IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Yes, I like stormy weather.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tittle-Tattle

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 31/01/2012

PisanieTemat: Yes, I like stormy weather.   Nie 6 Maj 2012 - 11:19



Witajcie Najdrożsi!

Zakładam, że podobnie jak ja zachwycacie się londyńską, dżdżystą, rujnującą założenia plenerowe wiosną. Niedługo mieliście okazję podziwiać naturalny krajobraz z wyłaniającymi się jak psie odchody spod warstwy śniegu i pradawnego kurzu nowe kombinacje międzyludzkie, stroje szkolnej drużyny cheerleaderek czy wschodzącą każdego poranka rozbłyskującą szlachetną purpurą łunę podeszwy nowego dzieła Jimmy Choo.

Przewidywania synoptyków są odległe od optymizmu - podobnie jak ja, zawiedziona jak dalece posunęła się wszechogarniająca zaraza pokaraibskiego ustatkowania. Nawet naczelna Herbaciana Dama wpadła na pomysł wyszarpania za pokłute ramiona księcia na białym koniu. Generalnie konia. Dosłownie? Chloe, wiemy, że lubisz jazdę bez trzymanki, ale nie zapomnij tym razem zaopatrzyć się w zabezpieczające siodło. Przecież nie marzysz o narkotykowej utopii w otchłani AIDS.

A o marzeniach ostatnimi czasy słyszę sporo. Zaskakuje mnie, w jaki sposób spod warstwy romansów, zdrad i kazirodczych pumiastych miłości potraficie wydobyć ambicję oxfordzką. Wielu z Was z błyskiem nadziei i światłych idei w oczach coraz częściej zerka na północny-zachód, ale czy nie obawiacie się zostawić za sobą niedokończonych spraw? Zakochanych Sokolic? Widm przeszłości, które zagubionym Sokolątkom rozkazują penetrację żylną przy pomocy narzędzi ostrych?

Do jakich posunięcie się działań, by wygryźć, choćby do dziewiczej krwi łagodnie usposobionych Jeleniątek, konkurencję? Pamiętajcie, im więcej mostów spalicie, tym łatwiej będzie mi doszukiwać się w gruzowiskach i popiołach faktycznych intencji. Liczę na Waszą inwencję twórczą, w końcu... wkrótce będziecie mogli bez oglądania się za siebie rozpocząć wszystko od nowa, z czystą kartą i... mną w odległości kilku kroków, które dla uważnego obserwatora są mniejszą przeszkodą niż plany matrymonialne starszego pokolenia Collierów i Wingfieldów. Pru, poczujesz się na tyle męsko, by z zapałem Romea walczyć o przeznaczonego innej Aidena? Po jaka truciznę sięgniesz i kim nią uraczysz? Wszak dwa rody prawie-królewskie zwaśnione nie są pod żadnym pozorem, a Ty jesteś jedynie... przeszkadzającym owocem impulsywnego uczucia. Bo uczucie było, prawda?

Nie martwcie się, każda burza oczyszcza atmosferę i przynosi nowy poranek, jeszcze nie zbrukany drobnymi występkami. Na które czekam z drżeniem kolan!


Niezmiennie
Ja dla Was, Wy dla Mnie

Tittle-Tattle
Powrót do góry Go down
 
Yes, I like stormy weather.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: notreallysaint.bernard.uk-
Skocz do: