IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Reg Mason

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Reginald Mason
Uczeń
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/06/2012

PisanieTemat: Reg Mason   Nie 24 Cze 2012 - 18:48





Imię: Reginald
Nazwisko: Mason
Data i miejsce urodzenia: 27.03, Peterborough, Anglia


Rodzina: Nie ma się nad czym rozwodzić, serio. Matka, Dorothy, jest bibliotekarką, ojciec, Alec, robi w księgowości. Obydwoje rocznik 69’, zaczęli ze sobą chodzić już w liceum, rzadko się kłócą, nie mają żadnych problemów natury psychicznej czy emocjonalnej – ot, takie zwykłe, nudne małżeństwo, stosujące zwykłe, nudne sposoby wychowawcze wobec syna-jedynaka. Do tego w pakiecie cały sztab wujków, ciotek, babć, dziadków i kuzynów.
Status społeczny: Przeciętny

Wygląd:
Cóż… nie wygląda na osobę, której bez żadnych wątpliwości oddałbyś na przechowanie portfel. Ba, co bardziej wrażliwe osoby na jego widok po prostu dyskretnie usuwają się w cień, co by przypadkiem nie wpaść na tego osobnika.
Reg bowiem w pogardzie ma obowiązujące zasady dotyczące ubioru i nosi się jak chce. A że czasem ma ochotę wyjść z sypialni w samych bokserkach, to już pech postronnych. Na co dzień przywdziewa stare, luźne łachy, czasem się też poobwiesza tajemniczymi wisiorami, rzekomo przynoszącymi szczęście. Gdy pogoda dopisuje, biega po murawie na bosaka, niestety, zdarza się, że aura na zewnątrz (i sztywne zasady szkoły) zmuszają go do przywdziania jakiegoś obuwia. Zazwyczaj są to wiekowe trampki, tak dziurawe, że w zasadzie składające się jedynie z podeszwy, albo drewniane klapki. Reg twierdzi, że dostał je w prezencie od tybetańskiego mnicha, ale najprawdopodobniej kupił je na jakimś bazarku.
Chłopak jest dość wysokim, acz niespecjalnie postawnym młodzieńcem. Nigdy nie chciało mu się ćwiczyć fizycznie, co teraz odpokutowuje kompletnym brakiem mięśni. Całe szczęście, mięsa nie spożywa, gardzi też wszelkimi słodyczami (jako produktami kultury masowej i konsumpcjonizmu), więc nie zgromadził też nadmiaru tkanki tłuszczowej.
Dumny posiadacz bujnej fryzury. Ciemnobrązowe loczki dawno ogłosiły niezależność od grzebienia i szczotki, zatem Reg nie przejmuje się za nadto kierunkiem, jaki obiera ich wzrost. Byleby mu do (szarych) oczu nie wpadały – ale przed tym chroni go nieodłączna chusta pełniąca rolę opaski.
Ogólnie rzecz biorąc, śmieszny człowiek. Bez przerwy robi jakieś głupie miny, wytrzeszcza oczy, szczerzy zęby, warczy, prycha i parska. Bez kija lepiej się nie zbliżać.

Charakter:
Zacznijmy od rzeczy niepodważalnych – Reg uwielbia przyrodę. Dzika, nieokiełznana natura to jego matka, siostra i kochanka w jednym. W zatłoczonym mieście czuje się po prostu nieszczęśliwy: dla własnego komfortu po prostu musi choć raz dziennie zwiać do lasu na długi spacer. Co jest zresztą coraz trudniejsze, biorąc pod uwagę wzrastającą urbanizację. Co więcej, chłopak nie cierpi wszelakiej elektroniki. Nie korzysta ani z komputera, ani z telefonu komórkowego. Może to i dobrze, że stroni od tego typu urządzeń, bo z całą pewnością by je popsuł.
W niczym nie przypomina jednak typowego hippisa – gdyby trzeba było go przydzielić do jakiejś subkultury, prędzej zrobiono by z niego punka. Reg ma w nosie wszelkie zasady, ale za to zna swoje prawa. Wychodzi z założenia, że wszystkie ograniczenia to rażące naruszenie wolności, która jest z kolei dla niego nadrzędną wartością. W obronie własnych ideałów nie boi się sięgać nawet po przemoc.
Mimo wszystko posiada swój honor. Rzadko cokolwiek obiecuje, ale jeśli już się do czegoś zobowiąże, na pewno dotrzyma słowa. Szczerze gardzi osobami, które dla własnych korzyści są w stanie zdradzić najlepszego przyjaciela. Za to pożyczonych pieniędzy nie oddaje – jeśli ulegniesz jego namowom i oddasz mu dwa funty, możesz być pewien, że więcej ich nie zobaczysz. Reg od młodości cierpi na chroniczny brak kasy, a w połączeniu z jego nieumiejętnością oszczędzania, wiecznie żyje pod kreską.
Nieostrożny, impulsywny i ciekawski. Te trzy cechy powodują, że Reg po prostu nie potrafi wytrzymać długo bez żadnych wypadków. Nie raz zdarza mu się narozrabiać, przez co jest stałym gościem w gabinecie dyrektora.
Straszny z niego dzieciak. Zamiast się pouczyć, zatrudnić się gdzieś, czy spożytkować jakoś swój czas wolny, woli zajmować się bzdurami. Wiecznie się wygłupia i naprawdę rzadko bywa poważny, nawet wtedy, gdy wymaga tego sytuacja – zdaje się, że po prostu nie potrafi radzić sobie z negatywnymi uczuciami. Na domiar złego jest bardzo niestały. Jednego dnia do szaleństwa kocha Peggy M., by tydzień później nie pamiętać jej imienia, raz nie wyobraża sobie życia bez gitary, by w następnym miesiącu wymienić ją na sprzęt do nurkowania. Nie ma chyba takiej rzeczy, której Reg by nie próbował – w swoim krótkim życiu był już początkującym skrzypkiem, biegaczem (na krótko, za szybko dostawał zadyszki), nieustraszonym dziergaczem swetrów i dealerem małych kotków. To ostatnie co prawda wyszło przypadkiem, ale niektórzy uczniowie ciągle pamiętają, jak biegał po szkole i wciskał niewinnym przechodniom puchate kociątka.
Mało czym się przejmuje. Nie zwykł się zamartwiać drobiazgami, a nawet większe niepowodzenia zdają się nie wywierać na nim żadnego wrażenia. Nie ma co się dziwić, biorąc pod uwagę jego, hm, zdolności.

Zdolność: Ogólnie przyjęło się sądzić, że nie istnieje coś takiego jak „pech”. Naukowcy wielokrotnie udowodniali, że żadna kosmiczna siła wpływająca na sytuacje losowe, nie ma po prostu prawa bytu. A jednak! Kosmiczna siła figuruje na liście zjawisk materialnych i zwie się Reginald Mason.
Nie wiadomo jak, ale Reg (w zależności od różnych, nie do końca zbadanych czynników) przynosi albo szczęście, albo pecha. Niestety, chłopak nie potrafi ani wyłączyć tej dziwacznej umiejętności, ani zmniejszyć jej natężenia. Jak dokładnie to działa?
Zdolność ta nie wpływa bezpośrednio na rzeczywistość, czyli nie tworzy nowych zjawisk. Zmienia za to prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych losowych zdarzeń. Czyli jeśli ktoś w towarzystwie „szczęśliwego” Rega znajdzie monetę, nie znaczy to, że młodzian ją w mistyczny sposób zmaterializował. Pieniążek leżał tam już jakiś czas, a Reg tylko sprawił, że tajemniczym zbiegiem okoliczności żaden inny przechodzień nie zwrócił na niego uwagi.

Historia postaci:
Właściwie, do pewnego czasu Reg żył sobie całkiem zwyczajnie. Wiadomo, jak każdy dzieciak posiadał własne sekrety i problemy, które odchodziły na dalszy plan przy masowym pożeraniu pysznych ciasteczek mamy. Czasem zdarzyło mu się zbić kolano, czasem wpadał do otwartych studzienek kanalizacyjnych (no dobra, nie czasem, tylko często…), raz nawet przypadkowo znalazł się w samolocie, mającym za chwilę lecieć do Chicago… Nie no, bądźmy szczerzy – dzieciństwo Rega było pełne niezwykłych zbiegów okoliczności, w skutkach szczęśliwych, albo prawie tragicznych. Znajdował na ulicy wypełnione po brzegi portfele, przypadkowo spotykał swoich największych idolów, bywał zamykany na całą noc w fabryce słodyczy, wygrywał w loteriach najlepsze nagrody. W jego obecności ludzie uśmiechali się po ósemki, lub paskudnie psioczyli. W ciągu całego swojego życia nie przeżył ani jednego, całkowicie zwykłego dnia.
Oczywiście, miało to swoje plusy, ale w ogóle nie podobało się rodzicom małego Rega. Prawdę napisawszy, biorąc pod uwagę ilość nieszczęśliwych zjawisk wokół niego, wątpili, że ich pociecha dożyje pełnoletniości. Aż tu podczas rodzinnej kolacji w restauracji (oczywiście, przypadkiem) poznali dyrektora St. Bernard, który (przypadkiem?) zainteresował się sprawą małego Masona.
Bardzo możliwe, że już pierwszego dnia pobytu Rega w szkole, dyrektor ów placówki szczerze żałował, że zaproponował jego rodzicom przyjęcie młodego do grona uczniów, ponieważ gdy tylko chłopiec przekroczył próg pracowni alchemicznej, wybuchło co najmniej pięć kociołków. Później było tylko gorzej, ale to już inna historia.

Klasa: IV
Bractwo: Jeleń

Ciekawostki:
- Nie cierpi swojego pełnego imienia
- Ma słabą pamięć do dat
- Boi się motyli
- Nigdy nie przykładał się do nauki

Narracja: Trzecioosobowa personalna, z rzadkimi wtrąceniami auktorialnymi

Orientacja: Nieokreślona!

London Elite
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Reg Mason   Nie 24 Cze 2012 - 23:21

Wszystko ładnieskładnie, Jeleń wypisz-wymaluj.

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
Nathan Clements
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 302
Join date : 21/02/2012
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Reg Mason   Pon 25 Cze 2012 - 0:34

pokój drugi.
peace!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Reg Mason   

Powrót do góry Go down
 
Reg Mason
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: