocno i podniósł się z Syrenką na rękach, a później ruszył w stronę szafy znajdującej się naprzeciwko łóżka. Otworzył jedno skrzydło - po wewnętrznej stronie znajdowało się duże lustro w którym mogli się obejrzeć od stóp do głów. Ustawił Syrenkę naprzeciwko, a sam stanął za nią, tak blisko, jak tylko się dało.
- Spójrz na siebie - mruknął jej do ucha, spoglądając na odbicie. - Kształtne piersi, wcięcie w talii, ładnie zarysowane biodra. Dla mnie jesteś idealna.
Sunął dłonią po każdym elemencie ciała, o którym mówił, muskając przy tym ustami syrenkową szyję.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 24 Kwi 2012 - 18:22

Ludzie się boją wlasnego cienia, jak coś nie idzie po ich myśli to od razu jest złe i trzeba to odseparować od społeczeństwa. Najlepiej jakby wszyscy byli tacy sami, wtedy może byłoby bezpiecznie. Ale tak jest, były na ten temat badania, ze w dobrej dzielnicy jak ktoś zrobi coś złego (anonimowo) to to popycha do zlego reszte „dobrych mieszkańców”. Także nie ma dobrych i złych ludzi jest tylko świadomość i silna wola. Przed wszystkim możesz się powstrzymać, ale nie zawsze chcesz. W końcu ta zła strona tak bardzo kusi, bo jest inna od tego co znamy na co dzień.
Samobojstwo też nie zawsze jest romantyczne, no ale dobra. Planowanie śmierci w Japonii przecież ma wieloletnią tradycje i w ogóle, tylko w naszym społeczeństwie to jest cos dziwnego. Nie wyobrażam sobie jednak żeby w modzie na sukces ktoś sobie w kalendarzu zapisał kiedy ma umrzeć. W każdym razie już wszystko przygotowujemy. Tylko jaki kolor całunu, niebieski biały czy czerwony ze zlotymi nitkami? Osobiście chciałabym ten czerwony jakby krew zaczęła wyciekać to nie będzie tak bardzo widać, co ty na to?
Dobrze, będę przekazywać Ci wszelkie ciekawe informacje, tylko teraz nie ma co bo jakoś pusto się zrobiło . W każdym razie rzygamy już tęcza i jest ogólnie dobrze. Na razie świeżych plotek nie ma może później.
Generalnie co do tych sukien to chyba zależy też od regionu w którym zyjemy. U mnie zawsze było, że dziewica musi mieć calą białą suknię, a niedziewica musi mieć jakiś kolor na sukni. O kwiatach nigdy nic nie było. Zapewne tak, ale są takie, dziewczyna niezdecydowana, facet wielce zakochany i zyja kilka lat bez seksu. Tak przecież też się da, wystarczy chcieć. Syrenka i Preston na bank będą trzymać się tych przysięg o ile dojdzie u nich do ślubu, oboje byli inni od reszty społeczeństwa.
- Nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze. – powiedziała z radoscią w głosie i na twarzy. Nie dziwne, w końcu marzyła o tym aby móc przejść się z nim swobodnie za rekę czy pocałować go publicznie. Kazda dziewczyna o tym marzy, ale nic mu nie mówiła bo wiedziała na co się godzi. Ale jak zmieni szkołę to będzie wszystko w miarę normalne. Nie będzie o co się czepiać i plotki na ich temat się skończą. Chociaż trochę przykro, że już go nie będzie w St.Bernard. Przyzwyczaiła się do tego, że widuje go na korytarzach, oraz że przygląda mu się bezkarnie na lekcjach. Było wiele sytuacji których jej zabraknie, ale cóż będą mieli siebie oficjalnie i to chyba było lepsze.
Oczywiście, że ich związek będzie tak wyglądał! Przeciez on nie może chodzić na piwo z kolegami bo tam mogą być kobiety, a ona się nie będzie stroić bo mężczyźni. Czyż to nie bylby cudowny związek? Pełen miłości, pasji i namiętności. Oj nie pozwoli mu się zabić, w końcu po drugiej stronie nie będzie mogła go pilnować.
Oczywiście, że to wszystko wina rodzicow. Dzieci ogólnie sa urocze i cudowne, ale rodzice je rozpieszczają i traktują jak kolejna zabawkę nie trudno wiec się dziwić ze rośnie kolejny terrorysta, albo bomba atomowa. Niestety, odpowiedzialność czasami przerasta niektórych i nic na to nie poradzisz.
A ona oderwała raczki tylko dlatego, żeby mu pokazac że wcale taka idealna nie jest. Może to było nieco samobójcze zachowanie, szczególnie dla ich związku jednak po prostu nie rozumiała jak on może ją tak uwielbiać. No i nie wiedziała jak się może a jak nie może zachowywać przy nim.
Po chwili już stała przed lustrem odwracając wzrok od stojego odbicia. Cała zaczerwieniona probowala zasłonić chociaż miejsca intymne. Jednak nie potrafiła na siebie patrzeć tak w całości, nie przy nim.
- Nie chce. – powiedziała cicho drżąc pod jego dotykiem. Jednak nie ze wstydu czy zimna, a z lekkiego podniecenia. Lustro, ona naga, czula dokładnie jego ciało przylegajce do jej pleców. To było dużo jak na tą małą dziewczynę. Po kilku długich sekundach uniosła wzrok na ich odbicie. Zamiast jednak spojrzeć na siebie spojrzała mu w oczy przez lustro. - Kocham Cie, naprawdę. – powiedziała nie wiedząc co mu odpowiedzieć na komplementy. Nadal nie wierzyła, ze jest taka piękna, ale nie chciała tez wychodzić na zakompleksione dziecko które domaga się uwagi.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 24 Kwi 2012 - 20:19

Z ludźmi właśnie chodzi o to, że im się nigdy nic nie podoba. Wszyscy tacy sami - źle. Ktoś się wybija na tle innych - też źle. Nie dogodzisz. Może faktycznie tak jest z tym "robieniem czegoś złego", nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałam, ale pewnie tak to działa. Ludzie stają się śmielsi, czują bezkarność i jakoś to leci.
Może dlatego, że planowanie śmierci to jest coś dziwnego. Przynajmniej dla naszej kultury, tam to może być normą, ale u nas to raczej nie przejdzie chyba że u jakiejś parki nastolatków z problemami psychicznymi. I masz rację z tą modą na sukces - oni wszyscy są tam nieśmiertelni, nigdy nie zemrą, na starość będę oglądała jak Brook puszcza się ze swoimi prawnukami. Krew będzie i tak widać na czerwonym, jak materiał nasiąknie to będzie nieciekawy efekt. Biały lepszy, ładnie kontrastuje!
U mnie nie wiem jak jest, o kwiatach dowiedziałam się od księdza, chyba że coś pomieszałam, a to też jest możliwe. Nigdy mnie te ślubne aspekty nie interesowały za specjalnie, więc mogę się mylić. Oczywiście przypadki, kiedy ludzie zachowują czystość do ślubu się znajdą, ale też są na wymarciu.
Okej, w takim razie będą chodzić w tym samym czasie do tego samego lokalu. W jednym kącie on z kumplami, w drugim ona z koleżankami. Będą się taksować spojrzeniami cały wieczór i pilnować czy przypadkiem nikt nie próbuje któregoś z nich odbić. Oczywiście każde z nich będzie zmuszone ubrać się w najbardziej stare i znoszone ciuchy, tak na wszelki wypadek, o. A po powrocie do domu będą mogli się kłócić o spojrzenia i uśmiechu, których nie było, a po długich godzinach godzić w bardzo przyjemny i czasochłonny sposób. Pośmiertnie pilnować go nie będzie musiała, bo w niebie nie ma pociągu seksualnego! Śluby unieważnione, wszyscy żyją jak brat z siostrą (kolejny powód dla którego takie ceremonie sensu najmniejszego nie mają).
Syrenka wcale nie musiała rozumieć czemu Preston ją uwielbiał. Wystarczyło, że to zaakceptowała, on też wielu rzeczy nie rozumiał jeśli chodziło o kobiety, ich psychikę i tego typu sprawy, a mimo to przyjmował na klatę wszelkie humorki i nie dociekał żeby nie wywoływać wojny. Na skalę światową, rzecz jasna, bo tylko w takie bawi się płeć piękna.
- Dlaczego? - Czuł jak drży i nie był do końca pewny czy chodzi o emocje, które wywołuje on czy też raczej o wstyd, który odczuwa. Oderwał jej ręce od ciała żeby się nie zakrywała i sam zasłonił te same miejsca. Nie był to jednak suchy dotyk mający na celu jedynie ukrycie poszczególnych fragmentów - pieścił ją delikatnie nie przestając uspokajająco muskać szyi żeby choć odrobinę odprężyć Lewis i udowodnić, że on akceptuje ją w stu procentach, więc ona tym bardziej powinna pójść w jego ślady.
- W takim razie nigdy więcej nie wątp w mój gust - powiedział z delikatnym uśmiechem, spoglądając jej w oczy z charakterystycznym ciepełkiem zarezerwowanym wyłącznie dla dziewczyny, a następnie przekręcił odrobinę jej głowę żeby móc ją pocałować. Wciąż nie zmienił pozycji w jakiej się znajdowali choć liczył się z tym, że Lewis może się nie przełamać i zamknie się w swojej skorupce. Nie miał zamiaru do niczego zmuszać brunetki, ale przecież sama prosiła żeby był jej nauczycielem. Musiała zaakceptować swoje ciało żeby czerpać należytą przyjemność z ich zbliżeń.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto 24 Kwi 2012 - 22:54

Ludziom się nie da dogodzić, najlepiej żebyś był tacy jacy oni chcą, a jak nie to spierniczaj. Gorzej, że wiele osób się do tego dostosowuje i później jęczą że zostali tylko wykorzystani i porzuceni. Błaagam. Tak jest, wystarczy trochę o tym poczytać, ale oczywiście nikt z dobrego domu się do tego nie przyzna, bo jak oni mogą być okropni i źli. Przecież oni są bogaci i mondrzy to oni muszą być dobrzy. Innego wyjścia nie ma.
Zapewne tak, nie wiem generalnie akurat nad tym się nigdy nie zastanawiałam. Na studiach tylko czytaliśmy opowiadanie apropo właśnie śmierci samobójczej pary japońskiej w czasie wojny. Cudowne, aczkolwiek przerażająco prawdziwe. U nas tego się nie spotka, jednak u nich to kiedyś była norma. My kiedy coś takiego robimy jesteśmy godni pożałowania oni wychwalani. Weź, nasze wnuki będą oglądały jeszcze jak Brook rozrasta swoja rodzine, a później jest w wielkim szoku, że to jej kolejny wnuk/syn/ojciec w jednym. Będzie widać ale mniej. Poza tym te złote nitki… przy białym sa tylko srebrne. Albo Serenka doszyje jeszcze kwiaty z cekinków i może być biały w takim razie. W końcu Preston musi mieć efektowne pożegnanie się ze śwatem.
Nie wiem, możliwe. O kwiatach nic nigdy nie słyszałam i zapewne już nie usłyszę. Nie dane chyba jest mi wystąpić w tej pięknej sukni z marzeń. Ale cóż, życie jak to mówią. Okej, pasuje mi taki układ, że będą chodzić do tych samych klubów. W końcu ktoś musi ich pilnować, a sami sobie nie poradzą. Tak przynajmniej będą mieli siebie na oku i nadal będą mogli się dobrze bawić, czyż to nie jest wręcz perfekcyjny układ? Powinno być więcej takich idealnych związków jak oni. Ah ale te ich kłótnie będą cudowne i intensywne przecież. Na co dzień spokojna cudna para, a w domu darcie pysków i oskarżenia o niewiadomo co. Po prostu dwa wulkany uczuć które jeszcze nie wybuchły. W sumie chciałabym zobaczyć ich kłócących się na poważnie, gdzie żadne by nie chciało spuścić ze swojego zdania. Ej, to nie idziemy do nieba, zostańmy w piekle ostatnie w czyścu. Będziemy się bawić i w ogóle cudownie sobie żyć bez tego sikania tęczą.
Z tym, że jej ciężko było to zaakceptować, kiedy nie wiedziała dlaczego. Sama nie widziała u siebie żadnych cech przez które mogłaby być atrakcyjna dla kogoś takiego jak Preston. Przecież Waters mógł mieć każda dziewczynę, te najpiękniejsze nawet o nim czasem szeptały w akademiku. A jednak jego uczucie padło na Serenkę, małą, delikatną szarą myszkę, która przecież nie ma w sobie nic nadzwyczajnego. Po prostu nie rozumiała tego, nie takie były prawa natury. Najładniejsze dziewczyny dostają najprzystojniejszych chłopaków a reszta ochłapy. A jej się trafił przystojny, młody nauczyciel. Spełnienie fantazji wielu młodych dziewczyn!
- Bo to nie jest naturalne. – powiedziała cicho lekko buntując się przeciwko temu że zabrał jej rączki. Zacisnęła je jednak w pieści i opuściła wzdłuż ciała. Rozchyliła lekko usta czując delikatny dotyk mężczyzny na swoich miejscach intymnych. Jak on ją chciał uspokoić kiedy pobudzal ją praktycznie samą swoją obecnością, a kiedy jeszcze dołączał do tego te delikatne pieszczoty! Przecież to było nie do zrobienia. Poza tym akceptowała siebie, ale tylko do pewnego momentu. Tak, wiem ze to się nijak ma do akceptacji, ale póki dziewczyna nie widziała swoich mankamentów było przecież wszystko dobrze. A teraz stała zupełnie naga przed lustrem, a za nią Preston który na nią patrzył i dotykał jej ciała. Miała ochotę zapaśc się pod ziemię ze wstydu. - Nie wiem czy jestem w stanie do końca zaakceptować to wszystko. – powiedziała cicho, jednak na jej ustach pojawił się ten delikatny uśmiech, prawdopodobnie spowodowany ciepłem które zobaczyła w oczach mężczyzny. Zmusiła go jednak aby mogła się obrócić do niego przodem, nie chciała już patrzeć na siebie, mimo że to była całkiem podniecająca myśl, nawet jak na naszą niewinną Lewis. Czuła jednak, ze jak jeszcze usłyszy od niego komplement, albo zobaczy w lustrze z jakim namaszczeniem potrafi ją dotknąć, zupełnie jakby faktycznie była nie wiadomo kim to uciekłaby do łazienki. Oplotła raczkami szyje Prestona wtulając się cialem w jego ciało. Tak, miała wizję aby uprawiać z nim seks przed lustrem, ale jednak za szybko jeszcze na to było dla panny Lewis. Bała się tego co może zobaczyć w odbiciu i teraz po prostu pragnęła zapomnieć o tym, że jest naga i że on potrafi patrzeć na nią z takim pożądaniem. Trudno to było wyjaśnić, bo z jednej strony Serenka pragnęła się kochać z mężczyzną, ale z drugiej nie chciała być w centrum jego uwagi. Ah, kobiety to skomplikowane stworzenia. Albo po prostu stojąc przed tym lustrem poczuła si jeszcze mniej wartościowa. Cholera wie.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 14:10

Akurat u nas w czasie wojny samobójstwa nie były aż tak niespotykaną sprawą i nie ma się w sumie co dziwić. Czasami ludzie, wiedząc, że czeka ich wywózka do obozu koncentracyjnego, połykali trucizny żeby do niego nie dotrzeć. Większość chyba miała przygotowane takie wyjścia awaryjne, ciężko ich za to potępiać.
Brook to chyba będzie miała swoje miasto, a w nim wyłącznie jej dzieci, do później starości będzie je rodzić, a później tak się pogubi, że faktycznie weźmie piętnasty ślub ze swoją rodziną. Tylko co się stanie jak aktorka grająca naszą ulubioną bohaterkę kopnie w kalendarz? Raz, że żałoba narodowa, dwa, że nikt już jej przecież nie zastąpi!
Jak to nie dane, jak będziesz chciała, to pokopytkujesz do kościoła w sukni ciągnącej się za Tobą jeszcze przez kilka metrów. To pewnie kwestia miejscowości, ale w tych większych wszyscy mają tak naprawdę gdzieś kroje i kolory sukni, ile to razy dziewczyna w zaawansowanej ciąży staje przed ołtarzem od stóp do głów w bieli. Ksiądz ma niewiele do gadania, ten się na coś nie zgodzi, to znajdzie się inny, w tej chwili to żaden problem. A później możesz zacząć się popisowo kłócić, tak samo jak Preston i Serenity! Swoją drogą, to by było ciekawe zjawisko gdyby w końcu tak im padło na psychikę i zaczęli udawać tylko parkę idealną choć w rzeczywistości wszystko sypałoby im się na głowy. Tylko czy w ich przypadku to realna opcja? Raczej żadne z nich nie będzie chciało się męczyć w relacji, która zdążyła się wypalić na przestrzeni lat. Każde z nich poszłoby w swoją stronę, oczywiście po tym, jak już by zdali sobie sprawę z beznadziejności sytuacji.
Stara, do czyśćca nie idziemy, bo stamtąd to tylko do nieba, chodźmy do ciepłych krajów podziemnych, grzejmy tyłki koło wszystkich seryjnych morderców i zbrodniarzy wojennych.
Dla kogoś takiego jak Preston. Zupełnie jakby był nie wiadomo kim, podrywaczem znanym na skalę światową przed którym wszystkie dziewczyny rozkładały nogi i chciały go za wszelką cenę sobie przywłaszczyć. To zupełnie inny typ człowieka, on nie potrzebował każdej dziewczyny, wystarczyła mu jedna Syrenka. Właśnie dlatego, że tak bardzo się różniła od wszystkich kobiet ociekających świadomym seksapilem, uwodzicielek pewnie stąpających po ziemi. Delikatność panny Lewis była ujmująca, absolutnie wyjątkowa i już niespotykana. A odnośnie kolejnej zasady - najładniejsze dziewczyny dostają najprzystojniejszych chłopaków - to akurat wszystko się zgadzało, o!
- Akceptowanie swojego ciała? To, że na mnie działasz? - zapytał, nic sobie nie robiąc z jej buntu. Nic nie mówił o uspokajaniu jej ciała! Chodziło o psychikę, miała zobaczyć, że akceptuje ją stuprocentowo, oswoić z jego dotykiem i zobaczyć, że dla Prestona to rzecz całkiem naturalna spoglądać na ciało Syrenki z uwielbieniem. Mimo to , pozwolił jej się odwrócić do siebie twarzą i objął ją pozwalając w siebie wtulić jak tylko chciała.
- Wracamy do łóżka? - zapytał cicho, z twarzą ukrytą w syrenkowych włosach, których zapach właśnie spokojnie wdychał, gładząc ją delikatnie po plecach i spoglądając na zgrabne pośladki panny Lewis, idealnie odbijające się w lustrze. Już on ją dowartościuje, spokojnie!
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 15:21

Jako chrześcijanie powinniśmy tepić kazdą formę samobójstwa, bo niby na to nie ma wytłumaczenia. Z tym ze tam było to inaczej niż u nas. Tam to bardziej polegało na tym, że samobójstwo popełnili aby nie splamić swojego honoru zdradą przyjaciół czy coś takiego. Zresztą mi to jest trudno pojąć, bo chyba nie odważyłabym się nigdy na odebranie sobie życia. Może w obronie dziecka, ale tak? Nie wiem, aczkolwiek jestem w stranie probowac chociaż usprawiedliwić niektórych za samobójstwa.
Miasto to za mała przestrzeń. Ona powinna mieć przynajmniej kraj o ile nie kontynent. I wszyscy z tym cudownym nazwiskiem. I Brook która będzie powiększała swoją rodzinę z rodziną. A jeżeli tej aktorki zabraknie to nie mogą nikogo za nia dać. Powinni wynaleźć nową postać w tym serialu która będzie taka cudowna, że jednocześnie będzie babcia ciocią córką i żoną dla swojego kochanka. A i siostrą. Ale jak jednak nie jest niesmiertelna to faktycznie będzie trzeba ogłosić żałobę narodową i wgl.
Oj dluzsza sprawa z tym Kościołem, suknią i tego typu rzeczami. Księża też nie zawsze się zgadzają aby coś się odbywało pzoa ich parafią. Jakieś tam głupawe zasady, czy cholera wie co. A zgadzają się za opłata oczywiście, ile chcesz dać czyli minimalnie 500 zł. Ale kłócić z kim? Z księdzem czy niedoszłym mężem? Oni prędzej by się rozstali niż na silę ze sobą byli. Oboje sa zbyt rozsadni na to aby zostawać ze sobą tylko z powodu dawnego uczucia i przyzwyczajenia. Czasem ten rozsądek jest straszny, ale akurat w tym przypadku byłby odpowiedni. Przykro byłoby gdyby się rozstali, jednak skoro tak miałoby być dla wszystkich lepiej to po co trwać w beznadziejności.
Dla niej był takim nie wiadomo kim. Był ideałem, kimś kto może mieć każdą i wcale by się nie zdziwiła gdyby faktycznie miał tą każdą. Szczególnie po tym co słyszala w akademiku, że jest dobry w łóżku i takie tam. Tak, takie chodza plotki panie profesorze. Czyżby jednak Serenity nie była pierwszą uczennicą? Poza tym nikt nie mówi, że potrzebowal każda dziewczynę, bardziej tutaj chodziło o samo posiadanie. Własnie! Więc dlaczego przystojny facet jest z szarą myszką jak Serenity? Ale dobra, nie roztrząsamy więcej tego tematu, Lewis jest szczęśliwa że wreszcie ktoś na nią patrzy inaczej niż jak na powietrze i na tym póki co pozostańmy.
- Nie, bardziej chodzi o to drugie. – powiedziała cicho wtulając twarz w jego szyję. - Nie powinieneś mnie pożądać tylko bardziej kogoś w stylu Indiany czy Chloe. One sa bardziej kobiecie. – i wyraziła wreszcie to co myślała. Mimo wszystko ciężko jej się będzie oswoić z tą świadomością, że jest dla niego godna pożądania. Miala potwornie niską samoocenę i Preston niestety będzie musiał się natrudzić aby dziewczyna poczuła się pewniej. Dlatego nie ma obaw że stanie się nagle chodzącym seksapilem. - Tak, wróćmy. – powiedziała cicho nie zdając sobie sprawy, że on może teraz mimo wszystko na nią tak bezczelnie patrzeć. Po prostu kiedy się w niego tak wtluała i czula dłonie na swoim ciele czula się o wiele bardziej spokojna. Nieświadomie też przekazywala ten niepokój i równocześnie bezpieczeństwo mężczyźnie. Nie zapominajmy w końcu o poparanej mocy Serenity. Jednak dzięki temu mógł lepiej zrozumieć co ona czuje w danej chwili.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 16:02

Kościół nie chce widzieć wytłumaczenia, dlatego go nie uznaje. Czasami ma takie absurdalne zasady, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. W każdym razie, bardzo honorowe postępowanie, ale gdyby taka zasada odnośnie zdrady przyjaciół i samobójstwa miała panować w naszym kraju, byłoby nas naprawdę malutko. Wiesz, człowiek inaczej patrzy na odebranie sobie życia, kiedy wszystko mu się układa, a inaczej w chwili zagrożenia życia i to znaczącego zagrożenia połączonego z ciężką pracą, ogromnym cierpieniem, brudem, nędzą i codziennym przyglądaniem się ludzkiej śmierci. Ciężko stwierdzić co kto zrobi w takim momencie.
Jak aktorka grająca Brook zemrze to idziemy na casting, nie ma bata. Będziemy znane przez wszystkie emerytki na świecie i stworzymy prawdziwą armię. A potem postawimy krzyż przed naszym pałacem, ogłosimy, że chcą go usunąć i mamy całodobowy, darmowy monitoring, to jest dopiero myśl.
Nie słyszałam jeszcze wśród rodziny czy znajomych żeby ktokolwiek miał problem ze ślubem w nie swojej parafii - każdy bierze gdzie chce chociaż zwykle jest to właśnie parafia panny młodej albo pana młodego, kwestia wygody i przyzwyczajenia. Chodziło oczywiście o kłótnię z mężem, na księdza szkoda nerwów, bo z nimi i tak się człowiek nie dogada w przypadkach bardziej opornych.
Nastolatki mają wybujałą wyobraźnię, lubią koloryzować i rozsiewać plotki, nic więc dziwnego, że mogły się pojawić też jakieś o kadrze. Waters nigdy nie sypiał z żadną uczennicą (Syrenki nie licząc) i nigdy nie miał zamiaru z żadną sypiać. Dlatego też, kiedy usłyszał słowa Lewis, nie mógł powstrzymać się przed wywróceniem oczami mimo tego, że bardzo się starał.
- Pozwól, że sam zdecyduję o tym, co powinienem, a czego nie - powiedział nieco oschle. - Naprawdę chciałabyś żeby któraś z nich stała tutaj, na twoim miejscu? Aż tak bardzo przeszkadza ci, że na mnie działasz, to tak trudno pojąć, że to ciebie chcę, nie Chloe, Indianę czy kogokolwiek innego? Dla mnie to ty jesteś kobieca, z tobą chce się kochać.
Preston był mężczyzną, a więc stworzeniem posiadającym nieco mniej cierpliwości niż kobiety. Co za tym idzie, negowanie jego gustu - bo tak odbierał całe to marudzenie dziewczyny odnośnie swojej osoby i ciała - w pewnym momencie zaczęło go odrobinkę irytować. Zupełnie jakby Serenity chciała go jak najbardziej do siebie zrazić, wepchnąć w ramiona innej kobiety, po prostu się go pozbyć, co do najmilszych doświadczeń wcale nie należało. Wymienione przez nią dziewczyny były, rzecz jasna, atrakcyjne i z pewnością działały na wyobraźnię niejednego chłopaka w szkole, ale akurat na Watersie należytego wrażenia nie robiły. Może z racji tego, że nie miał w zwyczaju oglądać się za swoimi uczennicami?
Bez słowa wrócił z Serenity do łóżka okrywając ją kołdrą. Swoją koszulkę, którą wcześniej miała na sobie, cisnął w najdalszy kąt pokoju żeby tylko dziewczynie nie przyszło do głowy otulenie się materiałem i schowanie tym samym przez Prestonem.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 17:02

Bo dla Kościoła nie ma pewnych wyjaśnień i koniec. Ma być tak jak oni sadza, a jak jest inaczej to będziesz smażyć się w piekle i tyle. Nigdy nie wiemy jak zareagujemy w pewnych sytuacjach i najlepiej abyśmy nigdy tez nie musieli się przekonywać o tym. Sa przecież sytuacje bez wyjścia, które naprawdę potrafią zmusic człowieka do pozbawienia siebie albo kogoś życia. W każdym razie znalezienie się w takiej sytuacji to byłaby tragedia, ogromna.
Tak, oczywiście, ze w tym momencie idziemy na kasting. Jeszcze będziemy razem grały jedna będzie dublować drugą i będzie wręcz idealny układ. A wszystkie satre babcie będą tylko siedzieć przed telewizorami i się podniecać jak my cudownie gramy. Potem na ulicy będą nam przynosić krzyże i inne datki. Normalnie żyć nie umierać. Weź, ale tak można wykorzystać te moherki które nie ogarniają co się w życiu dzieje, ze to koniec.
No właśnie u mnie w parafii jest dużo dziwnych przypadków z Kościolem. Zapewne na przykład ja będę miała problem z ochrzczeniem dziecka, bo przecież nie mam męża i jak to tak może być. Co do ślubów to pamiętam, ze jak kuzyn wziął ślub w parafii swojej aktualnej żony to ksiądz się obraził. Tak. Dosłownie. Obraził się. Potem to objawiało się tym, że były problemy z załatwieniem czegokolwiek u niego. Co do kłótni z mężem, to spoko. Znajde sobie jakiegoś takiego co by chciał i potem spędzę resztę zycia na kłóceniu się z nim i wypominaniu mu że spojrzał na młodszą.
Oczywiście, że będą rozsiewać plotki i to nie tylko o im były. Generalnie o każdym młodszym w kadrze nauczycielskiej coś chodziło. Jeden sypiał z uczennicami, tamta robiła inne brzydkie i wyuzdane rzeczy. Dużo by tego trzeba było mówić, żeby wszystko nazbierać. Na szczęście ona nie widziała tego wywrócenia oczami, bo ona mu tu wyraża swoje wątpliwości i wgl a on tak do niej!
Kiedy usłyszała ton mężczyzny nieco się w sobie skuliła.
- Oczywiście, że bym nie chciała! Nie przeszkadza mi, po prostu nie jestem przyzwyczajona, tak? – powiedziała unosząc glowę aby a niego spojrzeć. - Nie chciałam Cie urazić. – powiedziała cicho widzac, ze go zdenerwowana. Nie o to jednak jej przecież chodziło. Nie chciała go popychac w ramionach innej, ani nic w ten deseń. Po prostu nie była siebie pewna dlatego mu to wszystko powiedziała. Inaczej by milczała, ale zaufala mu i nagle wszystko wyszlo na zewnątrz. Teraz kiedy usłyszała jego ton i zobaczyła jego minę zdała sobie sprawę ze sa rzeczy których nie można mówić swojmu mężczyźnie.
Patrzyła jak koszulka gdzieś odlatuje i westchnęła cicho. Spojrzała na mężczyznę i wtuliła się w jego ciało muskając ustami deliaktnie szyję Prestona. Nie chciała aby był na nią zły.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 19:01

Tragedią to jest nie znalezienie wyjścia z takiej sytuacji - wtedy człowiek musi niesamowicie wpadać w panikę, nawet ciężko mi pojąć taką desperację, ale podejrzewam, że w ten sposób to działa. Może właśnie w wyniku tego posuwamy się do najbardziej desperackich kroków.
Nie, ja myślę, że jedna z nas będzie Brook, a druga jej zaginioną siostrą bliźniaczką. Zakonnicą. Wiesz, takie dwie przeciwstawne osobowości, babcie to się dopiero ożywią i już nie będą wiedziały komu kibicować, taka nić rywalizacji się między nami wytworzy! Może nawet ojciec dyrektor wesprze moją karierę aktorską, wszak ja z moherowego miasta pochodzę!
To chodź chrzcić do mnie! Moja matula też męża nie ma, a problemu z moimi chrzcinami nie było, teraz też nie będzie - co prawda z tego, co wiem, z moją ciotką sytuacja była taka, że ksiądz zażądał najpierw żeby wzięła ślub i dopiero wtedy zgodził się ochrzcić moją kuzynkę, ale to dwa zupełnie inne przypadki, pewnie biedny ksiądz już zemrzał, wieki temu to było. A akcja z fochniętym duchownym całkiem ciekawa, nie powiem, może to dlatego, że masz małą parafię? U mnie jest duża, księża ludzi nie znają, więc nikt by nie mógł czegoś takiego zrobić, chyba że dla zasady.
Właśnie tak się niestety dzieje gdy tylko w kadrze znajduje się ktoś młodszy od reszty, niezależnie do tego czy to nauczycielka czy nauczyciel. Łatwiej człowieka w coś wkopać, od razu ciekawsze plotki lecą i można w ten sposób bardzo prosto, nawet niechcący, komuś zniszczyć życie. Na szczęście Prestonowi to aż tak strasznie nie groziło, jeśli tylko pospieszy się ze swoim zwolnieniem z pracy. Wtedy ludzie mogą gadać o nim co chcą, byle z dala od Serenity żeby nie słyszała i się niepotrzebnie nie denerwowała z tego powodu.
Nie chciał żeby się w sobie kuliła, nie chciał nawet zabrzmieć tak sucho, stało się to odruchowo.
- W takim razie po co mi mówisz to wszystko? Nie rozumiem dlaczego mieszasz do tego Chloe czy Indianę - powiedział spoglądając na nią. Czuł się odrobinę urażony, trochę jakby mu coś zarzucała, sobie przy tym też, a przecież już jej powiedział, że dla niego nie liczy się żadna inna dziewczyna, niezależnie od tego czy mowa o szkolnej seksbombie czy Angelinie Jolie. - Wiem - dodał, już trochę cieplejszym tonem i schylił się odrobinę żeby pocałować Syrenkę w czoło na znak, że się nie gniewa. Nie było o co tak naprawdę, choć jej brak wiary w siebie odrobinę go martwił. Przyrównywanie się do innych nigdy nie wychodziło nikomu na dobre.
Objął ją, powracając do gładzenia palcami po nagich plecach. Milczał, wpatrując się w sufit, a po chwili przymknął oczy skupiając się jedynie na wargach dziewczyny muskających jego szyję i wszystkim, co przekazywała mu przez dotyk. Myślał, że to pomoże mu jakoś zrozumieć, co czuje, ale był marnym psychologiem i na niewiele mu się to zdało.
Powrót do góry Go down
Serenity Lewis
Uczennica
avatar

Liczba postów : 446
Join date : 08/02/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 19:58

Nie wiem na czym to może polegać, zapewne nawet psycholodzy do końca jeszcze tego nie rozwikłali. Nawet nie chciałabym się znaleźć w takiej sytuacji. Ci który posuwają się do takiej desperacji muszą być naprawdę postawieni pod murem. Zresztą nie chce nawet sobie tego wyobrażać, zaczęłam mieć na to zbyt dobry humor.
Rozumiem, że Ty będziesz zakonnica a ja będę tą oryginalną Brook. Co do tych przeciwności to podejrzewam, że niedługo scenarzyści sami wpadną na coś takiego. Chyba że podkradną nam pomysł, bo może tutaj zaglądają! A te babcie stare to nawet jak będą nam kibicować to ojciec dyrektor tego nie zaakceptuje. Po pierwsze markowanie czasu, po drugie rywalizacja jest zła! Także powinnaś iść i się smażyć w piekle za takie myśli że ten człowiek by wsparł Twoją karierę filmową (przepraszamy w tym miejscu wszystkie religijne osoby które mogłyby się urazić tym co pisałyśmy *ogłoszenie rodem z pkp*)
Widocznie to zależy wszystko od parafii księdza i osob. Ale głównie chyba od księdza, bo mój nie chce pozwolić na to żebym chrzciła moje dziecko w jego parafii. Pewnie coś w tym tez jest, w dużych parafiach jest się anonimowym, a w takiej malej jak moja wszyscy się znają, a przynajmniej ksiądz wszystkich kojarzy. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej do dupy. Gdyby był inny ksiądz…
Pewnie, że łatwo szczególnie jak jest się uczniem. Teraz są takie czasy, ze jak chodza plotki o nauczycielach którzy związani są z uczniami wierzy się uczniom a nie profesorom. Nie wiadomo dlaczego tak było, ale jednak było. Nadal jednak była szczęsliwa, że dyrektor nie wierzy w ten ich romans, a nawet jeżeli to uznaje że to przelotne. I tak będą o niej gadać, nie ma znaczenia czy będzie pracował tutaj czy nie. Zostanie mu piętno nauczyciela i mimo ze nic nie będą mogli im zrobić to nadal będą chodzić o nich plotki.
- Bo się boję. Boję się ze to wszystko tylko sen, a Ty któregoś dnia się obudzisz i sobie pomyślisz „po co wziałem takie coś do siebie”. – powiedziała jeszcze ciszej o ile się dało. Kochała go i ufała mu bezgranicznie, jednak nie ufała sobie i swojemu wszystkiemu. Bała się po prostu że to wszystko sobie wyśniła, zaraz się obudzi i wszystko będzie jak kiedyś. Nadal będzie niezauważalna. Kiedy pocałował ją w czoło troszkę się uspokoiła. Kiedy znowu znalazła się w jego ramionach przymknęła oczy z lekkim uśmiechem. Podczas tych delikatnych pocałunków przekazywala mu niepokój, ale również czułość i miłość. Wszystko co czuła aktualnie, pomieszanie z poplątaniem, jednak nie potrafiła się sprecyzować. Przestraszyła się też, jego milczeniem i tym, że tak po prostu siedział. Zwykle to on był ten aktywniejszy, a Serenity tylko próbowała nad nim nadażyć. Tym razem to Lewis próbowała go obudzić, podczas kiedy tak po prostu siedział i myślał.
Powrót do góry Go down
Preston Waters
Opiekun Jeleni
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 12/02/2012
Skąd : Waszyngton

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro 25 Kwi 2012 - 21:13

Z castingu nas przydzielą! Zobaczymy która się na kogo bardziej nadaje i wtedy wczujemy się w rolę, chociaż ja faktycznie bym się na zakonnicę nadawała, bo one mi się źle kojarzą - niby takie milusie, a w rzeczywistości wredne, zawsze miałam jakąś awersję do tych kobiet. Tadeo by wsparł, on sam się w takie szachrajstwa bawi, że daj spokój, poza tym, kasę ma, widać po jego uniwerku i samochodach, którymi się wozi. Chociaż oficjalnie twierdzi, że oczywiście te samochody to prezenty. Z pewnością.
Nie rozumiem takich księży. Jak nie ochrzcisz to źle, ale z drugiej strony ochrzcić dziecka w swojej parafii nie da, więc ja się pytam wtf. Powiedz mu, że zapiszesz dziecko do sekty, to od razu się zgodzi ;d Małe parafie są beznadziejne, wszyscy wszystko wiedzą i tylko czekają aż coś się stanie żeby móc plotki rozpuścić. Niby kontakt z księżmi lepszy, ale ja już wolę go nie mieć.
Preston nie odbywał żadnej rozmowy z dyrektorem - jeszcze - ale za to czasami miał wrażenie, że plotki do niego dotarły i zaczyna w nie wierzyć. Może to tylko złudzenie człowieka obarczonego winą, jednak wydawało mu się, że patrzy na niego jakoś uważniej, jakby rozważał czy to w ogóle możliwe.
- Zwariowałaś - stwierdził, zdobywając się na nieznaczny uśmiech i pokręcił głową z dezaprobatą w połączeniu z karcącym spojrzeniem. Odsunął ją odrobinę od siebie i ujął twarz w dłonie. - Nigdy tak nie pomyślę, a to nie jest żaden sen, będę przy tobie dopóki mi pozwolisz, rozumiesz?
Nie miał pojęcia co takiego może zrobić żeby miała pewność, że zawsze przy niej będzie, ba, nawet jak mu nie pozwoli. Wtedy po prostu będzie po cichu, nie z nią, ale obok. Jednak, póki co, musiałby chyba oświadczyć się dziewczynie żeby zrozumiała, że ma w stosunku do niej zdecydowanie jak najbardziej poważne intencje i nie traktuje jako coś przejściowego, chwilową zabawkę.
Po dłuższej chwili milczenia westchnął cicho, a potem obrócił się bokiem, twarzą do Syrenki i otulił ich bardziej kołdrą, aż po samą brodę.
- Kocham cię - powiedział spoglądając dziewczynie w oczy i przytulając tak, że nie dzieliła ich żadna przestrzeń. - Ze wszystkimi kompleksami, kulejącą samooceną, niepewnością, niewiarą w siebie a także moje uczucia. I wciąż jesteś dla mnie idealna.
Jak na romantyka przystało, Waters wszystkie wady partnerki bagatelizował, za to pamiętał zawsze żeby upewniać ją w swojej doskonałości, a także o uczuciu jakim darzył wybrankę. Liczył się z tym, że Syrenka może się speszyć, znów uciec wzrokiem albo nie uwierzyć, ale popatrzył na nią srogo, co miało oznaczać tyle co nie dyskutuj ze mną, panno Lewis, a później bezceremonialnie ją pocałował nie planując w najbliższym czasie oderwania od ust dziewczęcia.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia Marco - piętro
» Sypialnia gościnna
» Sypialnia numer 4
» Sypialnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hyde Park :: Waters (West End)-
Skocz do: