IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Barbara Stankevičius - Ellen Page

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Barbie Stankevičius
Wymiana
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 12/06/2012
Skąd : Litwa

PisanieTemat: Barbara Stankevičius - Ellen Page   Wto 12 Cze 2012 - 9:01

Imię i nazwisko: Barbara 'Barbie' Stankevičius

Wiek: 17 lat

Data urodzenia: 13 kwiecień

Wygląd: (Ellen Page) Takie to jakieś tam. Ciemne włosy, brązowe oczy, niezbyt zgrabne.


Charakter: Barbie. Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi na myśl to plastikowy ideał kobiety, o blond włosach i błękitnych oczach, w pięknych strojach i zawsze obecnym sztucznym uśmiechem. Czyli dokładne przeciwieństwo naszej Barbary. Po pierwsze wygląd, który powiedzmy sobie szczerze, nikogo na kolana nie powali. Zwłaszcza gdy jest się niechlujną nastolatką, która podczas wybierania stroju kieruje się przede wszystkim wygodą. I chyba nie tylko podczas wybierania stroju. Wygoda ważna jest również w życiu. Jeżeli ma się do wyboru, tak przykładowo, psa i złotą rybkę, to z pewnością Basia wybierze to drugie. Bo ona nie jest głupia i przecież wie, że psa to trzeba wyprowadzać na spacery, głaskać, myć, zbierać kupę, a złotą rybkę od czasy do czasu się nakarmi i spokój na tydzień. Tak, żadna złota rybka nie przetrwała pod opieką dziewczyny dłużej niż tydzień, ale psa nie spotkałby lepszy los. Barbie kierowała się wygodą przez całe swoje życie. Na przyjaciółkę wybrała zapryszczoną kujonicę, która odrabiała za nią prace domową. Jej pierwszy chłopak był nieśmiałym grubaskiem, ale przynajmniej zawsze miał w plecaku jakieś słodycze by się podzielić z Basią. Zamiast iść do normalnej szkoły średniej, Basi marzyła się zawodówka. I tak można wymieniać w kółko. Ale po co.
Była jeszcze mowa o sztucznym uśmiechu lalki Barbie. Poniekąd, tak ogólnie, można uznać, że Basia też zawsze uśmiecha się sztucznie, ale to jest całkiem inny rodzaj sztuczności niż u tej pani z plastiku. Tamta pani tryska radością, pewnością siebie, miłością. A w przypadku naszej młodej panny jest to prędzej wymuszony grymas udający uśmiech. Bo z czego tu się niby cieszyć? Z rodziny? Z przyjaciół? Z chłopaka? Barbie nigdy nie znalazła odpowiedzi na to pytanie i dlatego się nie uśmiechała. Gdy odnajdzie swoje szczęście, wtedy pogadamy. Na razie trzeba pogodzić się z tym, że to jest raczej jedna z tych ponurych nastolatek, która prędzej przepowie ci śmierć z kart niż życzy powodzenia. I tu właśnie nadszedł moment by ostrzec wszystkich przed tą szesnastką. Wprawdzie nie przepowie wam śmierci, ale może zrobić coś gorszego. Może wam ją zadać. Dlatego lepiej nie podpadajcie jest zbytnio, a najlepiej po prostu unikajcie. Jej jest nawet fajnie żyć jako margines.

Talent: Tworzenie laleczek voodoo. Lepiej pilnować swoich włosów, ja wam radzę.

Historia: Barbara przyszła na świat jako drugie dziecko państwa Stankevicius. Pierwszym była jej o pięć lat starsza siostra Ilona (zwana przez dziadków zdrobniale Jelonką, więc już nie wiadomo, która ma gorsze imię). Problem z Iloną był taki, że... Nie za bardzo pasowała do tej rodzinki. Znaczy wyglądem, bo charakterem to odstawała Basia. No bo przyznajcie sami: wszyscy ciemnowłosi, a tu nagle jakieś rude coś. Wiele było na ten temat spekulacji, wiele pytań, ale za każdym razem otrzymywało się całkiem nowe odpowiedzi. Gdy Jelonka miała osiem lat to myślała, że choruje na rudospaljozę. Co skończyło się tym, że zaczęła sądzić, że jako osoba ruda nie ma duszy. Gdy miała lat dwanaście wmówiono jej, że jej prababka była ruda i to pewnie po niej ma jakiś tam gen. Co do Basi, to ona tam za bardzo się tym nie przejmowała. Jak wspomniałam wcześniej, to właśnie Basia najbardziej odstawała od rodziny charakterem. Jako dziecko, przykładowo, za nic nie chciała się bawić z siostrą, czy kuzynkami ich zabawkami. Ba, nie chciała się nawet z kuzynami zagrać w piłkę, czy co tam chłopaki robią na podwórku. Jej ulubionym zajęciem było leżenie przed telewizorem i skakanie na kanałach. A od czasu do czasu wdrapanie się na drzewo i przyglądanie temu co robią inny. Taki leniwiec, bo jak to inaczej nazwać. Mamusię zawsze drażniło to, że Basia ze wszystkim się ociąga. Zmywanie naczyń zajmowało jej masę czasu, a co dopiero umycie podłogo. Ilona też nie mogła na to patrzeć i zawsze jak szala się przelewała, sama chwytała za mopa i zapierdzielała za Basie. Miło z jej strony, nie powiem.
Niestety każda sielanka się kiedyś kończy. Sielanka Barbie skończyła się dokładnie miesiąc temu gdy jej gruby chłopiec chyba się nią znudził. No niby jaki jest pożytek z dziewczyny, która nawet nie chce z nim za rękę chodzić, a co dopiero buzi buzi. No i z nią zerwał. Basia by się wcale nie przejęła, gdyby nie to, że kolejnego dnia zobaczyła go z zołzą. Z Rutą. Ruta była odwiecznym wrogiem Barbie, bo gdzieś w przedszkolu śmiała się z jej sposobu ubierania się. A potem już samo się potoczyło. W każdym razie Basia zapragnęła zemsty. Gdzieś tak kiedyś tam słyszała o laleczkach voodoo i postanowiła sobie taką zrobić, a co! Raz się w końcu żyje. Tyle, że jej laleczka wbrew wszystkiemu zadziałała. W brutalny sposób. Ruta straciła włosy, złamała cztery kości i pięknie wypalony napis zołza na brzuszku.
Dzień dobry, przyszliśmy zabrać cię Barbaro do specjalnej szkoły. Mamy też dla ciebie niespodziankę, ale to już na miejscu. To jest Nibiru. Twoja prawdziwa siostra.
I tak to właśnie było.
No ten jeszcze, na wymianę do Londynu dostała się jakimś cudem. Znaczy chciała jechać, bo Mike jechał, a ona nie chciała zostawać z tą wielką hołotą. No to pogadały sobie z Penelopą (choć Barbie mało co zrozumiała) i się wcisnęła na jej miejsce.
Grupa: kontrola

Poziom zaawansowania: słaby
Powrót do góry Go down
 
Barbara Stankevičius - Ellen Page
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Lista zajętych osób do avatarów
» Avatary
» Jam byc Samuel
» Bambi Usara Mylene
» Ellen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: