IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ślepy zaułek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 277
Join date : 26/12/2011

PisanieTemat: Ślepy zaułek   Wto 27 Gru 2011 - 22:03

To tu po starych pudełkach buszują niesforne koty, można spotkać również jakieś wygłodniałe, błąkające się psy. Dość mroczna okolica, jeśli życie ci miłe lepiej tu nie zaglądaj
Powrót do góry Go down
Nia Lawson
SHD
Uczennica

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 27/02/2012
Skąd : Los Angeles, US

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie 15 Lip 2012 - 18:33

Tak, tego można było się spodziewać. Znowu się zgubiła czekając na człowieka na którego w sumie nie powinna czekać. Raz na jakiś czas chciała się zabawić i jakies narkotyki albo coś, a tu dupa. Nawet to jej nie wyszło. Wkuriwona odpalila papierosa rozglądając się po niezbyt przyjemnie wyglądającej uliczce. Teraz pytanie tylko jak się tutaj dostała i jak ma stąd teraz wyjść. Była dosrosłą kobietą, która gubila się w doskonale znanym jej miescie, czyż to nie było chore? Nagle rozdzwonil się jej telefon. Wymienila kilka słów z tym człowiekiem i jeszcze bardziej wkurzona oparla się o ściane paląc papierosa. Jednak dobrze trafiła, ale ten męzczyzna powiedział, że się spóźni. Dlaczego? Dziecko musi odebrać z przedszkola! Nosz kurna, jaki diler ma dzieci które odbiera podczas kiedy klientka na niego czeka? Chory, pojebany świat. Inaczej się tego nazwac nie dalo.

_________________
Take me on the floor
I can't take it any more
I want you, I want you, I want you to show me love




Nia~~*~~Friends~~*~~Internet~~*~~Phone
Powrót do góry Go down
Kai Leistner
Dorosły
avatar

Age : 23
Liczba postów : 160
Join date : 02/02/2012

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie 15 Lip 2012 - 19:33

Kai był śmierdzącym, zaniedbanym gościem włóczącym się po okolicach.
Dawno bardzo, dawno temu TAK wyglądał. Prawdopodobnie podczas narodzin, gdy krew tryskała po ścianach, on oderżnięty od pępowiny cały siny, oblepiony krwią darł mordę na całą porodówkę.
Bleee. Tak to zapewne był jego ostatni raz tak obrzydliwego wyglądu. No i jeden z jego największych dramatów życiowych, bowiem spoczął w rodzie Leistner.
Za duża bluza sięgała mu do połowy uda, a kaptur nałożony na jego główkę zasłaniał mu oczy.
Widać było tylko jeden wielki skrzywiony grymas na ustach, zaciśnięta szczęka.
Kopał przed sobą puszkę po jakimś badziewiu z supermarketu.
Dzień był jasny, zbyt jasny. Obrzydliwie jasny. Bolały go oczy, lewa ręka, dopiero rano zobaczył że jest cała w szkle. Okropne uczucie jak takie ostrza wbijają się w skórę. Czuł to jednak dopiero dzisiaj. Oczy miał przekrwione, za dużo biedny chłopcze. Za dużo wybrałeś, oj Kajku, Kajku, biedny chłopcze kto ci ukradł latawiec?
Nie pamiętał nic z poprzedniej nocy, tylko jedno.
Kiedy podniósł wzrok zobaczył ją. Miał ochotę podbiec, napiął wszystkie mięśnie niczym zwierze szykujące się do łowów.
Ale puścił...Ręka za bardzo bolała. Podszedł chaotycznym krokiem, plącząc się własnymi nogami.
Jeszcze tylko pięć kroków.
Cztery kroki.
Trzy kroki.
Dwa kroki.
KROK.
Złapał Nię za włosy i mocno obił dziewczynę przytwierdzając jej twarz do ściany.
Trzymał te włosy w ciasnym uścisku. Tak zdecydowanie śmierdziały jeszcze nim. Pewnie nie zdążyła umyć. Collierowski smród.
- I jak smakowało jak cię obsikiwał, suko? - Znów zacisnął mocno szczękę. Brzydził się, nie wierzył, nie chciał wierzyć. Jej oczy, usta, ciało obsikane Collierowskimi szczuchami.


Powrót do góry Go down
Nia Lawson
SHD
Uczennica

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 27/02/2012
Skąd : Los Angeles, US

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie 15 Lip 2012 - 19:49

Nie zauważyła go. A kiedy już zobaczyła kto się zbliża było za poźno na jakakolwiek reakcję. Na samym początku się uśmiechnęła widzac Kai’a. Dawno go nie widziała, ale teraz wyglądal jak obraz nędzy i rozpaczy. Nie miała pojęcia co się z nim stało, że tak wyglądał. Nie miała pojęcia o anonimowym telefonie. Pierwszy raz też poczuła jego brutalność i kiedy obił jej twarz o ściane mimowolnie łzy poleciało z oczu dziewczyny. Najwieksza porazka mężczyzny, doprowadzić kobiete do płaczu. Kiedy usłyszała jego słowa nagła wściekłośc ją ogarnęła co bardzo wyraźnie można było zobaczyć po pogodzie. Zerwał się wiatr, oraz zaczał padac intensywny deszcz. Nie mogła nad tym zapanować jak była w takim stanie. Nawet nie chciała.
- Opanuj się, Leistner, bo zachowujesz się jak ostatni debil. – odpowiedziała próbując wyrwać się z jego mocnego i brutalnego uścisku. Nie mogła pachnieć Collierem. Od tamtego zdarzenia minęło już trochę i po prostu to nie było fizycznie możliwe. Kai sobie to wmówił, ale nie miała pojęcia jak się teraz przy nim zachować bo pierwszy raz zobaczyła taką jego twarz. - Puść mnie. – warknęła i piorun walnął gdzieś niebezpiecznie blisko miejsca gdzie byli.

_________________
Take me on the floor
I can't take it any more
I want you, I want you, I want you to show me love




Nia~~*~~Friends~~*~~Internet~~*~~Phone
Powrót do góry Go down
Kai Leistner
Dorosły
avatar

Age : 23
Liczba postów : 160
Join date : 02/02/2012

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie 15 Lip 2012 - 20:09

Była nim, miała jego zapach, oczy, nawet twarz przez chwilę. Kai już dawno stracił równowagę nad światem, nad tym co trwało. Nie wiedział czy ten pomarańczowy ludek który właśnie pchał się by wepchnąć jej swego pomidora, był prawdziwy. Nic nie wiedział.
I skąd nagle kurwa w jasny dzień piorun?
Krople deszczu machinalnie zaatakowały go, uderzały w każdy zaciśnięty mięsień. Koiły nieco twarz.
Jego oczy błądziły po całej jej sylwetce, chaotyczne, zbyt szybkie.
Największa porażka kobiety roztrzaskać go. Nawet grubasa z piątej ławki. Największa. Ale cóż po tym?
Ona miała lepiej, mogła sobie płakać, być taka słabiutka.
On mógł zabić i zyskać miano mordercy, siedzieć do końca życia w argentyńskim więzieniu.
Mógł nie istnieć, zniknąć nagle z jej życia, okazać się gentlemanem. Nie zniósłby tego, nie mógłby.
Mógł nie czepiać się jej, ale wzywać Aidena. Ona też była winna. Ona najbardziej była winna.
Nie był gentlemanem, nie zamierzał jej darować. Nigdy.
- Debilem byłem już jakiś czas temu Lawson i ty dobrze o tym wiesz! - Warknął jej do ucha. Nie zamierzał luzować ucisku, coraz mocniej ją ściskał.
Po czym gwałtownie odciągnął ją od ściany i popchnął na chodnik. Stojąc nad nią pochylił się i jeszcze raz spoglądał na jej twarz.
Bolało go wszystko, cała czaszka omal nie eksplodowała.
- Żebyś wiedziała, że ostatnim - Mógł splunąć na jej twarz, chciał tego. Powstrzymał się. Miał głupie, sentymentalne wspomnienia. Idiota.
Znów zaczęło błyskać. Nie zamierzał się odwracać.
Ciszej, coraz ciszej. Tak Kaiku koniec, tak jak tego pragnąłeś. Już jej nie będzie. Będzie się włóczyć z jakimiś padalcami.
I dobrze.
Powrót do góry Go down
Nia Lawson
SHD
Uczennica

avatar

Liczba postów : 85
Join date : 27/02/2012
Skąd : Los Angeles, US

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie 15 Lip 2012 - 20:21

Coś się z nim działo nie tak. Tlko nie miała pojęcia co takiego. Nie chodziło tylko o to, że spała z Collierem, to jedny z którym spała od pewnego czasu, chodziło o coś więcej. Kai zachowywał się jakby coś go opętało.
Debil, ćpał. I teraz się na niej wyżywał. Jebany ćpun. Nie miała jednak zamiaru przez to dawac mu trochę ulgi. Skoro już potraktował ją jak nic nie wartego śmiecia to było za późno na odwrót. Jej wściekłość, rozgoryczenie i zawód sięgnęły zenitu i miała ochotę go usmażyć silą woli. Byłaby do tego zdolna, jednak nie miała na tyle silnej woli aby to zrobić. Nadal mimo tego, jak ją właśnie traktował coś do niego czuła i to było coś poważniejszego niż zwykłe chodzenie za rączkę i uśmiechanie się do siebie. Idiota! Kretyn!
Już chciała mu coś odpowiedzieć kiedy wylądowala na chodniku. Poczuła ostry bol w łokciu i kolanie. Spojrzała na bolące miejsca i zobaczyła krew. No pięknie, masz przejebane Leistner. Spojrzała na niego z takim chłodem i taką… nienawiścią jak jeszcze nigdy wcześniej na nikogo. Czuła jak od deszczu rany na jej ciele szczypią, nie przejmowała się tym jednak.
Zmusiła błyskawicę i piorun walnął między nich, aby zmusić Jelenia do odsunięcia się. W tym czasie Nia wstała lekko sycząc z bólu.
- Jesteś najgorszą szumowiną jaką znam. – patrzyla na niego z taką pogardą jakby faktycznie nie był nic warty. - Śmiesz się nazywać mężczyzną? Do tego trzeba trochę więcej niż kutas. – mimo wszystko bolało ją zachowanie Kai’a. Nie pokazywała tego po sobie, ale cholernie ją to bolało. - Do tego aby być mężczyzną… człowiekiem, trzeba jeszcze umieć traktować innych. Ty jak widać masz z tym problemy. – zmierzyla go pogardliwm spojrzeniem. Wiatr trochę już ustał, ale deszcz nadal lekko padał. Nia zaczynała nad sobą panować co było jedynym dobrym wyjściem z tej sytuacji. Gdyby tego nie zrobiła, zapewne rozwaliłaby najbliższe ulice.

_________________
Take me on the floor
I can't take it any more
I want you, I want you, I want you to show me love




Nia~~*~~Friends~~*~~Internet~~*~~Phone
Powrót do góry Go down
Kai Leistner
Dorosły
avatar

Age : 23
Liczba postów : 160
Join date : 02/02/2012

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie 15 Lip 2012 - 20:52

Błyskawica była zbyt gwałtowna i silna. Piorun odepchnął go aż do ściany. Podparł się zdrową ręką i mocno dyszał.
Znów wbił w nią wzrok, rozwścieczony, drżał. Nagle zaczęło robić mu się zimno.
Chłodno w tak kurewsko duszny dzień.
Tylko burza go ratowała, bo było parno. Zaraz, burza go ratowała? Chyba ktoś się pomylił.
Tak świat się pomylił. Burza go jeszcze bardziej rozwścieczyła, a w tym stanie mógł zrobić wszystko. A przecież tak pragnął ją zabić. Może nie do końca on, ale jakiś wewnętrzny głód, ssący go od środka. Pragnący wymazać ją, zakopać. Zniszczyć.
Zaciskał coraz bardziej pięści. Nie obchodziło go, że dziewczyna niemal syczy z bólu, że doprowadził ją do lekki łez.
Uśmiechał się. Patrzył na nią i uśmiechał lekko, krzywo, obrzydliwie gorzko.
Śmiał się głośno, ale jakoś zmienionym tonem.
- Pierw trzeba być człowiekiem Lawson, żeby być traktowanym jak człowiek - Nie zamierzał ponownie się do niej zbliżać, po prostu śmiał się.
- A ty jesteś zwykłą dziwką - Odparł niemal okropnie słodkim głosem. - Dziwki zawsze były poniżej piramidy społecznej, tuż przy gnojarzach i mordercach czekających na ukrzyżowanie - Już się nie śmiał. Nie mógł, nie chciał.
Był cholernie sentymentalny, nie powinien.
Wiedział, że jak dłużej tu zostanie to roztrzaska jej głowę o pierwszą lepszą ścianę.
A warto? Jest jeszcze tyle innych ludzi.
Nie warto.
Odwrócił się i zaczął iść powoli w stronę złomowiska. Jego ukojenia.
- Adios - Znikaj blondyno z myśli, znikaj! Koniec wszystkiego. A czy cokolwiek było?
Dziwny związek. Ale czy związek? Dla Kaia jednak był. Ale już nie istniał, nie miał żadnych szans.
Przez chwilę chciał zawrócić i obijać ją o ścianę, aż do czasu w którym nie wyczułby jej tętna.
Pragnął.
Nie mógł. Musiał uciec, nie mógł tylko wracać!
Ponownie zarzucił kaptur na głowę, ręce schował do kieszeni.
Ręka bolała, bardzo bolała, musiał coś z tym zrobić.
Pojebana ręka, muszę ją czymś obmyć. Na złomowisku jest spirytus
Biegł i już nie mógł się doczekać zapachu złomu. Ona też odeszła.

ztcik Kai i Nia. Ale zajebiozka, tera będą fajciowe wąciaszki <3
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   

Powrót do góry Go down
 
Ślepy zaułek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zaułek przy barze "Kin"
» Ciemny zaułek za klubem "Inferno"
» Zaułek
» Ślepy Samuraj nadchodzi...
» Zaułek na obrzeżach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hyde Park :: Soho :: Ciemna strona mocy-
Skocz do: