IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Alan Żółtkiewicz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alan Żółtkiewicz
Uczeń
avatar

Age : 23
Liczba postów : 165
Join date : 07/06/2012
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Alan Żółtkiewicz   Czw 7 Cze 2012 - 19:14


Luuc Brans

Imiona: Alan
Nazwisko:Żółtkiewicz
Data i miejsce urodzenia:24.05 Warszawa


Rodzina:
Jenna Stevens - Żółtkiewicz - Matka Alana, urodziła go mając niespełna siedemnaście lat. Nie planowała macierzyństwa w tym wieku. Jednak mimo wszystko nie miała zamiaru zabijać swojego dziecka. Jenna jest angielką, która wraz z ojcem Alana przeprowadziła się do polski i tu też została. Z synem ma dość dobry kontakt. Wiadomo są kłótnie, ale to jak zawsze bywa między synem, a matką nic w sumie aż tak znaczącego między nimi nie ma. A i Jenna zajmuje się pielęgniarstwem. Zawsze chciała być lekarzem, ale niestety z powodu ciąży nie miała już czasu, by kształcić się w tym kierunku, dziś sądzi, że jest za późno.

Antoni Żółtkiewicz - ojciec Alana, który zmarł niespełna dziesięć lat temu. Był dość starszy od swojej żony, jednak potrafił być na tyle odpowiedzialny, by przygarnąć pod swoje ramiona swoją obcokrajową partnerkę. Niestety nagła śmierć przeszkodziła mu w tym wszystkim. Chłopak miał z nim świetny kontakt, przejął po nim też wiele pozytywnych cech charakteru, a przynajmniej tak mu się wydaje, że są pozytywne. Był rehabilitantem.

Status społeczny: Poniżej przeciętny

Wygląd:
Alan to przystojny, wysportowany, wysoki chłopak. Brunet o niebieskich oczach. Już wszyscy wiedzą, że jest po prostu wymarzonym chłopakiem, co do wyglądu? Tak? No to dobrze, a teraz potwierdźmy to wszystkimi możliwymi argumentami. Charakterystyczna cecha w wyglądzie? No to może niech będzie ciągły nieład na głowie, ale taki artystyczny nieład, który potrafi "modelować" nawet i kilkanaście minut. Ale jeśli musi to też potrafi wyszykować się do wyjścia w jedyne pięć minut! Ot co taki z niego chłopak o dwóch cechach, czyli jeśli musi to to zrobi, a jak nie to się nieco leni. Co do jego stylu ubierania się to jest bardzo prosty, inaczej nie zwraca na niego większej uwagi, ale.. w jego szafie można znaleźć pełno koszul w kratę i do tego czyste, białe podkoszulki. Taki właśnie zestaw najczęściej ma na sobie. A do tego jakieś tam dżinsy i trampki i tylko tyle. Nic nadzwyczajnego, ale za to jak w tym wygląda! Normalnie cud, miód i orzeszki, o czym w sumie czasem sobie nie zdaje sprawy.

Charakter:
Alan jest osobą, która dąży do celu nawet po trupach. Jeśli sobie postawi jakiś cel nic mu nie przeszkodzi, by go nie zrealizować. Pewnie dlatego dziś jest powiedzmy obszernie utalentowany. Trzeba też zauważyć, że jest z niego wspaniały przyjaciel. Znakomicie dochowuje mimo wszystko czyjeś tajemnice. Potrafi wysłuchać, a nawet szczerze doradzić. Bardzo chętnie wykorzystuję tę cechę na swoją korzyść, inaczej jest tak jakby uzależniony od przyjemności w strefie seksualnej. Mogą to być nawet drobne pocałunki, ale mu już się to wszystko podoba. Może też dlatego odkrył, że pociągają go też mężczyźni? A kto go tam wie! Niestety i on chce znaleźć w swoim życiu tego jedynego człowieka na całe życie, ale niestety nie bardzo potrafi trafić na taką osobę. Zawsze albo się znudził albo i po prostu ona/on uciekała od niego. Jednak tu pojawia się jego kolejna cecha charakteru, jest bardzo wytrwały w swoich postanowieniach, więc i nie martwi się tym, że jeszcze nie znalazł osoby swego życia. Wie, że na to jeszcze ma czas i choć nie którzy mogą mieć wrażenie, że nie szuka swojej miłości to tak nie jest, bo w głębi duszy jest miłym i czułym chłopaczkiem, a wiedzą o tym jego byłe dziewczyny tak samo jak chłopacy, których mimo wszystko nie zdradzał. Zawsze prosto w twarz mówił im, że są nudne i koniec z nim. Tak, to pewnie ich bolało i jest tego doskonale świadom. Ale nigdy nie zamierzał tkwić w zakłamanym związku i to dlatego wolał im mówić szczerą prawdę niż okłamywać ich i żyć z nimi do końca życia. Przez to też jego policzek jest już zahartowany przez ciosy dziewczyn, mimo wszystko od chłopaków jakoś tak rzadziej dostawał w twarz. Najbardziej prawy, więc tak na przyszłość uderzajcie go w lewy tak, żeby wyrównać.

Zdolność:Neutralizowanie wszystkich ludzkich chorób, czyli inaczej mówiąc Alan potrafi zatrzymać rozwój choroby na jakiś czas. Niegdyś było to tylko chwilowe, przy chorobie matki udało mu się ją zatrzymać na tydzień, co wystarczyło, by móc ją uratować. Dziś potrafi zatrzymać rozwój choroby na ile mu się żywnie podoba. Nawet do końca życia mógłby trzymać daną chorobę w ryzach i nie pozwolić jej rozwijać się dalej. Jednak dziś wykorzystuje to tylko w nagłych wypadkach. Tylko wtedy gdy to jest na prawdę konieczne. Chociaż z łagodzenia objawów korzysta na co dzień. A właśnie jego moc jest związana także nieco z łagodzeniem objawów, czyli w trakcie zatrzymywania rozwoju przy okazji też łagodzi ból chorego i jego cierpienia.

Historia postaci:
Zacznijmy więc od samego poczęcia, ot co! Historia zaczęła się w małym miasteczku w Anglii. Jenna miała siedemnaście lat i całe życie przed sobą. Wtedy była wesołą i energiczną nastolatką, której wszędzie było pełno. Też dlatego bardzo rozpaczała gdy pewnego dnia, na początku wakacji, po prostu kiepsko złamała nogę. Nie było mowy o chodzeniu na imprezy, plażę i tak dalej. A przecież to były wakacje! Czas odpoczynku. Ale niestety los chciał, by właśnie teraz musiała codziennie wybierać się na rehabilitację do Antoniego, który wtedy miał dwadzieścia pięć lat. Był na zagranicznym stażu w Anglii. Owszem z pochodzenia był polakiem. Był od niej starszy o osiem lat, jednak to nie przeszkodziło im w tym, żeby przez ten cały okres rehabilitacji zrodziła się między nimi miłość. To była prawdziwa miłość choć dość zakazana. Rodzice Jenny nie byli zbyt pozytywnie nastawieni do tego polaka. Codziennie patrzyli na niego z dystansem. Niestety po dwóch miesiącach burzliwego romansu okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Bała się tego wszystkiego strasznie jednak mimo wszystko postanowiła powiedzieć o tym Antoniemu. On przyjął to jak prawdziwy mężczyzna, z którym można było iść na koniec świata. Jednak niestety nie było tak samo z jej rodzicami, którzy po prostu bez słowa wyrzucili ją z domu z dnia na dzień została bez dachu nad głową. A w dodatku w ciąży. Trudno, ale jakoś sobie poradzili i zaraz po ukończeniu przez niego stażu w Anglii postanowił ją zabrać do siebie, do Polski. Gdzie wiedli spokojne życie. Owszem było jej trudno nauczyć się języka i przystosować się do tutejszej kultury. Jednak nie miała wyjścia w Anglii była sama, nie poradziła by sobie, bez pracy, nieletnia i w ciąży.
I tak o to minęło dziewięć miesięcy i na świat przyszedł mały Alan. Od początku oczarował obydwóch rodziców tak samo jak i dalszą rodzinę. Gdy Jenna opiekowała się małym synkiem, Antoni ciężko pracował w szpitalu, przy rehabilitacji. Nie było im łatwo. Nieraz brakowało pieniędzy na prąd czy też wodę. Jednak razem wszystko wytrzymali. Na całe szczęście rodzice Antoniego zrozumieli ich, nie wygonili ich z domu tak jak to zrobili rodzice Jenny. Też dzięki nim para mogła urządzić skromny ślub, który związał ich na zawsze. Alan rozwijał się wspaniale, uczył się jak żyć, bawić się. Nie był zbyt chorowitym dzieckiem, co w sumie dość dziwiło jego rodziców, bo przecież każde dziecko w tym wieku przechodzi pełno chorób. Ale zawsze mały Alan miał ledwie drobny katar, czy też kaszel i nic więcej. Dokładnie tak jakby ktoś nagle hamował rozwój choroby zanim się na dobre zaczęła. Niestety ten sielankowy obraz rodzinny został przerwy gdy Alan zaczął chodzić do szkoły. Tego feralnego pierwszego września, gdy ojciec Alana nie wrócił z pracy, nigdy już więcej nie zobaczył swojej żony i synka. Zmarł na nagły atak serca. Nie poznali powodu ataku serca, nikt dokładnie nawet nie wiedział dlaczego się tak stało. Po prostu zmarł i tyle. Długo Jenna nie mogła się po tym pozbierać, zresztą tak samo jak Alan. Ale wiedziała jedno, że musi podnieść się na nogi, by móc dalej opiekować się synem, by móc dać mu jakieś dobre życie. Szybko musiała podjąć się jakieś pracy. Zaczęła pracę w szpitalu najpierw jako salowa, później gdy udało zdobyć jej się lepsze wykształcenie została pielęgniarką. Wciąż pomagali im rodzice Antoniego. To tylko dzięki nim Alan wciąż ma jako tako rodzinę i dobry byt na świecie. Chłopak nadal nie sprawiał większych problemów. Wiedział, że skoro z pieniędzmi był problem to nie mógł pozwolić, by móc denerwować matkę swoim zachowaniem i tak dalej. Pomagał jej jak tylko mógł i wtedy też odkrył swoją zdolność. Neutralizowanie wszystkich ludzkich chorób, a dokładniej stało się to gdy jego matka zachorowała na gruźlicę. Wtedy nie wiedział dokładnie jak to zrobił, ale zatrzymał postępowanie tej choroby u swojej matki na taki czas, że lekarze mieli czas, by wyleczyć ją do końca. Wtedy leczący ją lekarze uznali to za cud, zresztą do dziś pewnie to robią. A Alan wiedział, czuł, że to nie był cud, to była jego zasługa! Chłopak ćwiczył, próbował, robił wszystko by nauczyć się świadomie używać swojej zdolności. A gdy nadszedł ten dzień gdy uznał, że potrafi używać jej dobrze powiedział o tym swojej matce, która oczywiście początkowo wyśmiała go. Bo jak to niby mógłby potrafić zatrzymywać rozwój choroby? No jak? Przecież takie rzeczy na świecie nie istnieją. Ale Alan wiedział, co mówi i po pewnym czasie poszedł z tym do swoich dziadków. Oni go zrozumieli doskonale! Aż za dobrze! Przynajmniej według niego to zrozumienie go było dość dziwne, zaskakujące. Jednak po nie długim czasie dowiedział się dlaczego tak było. Dokładniej to jego wujek, a brat jego ojca też posiadał swoje zdolności, coś podobnego jak miał Alan. Dlatego też jego dziadkowie wiedzieli doskonale o czym chłopak mówił, przeszli to już kiedyś z swoim synem. Porozmawiali o tym wspólnie z matką Alana i przekonali ją, że chłopak sobie na pewno tego nie wymyślił, że takie rzeczy istnieją na tym świecie i też przekonali ją do tego, by zapisać go do szkoły w Londynie, specjalnej dla takich uczniów jak on. Matka cóż mogła zrobić? Z ciężkim westchnięciem i żalem zgodziła się. I tak oto Alan mógł chodzić do tej szkoły i wciąż doskonalić swój talent.

Klasa: V
Bractwo: (Uzupełnia Administracja)

Ciekawostki:
- jego jeden związek z kobietą został zakończony przyłapaniem go na zdradzie przez jego dziewczynę z chłopakiem z klasy, to był tylko ten jeden raz kiedy zdradził swoją partnerkę/partnera
- śmieszy go gdy ktoś przekręca jego nazwisko. Zawsze z miejsc gdzie muszą odczytać jego nazwisko wychodzi w znakomitym humorze.
- kiedyś miał rybki jednak przez przypadek zamiast karmy wlał im alkohol i rybki zdechły, czego do dziś żałuje
- zawsze kibicuje Polsce nawet gdy jest w Londynie
-czasem przeklina w szkole po polsku, by móc zdenerwować nauczycieli
-zawsze jest chętny do opowiadania o Polsce
-nie wszyscy wiedzą o tym, że jest bi
-nie ma problemu większego z nauką, ale jednak zawsze gdy ma do wyboru imprezę lub naukę, zawsze wybiera to pierwsze
-potrafi całkiem niezłe rzeczy zrobić z papieru(origami rzecz oczywista)
-lubi gotować i fałszować po polsku przy nim!


Narracja:trzecioosobowa

Orientacja:biseksualny

London Elite
Powrót do góry Go down
Indiana Lanvin-Collier
Dorosły
avatar

Age : 33
Liczba postów : 610
Join date : 24/02/2012
Skąd : NY, USA

PisanieTemat: Re: Alan Żółtkiewicz   Czw 7 Cze 2012 - 21:37

Tylko pamiętaj jelonku, że narodowości z dużej (;

_________________
Powrót do góry Go down
Nathan Clements
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 302
Join date : 21/02/2012
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Alan Żółtkiewicz   Czw 7 Cze 2012 - 22:43

Pokój numer dwa, trolololo Very Happy
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Alan Żółtkiewicz   

Powrót do góry Go down
 
Alan Żółtkiewicz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Alan Dean
» Alan Bennett

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: