IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  Bogna i Bogdan Politańscy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Bogna Politańska
Wymiana
avatar

Age : 26
Liczba postów : 2
Join date : 10/06/2012
Skąd : Polska

PisanieTemat: Bogna i Bogdan Politańscy   Nie 10 Cze 2012 - 23:11

Imię i nazwisko: Bogna Marcjanna Politańska

Wiek: 20 lat

Data urodzenia: 14 listopada

Wygląd: Zbyt mocny makijaż, będący oznaką konformistycznego, młodzieńczego sprzeciwu dla konwenansów, nieokrzesane włosy i brak jakichkolwiek oznak kobiecości, co w wieku lat dwudziestu może zacząć wzbudzać wewnętrzny niepokój. Na tym wieszaku o wysokości stu sześćdziesięciu ośmiu centymetrów od podłogi zacna stylówa.



Georgia Frost/Jake Cooper


Charakter: Zasada numer jeden – nie staraj się jej zrozumieć. Bogna sama siebie nie rozumie, nie wie, czego chce i jest jak pies gnający za samochodem, który niemiałby pojęcia, co zrobić, gdyby kiedykolwiek udało mu się go złapać. Biega więc, w szaleńczym pędzie obijając się o ściany, rzucając w ocean strachu i nieba bardzo przejmując się tym, na jaki brzeg wyplują ją nieznane wody. Jedyną rzeczą niezmienną w jej osobowości jest hipokryzja, która wylewa się jej uszami. Bogna składa obietnice z potrzeby chwili, cierpiąc później na chroniczną amnezję. Nieustannie głosi wszem i wobec, że gdyby rozegrano konkurs na najlepszych kłamców, zapewne zajęłaby ostatnie miejsce. Szkoda, że nie jest to prawdą.
Gubi się we własnych oszustwach. Z jej ust zwykle wylewają się potoki kwiecistych monologów, niespójnych ze sobą w żaden logiczny sposób, skutecznie dezorientując rozmówcę, z niej samej zaś czyniąc nie do końca poczytalne dziewczę. Asymiluje się w tempie błyskawicznym, nie tylko zjednując sobie osoby postronne, ale i zaskarbiając ich sympatię. Bo Bogna to tak naprawdę fajne dziewczę i działanie na niekorzyść innym nie przynosi jej żadnych profitów, ani tym bardziej chorej satysfakcji. Bawi się tylko… dopóki nie zajdziesz jej za skórę. To urodzona intrygantka, która przeważnie jest w stanie wykryć każdą teorię spiskową, ale przede wszystkim wykreować własną. Jeśli ktoś stanie z nią na wojennej ścieżce z góry skazany jest na porażkę, gdyż dzierlatka nie obawia się wytaczać przeciwko swym oponentom nawet najbardziej niekonwencjonalnych dział. Jej makiaweliczny arsenał jest nieograniczenie zasobny. Bogna źle znosi porażki.
Dla zwykłych śmiertelników preferuje jednak politykę wieczystego pokoju – niemal każdy, kogo napotyka na swojej drodze, jest jej bratem. Chętnie się dzieli, pożycza, stawia - ludzie zdają się ją nawet lubić. Ochoczo przybywa na wszelakiej maści uroczystości, zarówno te mniej jak i bardziej renomowane, w jej naturze leżą hulaszcze imprezy i dawkowanie dużej ilości naraz alkoholu, grzechem byłoby nieskorzy stać, kiedy rozdają darmowe trunki. Ma poważne problemy z napojami, które w swym składzie zawierają etanol: jest w stanie wypić znacznie więcej niż przeciętny samiec (a nawet i samiec alfa), jednak już niewielka ilość alkoholu sprawia, że Bogna traci rozum i resztki zdrowego rozsądku (o ile w ogóle go posiada), drugiego dnia pamiętając jedynie strzępki minionego wieczoru. Lubi przygody, kontakt fizyczny i nie ukrywa tego faktu przed światem. Nie jest jednak kolejną a gatunku femme fatale czy czarnych wdów, raczej łatwo daje sobą zmanipulować. Na ogół przebywa w towarzystwie mężczyzn, co skutkuje tym, iż nadużywa słów powszechnie uważanych za obraźliwe czy też nieprzyzwoite.
Nie lubi dzielić się tym, co wie, a wie dużo, bo sama dużo mówi – to, iż większość informacji jest błędna, jest zupełnie nieistotną kwestią. Wszelkie tajemnice zachowuje dla siebie, wierząc, że posiadana przez nią wiedza stawia ją ponad innymi, choć i bez niej jej megalomańska natura daje się we znaki. Jako jedynaczka przywykła do tego, że wszystko należy się jej, bez względu na konsekwencje. Że należy się jej błyskawicznie. Jest uparta i nie potrafi długo czekać, dla niej wszystko dzieje się tu i teraz – jeśli zaś siły zewnętrzne próbują perswadują jej, że jest inaczej, wybucha niepohamowaną złością – ma naturę furiatki. Nie lubi przyznawać się do porażek czy swoich słabości, jednak dzięki swoim ponadprzeciętnym zdolnością krasomówczym, gładką ręką potrafi wybrnąć z nawet najbardziej niezręcznych sytuacji. Zawzięcie broni tych, na których jej zależy, nawet jeśli z góry skazana jest na niepowodzenie. Jest marudna, zwłaszcza gdy jest głodna. Uwielbia jeść i przejawia niecodzienne preferencje żywieniowe. Nie pytajcie mnie, dlaczego jest chuda, bo nie wiem.
Jest personą charakterystyczną, która z uwagi na nieogarniętą żywiołowość zapada w pamięć. Dziennie zjada nieprzepisową ilość mandarynek, zwykle nie wiąże butów, a zdolność absorbowania wiedzy wykorzystuje na głupoty. Mimo dobrych chęci pozostaje roztrzepana i nieodpowiedzialna. Nierozważna też, ma talent do wpadania w kłopoty, ale jest dzieckiem szczęścia, toteż zwykle udaje się jej wybrnąć cało. Jest lepszą towarzyszką zabaw niż przyjaciółką. Nie posiada głębszej filozofii życiowej, jest chaotyczna, dużo gestykuluje, dużo się śmieje. Przez nieuwagę wielokrotnie pomijała najistotniejsze szczegóły czy popełniała gafy. Ceni sobie niezależność i nie lubi podlegać jakimkolwiek regułom. Słucha jakiś pokurwiów muzycznych, dabstepów, łiczhałsu, rzucając nazwami zespołów, których nawet nie jesteś w stanie powtórzyć. Jest maniaczką kina, ale całkiem jawnie żywi awersję do książek. Wszędzie się plącze ze swoim longboardem albo rowerem, a poza tym jest trochę egzaltowanym, dużym dzieckiem.

Talent: Zmiana płci, jednak wmawia wszystkim, że może zmieniać się w kogo zechce, tylko nie panuje nad tym. Nikt nie wie, że Bogdan to Bogna. Przynajmniej ona woli tak myśleć. I kłamać.

Historia: Czternastego listopada pani Politańska tuż przed wschodem słońca wydała na świat osobliwy twór matki natury. Dziecko – nie jedno, nie dwójkę. Bliźnięta syjamskie były zrośnięte głowami i nie dawano im szans na przeżycie – nie obojgu. Nietypowy przypadek nie ograniczał się jedynie do tych anomalii: rodzeństwo było różnej płci, co więcej po przeprowadzeniu badań okazało się, iż posiadają jeden wspólny mózg. Rodzice Bogny zdecydowali się na ryzykowną operację oddzielenia bliźniąt. I to właśnie dziewczynce udało się przeżyć. Lata mijały, Bogna rosła, zadziwiając swoim przypadkiem ówczesną medycynę. Lekarze przypuszczali, że będzie ograniczona umysłowo, że jej głowa na zawsze pozostanie zdeformowana – ale nic takiego nie zaistniało.
Pierwsze lata życia spędziła w Ameryce, gdzie jej rodzice osiedlili się tuż po ślubie, goniąc za pracą i pieniędzmi. Kiedy jednak nadszedł wiek szkolny wrócili do Polski, zamieszkując w Krakowie, tam też przyszło Bognie dorastać. Skończyła liceum, ale na studia nie poszła, bo jej nie wyszło. Dorabiała sobie jako kelnerka w knajpce gdzieś na rynku.
Ładna była z niej dziewczynka i na brak powodzenia nie narzekała. Była sobie więc jednego dnia z chłopcem, było miło i nastrojowo, on ją doprowadzał do szczytu rozkoszy ustami, aż tu nagle – zamiast jej krzyku – rozległ się krzyk męski. Początkowo Bogusia była bardzo zdezorientowana, bo nie do końca ogarniała, co się stało. Patrzy w dół, a tam jej coś się majta między nogami. Szok był dla niej chyba większy, jak dla chłopca, ale zdaje się, że to jemu zafundowała traumę do końca życia.
Nie bardzo wiedząc, co się dzieje, spakowała swoje rzeczy i uciekła, przenosząc się do Gdańska. Przemiany zaczęły być coraz częstsze i początkowo zupełnie nie potrafiła nad nimi panować. Długo nie mogła się otrząsnąć, kiedy jednak znów mogła myśleć w miarę logicznie (choć to trudne w jej przypadku), uzmysłowiła sobie, że jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, jej druga połowa, która przyrosła do jej głowy w matczynym łonie, dzieli z nią teraz także ciało.
I nagle wylądowała w Rezydencji. I strzeże swojej tajemnicy jak oka w głowie. Ma z tego więcej zabawy.

Poziom zaawansowania: średni
Powrót do góry Go down
 
Bogna i Bogdan Politańscy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: