IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hurricane E. Malloy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hurricane E. Malloy
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 6
Join date : 09/03/2012
Skąd : Holywood, Płn. Irlandia

PisanieTemat: Hurricane E. Malloy   Pią 9 Mar 2012 - 13:35


Monika Jagaciak


Imiona: Hurricane Elaine
Nazwisko: Malloy
Data i miejsce urodzenia: 19 listopad 1994 rok; Holywood, Płn. Irlandia


Rodzina:
    Giselle Malloy - matka; ich kontakty są raczej neutralne, choć czasem skłaniają się ku pozytywowi. Matka oczekuje od niej czegoś innego niż potrzebuje Hurricane, toteż nie zawsze się dogadują, ale jak to matka z córką, po prostu istnieje między nimi ta więź przez którą nie mogą stwierdzić, że się nienawidzą. Matka lubi w niej tą żywość i otwartość ale jednocześnie boi się, że taki sposób bycia może ją kiedyś zgubić. Uważa, że Hurry jest strasznie naiwna.

    Tymoteusz Malloy - ojciec; prezes firmy architektonicznej. W przypadku tej rodziny nie można powiedzieć, że najmłodsze dziecko, zwłaszcza córka jest oczkiem w głowie tatusia. Wychodzi z założenia, że potęgę rodziny stanowią synowie toteż oni zasługują na więcej zainteresowania. Ale czy ktokolwiek powiedział, że Hurr tego żałuje? Skądże znowu, z resztą kiedy na jaw wyszła moc rodzeństwa ojciec zaczął traktować ich wszystkich z ogromną rezerwą.

    Lust Malloy - starszy brat; ich relacje, cóż, są pozytywne, jasne, że nie zabijają się na każdym kroku, ale Lust nie znosi tego, że jego młodsza siostra nie toleruje zasady gorszenia .. gorszych co jest głównym powodem ich interesujących spięć znanych i słyszalnych na wszystkich korytarzach. Nie lubi jej wysokiego progu tolerancji, a ona nie znosi jego ograniczonego spojrzenia na świat. Jest na ostatnim roku. Posiada moc.

    Jagger Malloy - brat bliźniak, starszy o 7 minut; prawdziwa życiowa zmora panienki Malloy. Czasem ma ochotę go po prostu udusić i zamarynować w soku jabłkowym, do którego również żywi nienawiść. A tak serio, Joguś to najbliższa jej osoba w tej dziwnej, chłodnej rodzinie pozbawionej jakichkolwiek uczuć prócz obojętności. Rozumieją się bez słów, nie rzucają sobie kłód pod nogi chyba, że dla zabawy, jak to brat z siostrą. Ogólnie Hurricane uwielbia go irytować i to też najczęściej robi. Posiada moc.

Status społeczny Zamożny

Wygląd: Jest raczej normalna, przeciętna, zwyczajna jeśli chodzi o centymetry w wysokości. Malloy to dziewczyna intrygująca, choć nie trudno spotkać drugą, podobną do niej, jeśli kierujemy się wyglądem. Jeśli mowa o twarzy, należy wspomnieć, że jest ona szczupła i wyraźna, zdrowa, zadbana, młodzieńcza, bez cienia zmarszczki, ale na nie jeszcze nie pora. Ma lekko odstające uszy i typową twarz 'chochlika'. Oczy osadzone są pod ładnie ułożonymi brwiami. Kolor tęczówek przywodzi na myśl lody pistacjowe, albo miętowe karmelki, a podkreślają je smoliste rzęsy, co automatycznie powoduje, że nie musi stosować kosmetyków podkreślających oko, w jej przypadku stosowanie ich na co dzień wyglądałoby sztucznie i tandetnie, choć jeśli chodzi o staroświeckie kreski nad okiem, owe dodają jej niesamowitego uroku. Oczy oddziela od siebie zgrabny, niewielki nosek, lekko zadarty w górę, ale inny nie pasowałby do niej tak, jak ten. Delikatne usta Hurry są idealnej wielkości, ani za duże ani za małe, nie za wąskie i nie przesadnie szerokie. Kolor ich pozostawia wiele do życzenia, ponieważ nie są one malinowe, nie są nawet różowe, są one po prostu blade i niemalże nie odróżniają się od jasnej skóry Brytyjki, dlatego dziewczyna, na specjalne okazje, ma w nawyku uwydatniać je czerwoną szminką. Jest posiadaczką ślicznych włosów, ciemnych, dzięki czemu wyraźnie odznaczają jasną karnację dziewczyny. Długie, sięgają niemalże do łokci, zazwyczaj proste choć kiedy ma czas i chęci lubi je lekko zakręcić. Wracając do ubioru, Hurr stawia raczej na wygodną elegancję niż ciągłe podążanie za modą i trendami. Prócz szkolnego mundurka, bo ten nosi bez żadnego sprzeciwu, jej codzienny strój składa się z cienkich sweterków, obcisłych spodni bądź krótkich wzorzystych i staromodnych spódniczek 'vintage' i masywnych butów. Na bardziej kontrowersyjne, uroczyste kombinacje pozwala jej nienaganna sylwetka. Proste plecy, płaski brzuch, długie, zgrabne nogi. Tak, Malloy niezwykle dumna jest ze swojego osiągnięcia jakim jest świetne ciało. Nie jest mizerna, nie jest gruba, jest idealna, ma biust tam gdzie trzeba, pupa też na swoim miejscu. Zdecydowanie siebie akceptuje, a w swoim wyglądzie nie chciałaby nic zmieniać.

Charakter: Jeśli jej nie znasz, nie dowiesz się wiele, a nawet więcej – poznasz jedynie maskę, same kłamstwa, gdyż ma nawyk się za nimi skrywać. Bo po co marnować czas na ludzi, którzy jedynie czegoś od ciebie chcą? Na twarzy Hurry niemal zawsze widnieje uśmiech, ale co z tego, jeśli każdy kto tylko na nią spojrzy ma wrażenie, że jest to uśmiech kpiący i pogardliwy? Bidulka taki już ma wyraz twarzy. Po jakimś czasie oczywiście można się do tego przyzwyczaić i w ogóle się tego nie zauważa. Naprawdę ciężko się z nią zaprzyjaźnić, jednak jeżeli to uczynisz i uda ci się tę przyjaźń utrzymać parę miesięcy możesz sobie pogratulować – jesteś pierwszą osobę od bardzo dawna, która tego dokonała. Najlepsze jest to, że panienka Malloy traktuje to jako formę obrony przed niechcianymi osobnikami. Złośliwy uśmiech odrzuca potencjalnych rozmówców i suma summarum docierają do niej tylko ci, którym naprawdę zależy na jej poznaniu. Prawda, że oszczędność czasu? Zupełnie nieskromna, niezwykle bezczelna, pełna energii, a do tego bardzo inteligentna. Nic więc dziwnego, że należy do dziewcząt, które dobrze radzą sobie w samotności, a także potrafią radzić sobie z problemami i nie potrzebują do tego silnej męskiej ręki. Wyszczekana - na wszystko ma odpowiedź, a na każdą chamską odzywkę, ma inną jeszcze bardziej chamską, ponieważ wychodzi z prostego założenia jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Sprawia wrażenie osoby wyjątkowo silnej i odpornej na wszelkie niepowodzenia, złośliwości, uszczypliwości, wszystko co upokarzające, co nie idzie po jej myśli. Jest jednak mimo wszystko osobą bez cienia cierpliwości, niesamowicie szybko wpada w stan białej gorączki, choć owszem, w incydentalnych przypadkach potrafi zachować zimną krew to częściej zdarza jej się po prostu działać, jest narwana i dość nieokiełznana. Buntowniczka, która najchętniej zreformowałaby cały świat. Jej dusza nie potrafi dać się komuś podporządkować, nie bierze rozkazów z należytą powagą, woli działać solo, ma wtedy pełne pole do popisu. Nie umie zapanować nad swoimi emocjami. Kiedy che krzyczeć, robi to bez zastanowienia, kiedy się cieszy, nikt nie może być smutny. Jedyne czego nie robi to nie płacze, a przynajmniej nigdy nie zdarzyło jej się to przy publiczności, choćby najbliższej jej osobie, zawsze robi to w samotności, bez światła i luster, by nie oglądać się w takim stanie. Zawsze chętnie wysłucha zwierzeń, pocieszy, poradzi, ale kiedy zaczynasz oczekiwać od niej tego samego, możesz się zawieść. Hurricane może słuchać, aczkolwiek nie lubi mówić o własnych przeżyciach. Swoje uczucia i myśli skrywa, zachowując je tylko dla siebie; w chwili załamania zdarzy jej się wyrzucić wszystko, co leży jej na sercu, a gdy wyschną łzy stwierdzi, że nie było sprawy i po prostu nie wolno ci o tym mówić jeśli życie ci miłe. Nieokiełznana bałaganiara, która nie potrafi utrzymać porządku w miejscu swojej pracy, brzydzi się czystością, perfekcjonizmem, ubóstwia artystyczny nieład, bądź zwyczajny bajzel, nie ważne, byleby tylko nie było poukładane kolorystycznie, rozmiarem i czym jeszcze się da. Brzydzi się ludzi idealnych gdyż sama posiada nadmierną ilość wad. Urodzona hazardzistka, namiętnie grywa zarówno w wojnę jak i rozbieranego pokera. Nie odpuszcza, nigdy. Uwielbia rywalizować, a we wszelakich rywalizacjach, nawet tych błahych, używa chwytów, o które nie śmiesz ją nawet podejrzewać. Bez dwóch zdań do jej charakterystycznych cech należy stonowana pewność siebie, ukryty cynizm oraz to, że mimo swojego nienagannego wyglądu trzyma facetów na dystans. Zupełnie nie obchodzi ją jej pozycja społeczna, nigdy nie polega na ludzkiej opinii ani nie kieruje się stereotypami. Zdecydowanie ceni sobie szczerość, oryginalność oraz poczucie własnej wartości (paradoksalnie nie znosi egoizmu). Nie próbuje za wszelką cenę przypodobać się większości więc na każdy temat ma własne zdanie. Ma w nawyku przesadzać i doskonale zdaje sobie sprawę z owej wady. Kłamczucha? Jeśli trzeba to i zawodowa, kłamie jak z nut bez przymrużenia oka. Utalentowana aktorka życiowa, która nie lubi korzystać z tego, że jest drobną niewinną kobietką, ale kiedy trzeba, to trzeba i by osiągnąć upragniony cel potrafi się uroczo uśmiechnąć i kokieteryjnie zamrugać oczętami, a w efekcie - dostać to czego chce. Nie jest rozpieszczona, po prostu walczy o swoje. Nie trawi chamstwa, tanich tekstów równie tanich podrywaczy, zapatrzonych w siebie lalusiów i mami-synków, zagorzałych złych chłopców oraz wywyższających się palantów (w damskich wersjach nie toleruje tego wszystkiego podwójnie). Po bliższym poznaniu zauważysz u niej symptomy kompletnego niezrównoważenia psychicznego. Ma sto pomysłów na minutę, przy czym dziewięćdziesiąt dziewięć z nich zapomina w ciągu kolejnej sekundy, a jeden, który, o dziwo, zapamiętała jest tak niebezpieczny, iż nawet nie warto o nim myśleć. Bystra, sprytna oraz niezwykle pojętna, dlatego jeśli przypadkiem masz zamiar ją oszukać, licz się z tym, że ona zdecydowanie ulepszy twój trik wykorzystując go przeciw tobie. Jeśli jednak nie ma zamiaru babrać się w naukowe testy, po prostu zajmuje się bardziej fizycznym uprzykrzaniem życia. Nadepniesz jej na odcisk, a ona, nakopie ci tam, gdzie twoje plecy zmieniają szlachetną nazwę. I nie zawaha się nawet na chwilę, co ukazuje kolejną cechę Hurricane. Uparta, jeśli postawi sobie jakiś cel dotrze do niego za wszelką cenę, jeśli coś powie, a nie jest to prawdą, nie szkodzi! Przekona cię, że to co mówi jest czystą, najczystszą prawdą. Mimo pozorów jest strasznym kujonem, to znaczy, nie kuje, a przywiązuje dużą wagę co do swojej przyszłości. Żyje chwilą, z dnia na dzień, nie zważając na konsekwencje. Twierdzi, że to zasady mają dopasować się do niej, a nie ona do zasad. Wąskie grono osób, któremu pozwoliła podejść do siebie bliżej może śmiało stwierdzić, że 'Huligan' to typ niezależnego ducha, wesołej uroczej chłopczycy, która jest cholernie nieufna w stosunku do ludzi, która pod wpływem alkoholu staje się kompletnie inna. Która jest osobą optymistyczną, zabawną, skorą do żartów, zakochującą się w błyskawicznym tempie, choć uparcie twierdzącą, że miłość jest przereklamowana.

Zdolność: Hurricane wytwarza kulki energii, które potrafi kontrolować. Ich wielkość siła, a także czas wybuchu oraz kształt zależą wyłącznie od niej. Jest więc chodzącym detonatorem, można powiedzieć. Jej moc niestety czasem płata jej figle, a elektryczne bomby wybuchają w nieodpowiednim czasie. Przy większej koncentracji potrafi spowodować brak wybuchu owej kulki energii, tym samym wytwarzając kule nieszkodliwego światła. Kiedy się denerwuje i jest w stanie białej gorączki energia sama wytwarza się na jej rękach, iskrząc na wszelkie strony, tym samym podpalając rzeczy na które spada.

Historia postaci: Historie rodem z opowieści braci Grimm? Szczęśliwe zakończenia? Książe i księżniczka galopujący na białym rumaku o zachodzie słońca? Błagam was, zdecydowanie nie w tej opowieści, bo karły wyszły z mody, a zatrute jabłka stały się zbyt popularnym towarem. Hurricane urodziła się nocą 19 listopada 1994 roku w jakimś Irlandzkim szpitalu. Jak na złość, z łona mamusi swój ogromny łeb jako pierwszy musiał wystawić właśnie Jagg (co też uwielbia wypominać jej przy byle okazji i tym samym doprowadzając ją do białej gorączki i żądzy mordu). Oczywiśce gdyby tego było za mało także jej rodzice przygotowali bonus na nową drogę życia, który ciągnie się za nią od szesnastu lat. Imię. Kto normalny nazwał by swoje normalne dziecko Hurricane?! W ciągu kilku najbliższcyh dni niemowlęcych zdążyła zrobić Jaggerowi wielkiego siniaka na czole, obsikać Rudolfowi nowe śpioszki i otrzymać uroczą ksywkę - Hurry. A później? A później było już tylko z górki. Pierwsze kroki postawiła oczywiście później niż niezwykle zdolny Joguś, toteż stwierdziła, że w czymś musi być od niego lepsza i tak rozpoczęła się jej miłość do rywalizacji ze wszystkim co się rusza, przez co nie raz udowodniła, że dziewczyny nie koniecznie muszą być takie niewinne, a kierowanie się pozorami jest zwyczajnie zgubne. Pierwszą glebę zaliczyła chwilę po przejściu pierwszego metra, jednak nie zrezygnowała i to właśnie w tamtym momencie zaczął formować się jej nieustępliwy charakterek. Na pierwsze drzewo wskrobała się w wieku czterech lat, niewielka jabłonka z cienkimi gałęziami, i choć Hurr była cienka niczym ta gałązka, owa nie wytrzymała jej ciężaru i złamała się, podobnie jak nóżka i rączka Malloy'ówny, co wcale jej nie zniechęciło. W tym samym wieku pociągnęła pierwszego w swoim życiu kota za ogon, nabawiła się przy tym ogromnej szramy na policzku, ale co z tego skoro zabawa była przednia? Ogólnie, jej dzieciństwo było co najmniej interesująco...pechowe toteż przejdźmy dalej. Cholernie bała się jechać do prywatnej szkoły i właśnie w tej sytuacji niezastąpieni okazali się bracia, którzy by odpłacić się siostrze pięknym za nadobne podmienili jej kuferek pakując do niego ogromne biustonosze przypominające spadochrony (pewnie z troski, na wypadek gdyby znów miała spaść z jakiegoś drzewa). Gdyby tego było mało dziewczyna postanowiła otworzyć kufer zaraz przed ceremonią przydziału i oczywiście pechowo pochwaliła się jej całą zawartością (która nagle eksplodowała z wnętrza kuferka) przed resztą uczniów. [...] O dziwnych przypadkach Hurricane Malloy można by mówić dużo, ale przechodząc do teraźniejszości można śmiało stwierdzić, że pech w końcu się od niej odwrócił i została urodzoną szczęściarą dla której nie ma rzeczy nie możliwej.

Jeśli mowa o nadnaturalnej zdolności Hurry, owa objawiła się gdy dziewczyna miała 8 lat. Jej moc objawiła się najpóźniej, jednakże mimo sporej różnicy lat między nią, a Lustkiem był to zaledwie miesiąc. Z początku to Lust zaskoczył rodziców, później o niemały zawrót głowy przyprawił ich Jagger, a na dokładkę doszła do tego Hurry, która nie dość, że ową moc posiadała, rozwaliła matce nowo-wyremontowaną kuchnię. Tymoteusz był w szoku, nie chciał słyszeć o tym co dzieje się z jego dziećmi, matka postanowiła na własną rękę poszukać pomocy u specjalistów. Cała masa najróżniejszej maści psychologów i psychiatrów zastanawiała się nad ich przypadłością jednakże nikt nie udzielił prawidłowej odpowiedzi. Rodzeństwo po prostu było nie naturalne i tyle. Wkrótce potem wyjechali do prywatnej szkoły w Londynie, byleby dalej od ojca, który tak na dobrą sprawę mógłby teraz nie być ich ojcem.

Klasa: V
Bractwo: Sokół

Ciekawostki:
    » Ma wstręt do soku z jabłek
    » Zawsze chłodne ręce, palce brudne od ołówka
    » Nie pisze piórem, używa tylko i wyłącznie ołówka
    » Stała bywalczyni miejsc na wysokości, dach, gałęzie drzew itp.
    » Nie lubi pożegnań, powrotów, i imprez urodzinowych, ale kocha prezenty
    » Młodsza od Jaggera o 7 minut, czego nie może znieść
    » Najczęstsze słowo w jej słowniku? "Cholera"
    » Znana jako Hurry, Hurr, Malloy, 'Huligan', 'Huragan', 'Boom!'... i coś czego nienawidzi - 'Iskierka'


Narracja: Trzecioosobowa

Orientacja: Heteroseksualna



LONDON ELITE
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Hurricane E. Malloy   Pią 9 Mar 2012 - 15:02

Gdyby nie nienawiść do wszelkiego rodzaju zadzierania przypudrowanego nochala - pomyślałabym o Lisach.
Noale. Dzikie rzeczy bo łączysz cechy każdego bractwa.
Po głębszej analizie - cześć, uparta Sokolico C:

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Hurricane E. Malloy   Pią 9 Mar 2012 - 15:03

Łamię regulamin, ale to wymaga double posta. Ejże.

AMELKA?!

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
Hurricane E. Malloy
Uczennica
avatar

Age : 22
Liczba postów : 6
Join date : 09/03/2012
Skąd : Holywood, Płn. Irlandia

PisanieTemat: Re: Hurricane E. Malloy   Pią 9 Mar 2012 - 16:27

Nie, nie Amelka ;>
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hurricane E. Malloy   

Powrót do góry Go down
 
Hurricane E. Malloy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: