IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bradley Bower

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Bradley Brower
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 35
Join date : 13/05/2012
Skąd : jesteś?

PisanieTemat: Bradley Bower   Pią 18 Maj 2012 - 9:56





Imiona: Bradley Joey
Nazwisko: Bower
Data i miejsce urodzenia: 23.11.1994 Cardiff


Rodzina: matka- Hayley: rudowłosa artystka o emocjach których nie jest w stanie nigdy poskromić. A mówiąc "artystka" każdy ma na myśli teraz kobietę która całymi dniami, gdy nie pracuje jako fotografik (nie mylić z fotografem!), to maluje setki surrealistycznych pejzaży i sylwetek, które pojawiają się na aukcjach w internecie
ojciec- Eliot: pozbawiony nawet ziarna twórczości, bankier który stąpa po twardym gruncie. Ale nie zawsze taki był. W głębi duszy dalej jest wrażliwym człowiekiem, któremu Hayley zawróciła w głowie. Tylko teraz ma wysokie stanowisko, dom, dwójkę dzieci i dwadzieścia kilogramów więcej.
siostra- Annette: młodsza siostra Bradleya. Jak to on lubi ją określać: wielki wrzód na d***e. Mała, wścibska, złotowłosa istota która za cel życiowy wybrała sobie irytowanie brata. Jednak zawsze może na niego liczyć kiedy wpadnie w kłopoty.
Status społeczny: Poniżej przeciętny

Wygląd:
Bradley jest można by powiedzieć w miarę... przystojny. Wysoki wzrost, opalona karnacja... Ciemne i krótkie włosy wspaniale pasują do równie ciemnych oczu. Oczywiście co do jego stylu to można mieć wiele zastrzeżeń: często ubiera się praktycznie jak ślepy, chociaż zdarza się że przykuje kilka minut co do tego co założy. Na szczęście większość jego ubrań pasuje do siebie. Właściwie to szczerze mówiąc jego garderoba jest nudna. Zawsze dżinsy i jakaś koszula.
Często nosi na uszach duże słuchawki, aby chociaż trochę stłumić hałas dookoła niego.

Charakter:
Cichy i tajemniczy - to jego postawa na odległość, która zawsze stara się utrzymywać wśród innych. Nienawidzi do siebie blisko dopuszczać kogokolwiek: czuje się wtedy zazwyczaj obdarty ze skóry. Żeby utrzymać niezależność stara się nie angażować emocjonalnie w... cokolwiek. Można by powiedzieć że to typ spod ciemnej gwiazdy, ale wszystko z powodu jego przeszłości. Temu komu uda się przebić przez jego twardą skorupę pokaże się człowiek o głębokim sercu gotowy zrobić wszystko dla kogoś na kim mu zależy. Tylko wtedy należy już uważać, ponieważ taki ktoś go odsłania na poważne zranienie. Brad sobie po prostu nie radzi gdy ktoś przed kim się odkrył odwraca się do niego plecami. Zaciąga się wtedy hurtową ilością papierosów, a gdy ich zabraknie wyładowuje swoją frustrację na wszelkich osobach i przedmiotach dookoła niego zazwyczaj nie myśląc o konsekwencjach...

Zdolność:
Audiokineza: manipulacja dźwiękiem- Brad jest w stanie za pomocą krzyku wywołać falę dźwiękową, jak również kontaktować się spokojnie bez poruszania ustami, oraz dowolnie zmodulować głos na czyiś inny i naśladować każdy dźwięk. Moc oprócz głosu moc oddziaływuje też na jego słuch dzięki czemu jest on niezwykle czuły. Brad potrafi wyłowić nawet szep z kilkuset metrów przy ogólnym zgiełku...
Wady zdolności? Jego słuch jest bardzo wrażliwy na hałas, a sam dźwięk który wytwarza jest niemożliwy do skoncentrowania: jak krzyknie to rozniesie wszystko dookoła, a nie tylko to co zechce. Teraz uczy się wpływać na istniejące już fale dźwiękowe, co jak na razie kiepsko mu idzie...

Historia postaci:
Niech okoliczności poznania się jego rodziców pozostaną dalej nieupoważnionym nieznane. W każdym razie w dziewięćdziesiątym czwartym narodził się w Londynie śliczny chłopiec, któremu para rodziców z dwoma kompletnie odmiennymi światopoglądami dała na imię Bradley- w skrócie Brad. Już w latach dziecięcych wykazywał ciekawe zdolności słuchowe, jednak nikt (nawet on) nie podejrzewał że może to być coś niezwykłego. Tylko matka widząc jak chłopiec przeżywa każdy dźwięk i każdą melodię, postanowiła zrobić z niego dziecko pokazowe artystki, więc od razu narzuciła mu szkołę muzyczną. W wieku sześciu lat nauczył się już grać na fortepianie, aczkolwiek nienawidził tego instrumentu, gdyż po każdym utworze strasznie go bolały od hałasu uszy. z każdym kolejnym instrumentem, który wpychano mu w dłoń było coraz gorzej. Wtedy po raz pierwszy zasugerowano że ma bóle migrenowe i zapisano jakieś proszki. Niestety nikt nie chciał zrozumieć [czyt. matka] że to od tych wszystkich wystąpień muzycznych przed wszelkimi gośćmi. Już w wieku ośmiu lat zaczął się już buntować. Coraz częściej się mylił przy instrumentach, coraz częściej fałszował... wzbudzając zażenowanie w oczach tej która nie pozwalała mu normalnie żyć, a rozbawienie u młodszej siostry, której zawsze pojawiały się w tych momentach wesołe ogniki w oczach. Po jakimś czasie (10 lat) sam wpadł na pomysł, aby zacząć śpiewać. Głos to mógł być jego jedyny instrument który nie skrzywdzi jego uszu. Włączył wtedy radio i wsłuchał się w lecącą w nim piosenkę. Gdy umilkła (będąc pewnym że jest sam w pokoju) spróbował naśladować głos piosenkarza, jego linię melodyczną, którą prezentował, przez co z jego gardła (jak się okazało) wydobył się nie tylko niemal identyczny głos co przed sekundą leciał w radiu, ale i kilka nut akompaniujących mu instrumentów. Gdy skończył odwrócił się i napotkał wzrok oniemiałej siostry, która nim zdążył złożyć wyjaśnienia uciekła. Prawdę mwówiąc sam nie mial pojęcia o co jej chodziło, gdyż nie był właściwie świadom co zrobił. Przez długi czas żył dalej w tej błogiej nieświadomości. Aż pewnego dnia nastąpiło przebudzenie. Kiedy konkretnie? Nie minął miesiąc nawet po tym jak przestraszył siostrę udając radio... W każdym razie wrócił do domu wykończony po ciężkim dniu i nie zamierzał akurat wtedy nic robić przez resztę dnia. No ale oczywiście kochana mamusia zaplanowała że synek będzie wtedy w szkole muzycznej. I wiecie co? Nie poszedł. Miał dość krzywdzenia jego biednych uszu. Dopóki był sam miał spokój. Ale oni zatelefonowali do NIEJ. Gdy wróciła do domu zaczęła się po prostu wydzierać na biednego chłopca. I wtedy poczuł wściekłość. Uwolnił cały gniew który się gromadził w nim pzez (jak wtedy myslał) długi czas. Miał dosyć siedzenia pod kloszem, który wciąż matka przytrzymywała. Po prostu miał już wtedy po dziurki w nosie życia na pokaz. Spojżał w jej wykrzywioną grymasem wściekłości twarz i po raz pierwszy w życiu krzyknął na nią.
PRZESTAŃ!
To jedno słowo sprawiło że kobieta zamiast kaleczyć chłopcu uszy okrzykami wściekłości, pisnęła głośno ze strachu, gdy leciała wzaz ze wszystkim innym, co było dookoła jej syna, w kierunku ściany. Naszczęście wtedy to był jego pierwszy raz gdy użył najgorszej części swojego "daru". Dlatego skończyło się tylko kilkoma złamaniami. Kilka miesięcy później juz uczył się w Londyńskiej szkole. Rodzina bała się go dalej trzymać w domu, a zwłaszcza panna poturbowana, która wreszcie zrozumiała co mu zrobiła odbierając mu dzieciństwo...

Klasa: V klasa
Bractwo: Puma

Ciekawostki:
- nie potrafi rzucić palenia: to jest najprawdziwsza miłość
- nienawidzi swojej matki
- często kłamie
- gdy się nudzi nadużywa umiejętności
- nie rozstaje się z komórką
- nigdy nie składa obietnic
- był tylko w dwóch związkach homoseksualnych: nigdy nawet nie próbował być z dziewczyną
- nie cierpi małych dzieci
- panicznie boi się porzucenia
- zawsze robi wszystko na przekór do tego co mu każą: i to nieumyślnie!
- kocha muzykę, ale z daleka gdy nie powoduje u niego fizycznego bólu
- gra na wielu instrumentach, lecz tylko w teorii: nie znosi ich już nawet dotykać, gdyż z bliska kiażdy instrument jest dla jego uszu narzędziem tortur

Narracja: Trzecioosobowa

Orientacja: Homoseksualna

London Elite


Ostatnio zmieniony przez Bradley Brower dnia Pią 18 Maj 2012 - 18:54, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Coco Blackyear
Dorosły
avatar

Age : 22
Liczba postów : 575
Join date : 25/12/2011
Skąd : Kuba, Satna Clara

PisanieTemat: Re: Bradley Bower   Pią 18 Maj 2012 - 11:48

Cytat :
Do puki był sam miał spokój. póki puki

Dopóki

Cytat :
zaczęła się po prsotu wydzierać na biednego chłopca.

Literóweczka, po prostu

Jakbyś mógł rozszerzyć charakterek i podać, cóż to za model robi za mordkę Bradleya Very Happy

A i rzuć kosteczką tu masz w razie czego jak to zrobić >>>KLIK<<<
Powrót do góry Go down
Bradley Brower
Uczeń
avatar

Age : 22
Liczba postów : 35
Join date : 13/05/2012
Skąd : jesteś?

PisanieTemat: Re: Bradley Bower   Pią 18 Maj 2012 - 18:55

och nie cierpię pisać charakteru Mad

postarałem się jak mogłem, jak jeszcze trzeba będzie poprawić charakter to ew. coś z siebię postaram się wykrzesać Wink
Powrót do góry Go down
Chloe Demarchelier
Administrator
avatar

Liczba postów : 1003
Join date : 28/12/2011
Skąd : Sacramento

PisanieTemat: Re: Bradley Bower   Sob 19 Maj 2012 - 13:29

Lubię się czepiać, i nie podoba mi się "opalona karnacja". Albo opalona skóra, albo ciemna karnacja. Ale no jak mówię, lubię się czepiać.
I nazwisko w karcie nie zgadza się z nickiem. Co robimy?
Witamy w St. Bernard, Pumo! : )

_________________


Chloe Demarchelier-Wingfield

Powrót do góry Go down
Dorian Ashton
Dorosły
avatar

Liczba postów : 297
Join date : 29/03/2012
Skąd : bezkres oceanów

PisanieTemat: Re: Bradley Bower   Sob 19 Maj 2012 - 17:23

Cześć, pokój nr 4 jest Twój Smile
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bradley Bower   

Powrót do góry Go down
 
Bradley Bower
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Casper Hastings

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: