IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 La Brasserie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Natasza Wondrikova
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 68
Join date : 17/09/2012
Skąd : Rosja, Sankt Petersburg

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Sro 17 Paź 2012 - 20:46

Rzeczywiście zaskoczyła ją jego odpowiedź. Nie sądziła, że chłopak tak chętnie przyjmie jej propozycję, która wyszła od niej tak niespodziewanie.
- Szkoda. Uwielbiam dźwięki fortepianu urwała sądząc, że chłopak moze to odebrać jako kolejną prośbę o usłyszenie jego gry na fortepianie.
- Zagraj na czym chcesz. Chętnie posłucham jak grasz na każdym instrumencie - lubiła dźwięki wszystkich instrumentów pod warunkiem, że potrafiły trafić w jej dość wybredny i dziwny gust.
Uważnie wysłuchała jego historii. Kiedy opowiadał widziała siebie biegającą po podwórku z dziećmi, które niedługo potem odkryły, że w jej obecności zabawki same się poruszają. Najpierw je to zafascynowało. Jednak kiedy opowiedziały to rodzicom, oni zabronili im się spotykać z Nataszą. Przez wiele tygodni siedziała sama na placu zabaw w pobliżu domu. Jej jedynymi towarzyszami pozostawały nieme lalki, misie, roboty i samochodziki. Dopiero jej brat usłyszał od kogoś o szkole dla ludzi z mocami podobnymi do niej. Jej rodzice od razu się tym zainteresowali. Natasz od początku była niesamowicie podniecona wyjazdem i poznaniem nowych osób. Nie była już tak zadowolona, kiedy dowiedziała się, że jej siostra nie może z nią jechać. Wtedy długo myślała nad metodą, dzięki której pozostanie z Julią w kontakcie. W dniu wyjazdu zostawiła swojej siostrze zwykłą szmacianą lalkę. Drugą, podobną zabrała ze sobą. W ten sposób mogły się kontaktować o każdej porze dnia i w każdym miejscu na ziemi. Podniosła głowę znad swojej filiżanki, w której ciemnobrązowy napój zaczynał się kończyć kiedy Sheyr przerwał zdanie zmieniając temat. Zainteresowało ją to, ale stwierdziła, że nie należy o to dopytywać jeśli on sam nie chciał o tym mówić. Postanowila zapytać go przy innej okazji. O ile takowa się nadarzy.
- Powiem Ci szczerze, nie wiem. Nigdy się nie spotkałam z osobą, która mogłaby posiadać jakiekolwiek umiejętności. W szkole jednak spotkałam kilka rosyjskich nazwisk. Widocznie są to osoby, które pochodzą z innej części kraju. Dopiła chłodniejszą już kawę i zastanawiała się czy nietaktowne będzie zamówienie jakiegoś deseru. Miała ochotę na coś z dużą ilością bitej śmietany albo orzechów.
Powrót do góry Go down
Sheyr Balkan
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 140
Join date : 13/09/2012
Skąd : Newcastle

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Sro 17 Paź 2012 - 21:06

- To zastanów się co chcesz usłyszeć. Jaka piosenka chodzi ci po głowie to może ją znam i ci zagram. Ale to jakbyśmy mieli iść stąd. - Przyjął do wiadomości następne słowa dziewczyny. To było niezwykle interesujące, bo w Anglii często słyszało się o narodzinach super dzieci. Przynajmniej tak mu rodzice mówili. Czyżby w Rosji było to utajane? A może rodziło się ich mniej? Czyżby zatem lokalizacja, gdzie dziecko się urodzi miało jakiekolwiek znaczenie? I co powodowało, że moce się nigdy nie powtarzały? Nawet jeśli spotkało się dwóch, przykładowo magnetokinetyków to zawsze ich moc się czymś różniła. Nie było dwóch takich samych mocy. Przynajmniej chłopak się nie spotykał z czymś takim. Ponadto, co powodowało, że dana osoba otrzymywała daną moc? On władał metalowymi rzeczami, Natasza ożywiała zabawki, Lisa kontrolowała i prowokowała eksplozje, a Chloe manipulowała emocjami. Pozostawał jeszcze Dante, którego ciało składało się z czegoś dziwnego i bliżej nieokreślonego. Coraz więcej nowych pytań.
- Zadziwiające. - powiedział jedynie. Skinął na kelnera, a gdy ten podszedł, to Sheyr zapytał Nataszy, czy chce zamówić sobie jakiś deser, albo coś w tym stylu. Sam zamierzał sobie zamówić deser czekoladowy z posypką czekoladową, więc miał nadzieję, że nie będzie musiał jeść sam. Ponadto gdyby dziewczyna nie zamówiła nic, to wziąłby sobie po prostu kolejną kawę.
- Kiedyś skombinuję fortepian, to ci pokażę. Jeśli umiesz grać to możemy zagrać coś na cztery ręce - powiedział z lekkim uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Natasza Wondrikova
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 68
Join date : 17/09/2012
Skąd : Rosja, Sankt Petersburg

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Sro 17 Paź 2012 - 21:19

Zastanowiła się chwilę. Jaka piosenka jej chodziła po głowie? Od zawsze chciała zaśpiewać jedna piosenkę, którą usłyszała na pewnym koncercie. Dowiedziała się, że zespół ten nie nagrał tej piosenki na żadną płytę. Były jedynie nagrania na żywo z koncertów.
- Słyszałeś może kiedyś "Hallelujah" Paramore? - przeszło jej przez myśl, że chłopak mógł nigdy nie słyszeć o takim zespole i ją wyśmieje za propozycję. Jednak raz się żyje.
Zerknęła szybko w kartę kiedy kelner do nich podszedł i zamówiła deser lodowy z bitą śmietaną i orzechami. Na pewno kaloryczny. Natasza jednak nie należała do dziewczyn, które przesadnie dbają o linię i liczą każdą kalorię. Prowadziła aktywny tryb życia i jadła to na co miała ochotę. Dzięki temu dziewczyny zwykle patrzyły na nią zazdrośnie, a niektóre pytały jaką dietę stosuje.
Usłyszała propozycję chłopaka. Właśnie takiego odebrania swoich słów się obawiała. Musi zacząć się pilnować bo niedługo ta rozmowa może zajść na niebezpieczne tereny.
- Szczerze powiedziawszy to nie umiem grać na fortepianie i stukanie w klawisze pozostawiam osobą znającym się na tym. Kiedyś jednak brat uczył mnie grać na gitarze, ale nie kontynuowałam nauki ze względu na mój przyjazd tutaj. Zakończyła z lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Sheyr Balkan
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 140
Join date : 13/09/2012
Skąd : Newcastle

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Sro 17 Paź 2012 - 22:31

Chłopak uśmiechnął się na to pytanie. Kto nie znał Paramore? Chyba każdy, kto siedzi trochę w tej muzyce słyszał o tej fenomenalnej grupie.
- Oczywiście, że znam. Grają genialne piosenki. - powiedział. Z miejsca mógłby wymienić przynajmniej trzy piosenki tego zespołu. "Misery Buisness", "Decode" oraz "Let The Flames Begin", były jednymi z pierwszych piosenek tego zespołu, które słyszał. Od razu wciągnął się w ten zespół. Uśmiechnął się, gdy usłyszał, że dziewczyna przyznaje się do tego, że nie umie grać na fortepianie. Zazwyczaj spotykał się z kobietami, które po prostu mówiły, że coś umieją robić, a tak na prawdę nie miały o danej czynności zielonego pojęcia. Po prostu duma, która przez nie przemawiała, była zapierająca dech w piersiach. Kelner podszedł do nich. Dziewczyna złożyła zamówienie, Sheyr też, a po kilku chwilach ich desery stały przed nimi. Balkan wziął sobie małą łyżeczkę deseru i włożył go do ust. Poczuł jak po jego języku rozchodzi się fala wspaniałego smaku, na który od tak dawna miał ochotę.
- Zawsze mogę ci udzielić kilku lekcji z zakresu gry na gitarze. - powiedział. Miał dwie gitary zatem zawsze mogli pograć coś razem. Z tym nie byłoby problemów. Natasza tez nie wyglądała na głupią dziewczynę, toteż powinna szybko załapać o co chodzi z gitarą. Postanowił, że po spożyciu deseru zapłaci za spotkanie i przeniosą się do niego jeśli dziewczyna będzie tego chciała.
Powrót do góry Go down
Natasza Wondrikova
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 68
Join date : 17/09/2012
Skąd : Rosja, Sankt Petersburg

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Pią 19 Paź 2012 - 11:06

Uśmiechnęła się i w pewnym sensie jej ulżyło, kiedy usłyszała, że chłopak zna i lubi Paramore. Jeszcze chwilę temu wydawało się jej, że wyśmieje jej gust muzyczny. Z jakiegoś powodu nie chciała być przez niego wyśmiewana. Nie spodziewała się natomiast propozycji nauki gry na gitarze. Zaskoczył ją.
- Bardzo chętnie skorzystam - uśmiechnęła się i zaczęła konsumować swój deser. Nie jadła zbyt zachłannie jednak nie zauważyła, że w okolicy jej ust pozostała odrobina bitej śmietany.
Powrót do góry Go down
Sheyr Balkan
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 140
Join date : 13/09/2012
Skąd : Newcastle

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Pią 19 Paź 2012 - 12:06

Patrzył jak dziewczyna je swój deser. Zobaczył, że dziewczyna się ubrudziła na twarzy zaraz koło ust bitą śmietaną, która była chyba głównym składnikiem jej deseru. Wyciągnął dłoń i kciukiem zebrał bitą śmietanę, którą potem zjadł. Uśmiechnął się nieco nerwowo nie wiedząc, jakiej reakcji może się po dziewczynie spodziewać, po czym zabrał się za zjedzenie swojego deseru. Machał łyżką raz po raz, ale tak, by nie odebrano tego jako zachłanne jedzenie, tak jakby miał mu zaraz ktoś zabrać. Robił sobie przerwy co chwila. W końcu postanowił zapytać.
- Wiesz, wpadł mi do głowy taki pomysł. Może po wyjściu stąd przeniesiemy się do mnie i pokażę ci kilka chwytów na gitarze jak i zagram ci piosenkę, którą sobie zażyczyłaś. Co ty na to? Zrozumiem jeśli się nie zgodzisz. - powiedział. On powoli kończył swój deser. Spojrzał na dziewczynę wyczekująco. Był skupiony na jej twarzy, na każdym geście, czy ruchu mięśniami. Zdawać by się mogło, że uroda dziewczyny jest idealna, tak jej charakter. Przynajmniej taką może sobie wyrobić opinię, po tym nieznacznym czasie, który razem spędzili.
Powrót do góry Go down
Natasza Wondrikova
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 68
Join date : 17/09/2012
Skąd : Rosja, Sankt Petersburg

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Pią 19 Paź 2012 - 12:30

Zarumieniła się delikatnie na gest chłopaka. Uśmiechnęła się lekko. Po czym wzięła serwetkę i delikatnie wytarła okolice ust na wypadek, gdyby okazało się, że ubrudziła się bardziej. Wysłuchała jego propozycji. W jednej chwili w jej myślach pojawiły się plotki jakie słyszała na jego temat. "Każdą dziewczynę prędzej czy później zaciąga do łóżka." "Rozkochuje je w sobie a potem porzuca." "Brutal i kłamca" Takie i podobne słowa zasłyszała wyrywkowo na korytarzach, ścieżkach w parku oraz restauracjach. Jedna dziewczyna nawet się jej zwierzała ze swoich uczuć. Przyjrzała się uważnie Sheyrowi. Z jednej strony obawiała się tego co może się wydarzyć w jego pokoju, ale z drugiej była ciekawa zachowania chłopaka. Przecież nie jest bezbronną uległą dziewczyną. Potrafi odmówić a w razie takiej potrzeby obronić się.
Uśmiechnęła się.
- Bardzo chętnie przyjmę Twoją propozycję. Ale nawet nie próbuj czegoś co mi się nie spodoba. Pomyślała i przypomniała sobie jak brat uczył ją podstawowych prostych chwytów z samoobrony.
Powrót do góry Go down
Sheyr Balkan
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 140
Join date : 13/09/2012
Skąd : Newcastle

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Nie 21 Paź 2012 - 20:20

Ucieszył się, że Natasza się zgodziła. Swój deser już skończył, teraz czekał aż dziewczyna skończy też swój.
- A może zaśpiewałabyś do akompaniamentu z gitarą? Nie ukrywam, że bardzo chętnie bym posłuchał twojego głosu. - powiedział z delikatnym uśmiechem na twarzy. Ciekawiło go jaki dziewczyna ma stosunek do niego. Jak widać na razie pozytywny, bo zgodziła się na to spotkanie. Czy można jednak nazwać to randką? Chyba za wcześnie na to. Zgodziła się pójść do niego do pokoju. Ciekawiło go, czy słyszała te wszystkie plotki na jego temat, od których szkoła ponoć huczy, a które nigdy do jego uszu nie dotarły. Ciekawiło chłopaka co dziewczyna myśli o tym wszystkim, czy w to wierzy, czy może nie daje wiary tym plotkom? Różnie ludzie do niego podchodzą, przez to jaki jest i to co robi. W zasadzie, w większości przypadków się tym nie przejmuje, chyba że chodzi o piękną kobietą, która...no cóż, potrzebuje chwilowej opieki, jeśli tak to można ująć.
Powrót do góry Go down
Natasza Wondrikova
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 68
Join date : 17/09/2012
Skąd : Rosja, Sankt Petersburg

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Wto 23 Paź 2012 - 12:49

Powoli skończyła swój deser delektując się każą łyżeczką. Lody były naprawdę bajeczne. Musi zapamiętać tą restaurację i przyjść tu jeszcze kiedyś. Zaskoczyło ją pytanie chłopaka. Co prawda rodzina często mówiła jej szczerze, że ma fantastyczny głos i powinna zapisać się na jakiś kurs śpiewu czy do chóru, ale Natasza zwyczajnie się wstydziła. Nie lubiła publicznie występować. Wyjątkiem była rodzina albo najbliżsi znajomi. Czy jest gotowa, aby zaśpiewać przed niemal obcym chłopakiem, którego poznała ledwie kilka dni temu?
- Sama nie wiem... Nie przepadam za śpiewaniem przed jakąkolwiek publicznością poza rodziną... - westchnęła. Przecież tak lubiła tą piosenkę. Uwielbiała ją śpiewać. Znała każdą nutę niemal na pamięć. - Zobaczymy - zakończyła z uśmiechem. Potrzyma go trochę w niepewności. Sięgnęła do torebki i wyciągnęła portfel a z niego należność za kawę oraz deser wraz z niewielkim napiwkiem.
Powrót do góry Go down
Sheyr Balkan
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 140
Join date : 13/09/2012
Skąd : Newcastle

PisanieTemat: Re: La Brasserie   Wto 23 Paź 2012 - 22:53

Chłopak poczuł lekki zawód, jednakże postanowił nie prosić dziewczyny o to, by zrobiła coś wbrew swojej woli. Odsunął od siebie puchar po deserze i spojrzał w oczy swojej rozmówczyni. Nie chciał tracić z nią kontaktu wzrokowego, ale gdyby zbyt długo go utrzymywał to byłoby to już niezręczne. Lubił patrzeć na tę dziewczynę. Zdawać by się mogło, że jest w niej coś tajemniczego, nie odkrytego. Była to jedna z tych osobliwości charakteru, które Sheyr cenił najbardziej. Lubił kobietę poznawać, odkrywać. A taka wydawała się Natasza. Tajemnicza, niezłomna w dążeniu do celu. Trzeba było przyznać, że intrygowała go. Zobaczył, że dziewczyna płaci za siebie i wstaje. Chłopak nie zgadzał się na taki układ.
- Pozwól, że ja zapłacę - powiedział płacąc za obie porcje i zostawiając spory napiwek. Zobaczył jak Natasza zgarnia swoje pieniądze. Pomógł założyć jej płaszcz, założył swoją kurtkę, po czym wyszli z restauracji kierując się do jego pokoju.

z/t dla obojga.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: La Brasserie   

Powrót do góry Go down
 
La Brasserie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hyde Park :: Centrum
-
Skocz do: