IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 God, Save The Queen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tittle-Tattle

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 31/01/2012

PisanieTemat: God, Save The Queen   Pią 2 Mar 2012 - 11:26



Witajcie Najdramatyczniejsi i Najwspanialsi!

Właśnie leżę w swojej złotej wannie pełnej koziego mleka (bo na after wypada się spóźnić) i spisuję dla Was nowożytną historię królestwa St. Bernard, które w 1823 roku...
Ale trzymajmy się chronologii współczesnej.
Gdyż dawno widziano:
- Królową w rozsypce, szlochającą prawie na szkolnym boisku, o dziwo, szlochającą w ramię Jelonka, a nie swojej BFF and ever;
- pełną pruderyjności Księżną w rozsypce i agresji, poruszającą się tak, jakby ktoś wyciął jej żebro/przestrzelił klatkę piersiową/uderzył młotkiem w mostek i sykającą przy każdym popchnięciu przez tłum na klatce schodowej;
- Króla w Crown, cierpiącego z powodu ciągłego zapinania i odpinania spodni oraz zbytniego zainteresowania płci przeciwnej.

Od razu widać, kto najbardziej przejmuje się rozłamem na linii Wright Demarchelier, prawda? I ktoś tu wie, jak sobie radzić ze stresem! I ktoś wychodzi z łazienki dla niepełnosprawnych (to jednak był postrzał, Pru?! paraliż?) rąsia w rąsię ze swoją byłą...

Jeśli ktoś nadążą za tą parą niech przekaże im, że niejaki Shakesheave zbiera zakłady. Dotyczące wiadomoczego. Coś czuję, że się za dwa tygodnie sporo wzbogacę.

Lecz wracając do Balowych Dramatów. Nikogo chyba nie zaskoczył wybór Colliera Starszego i Demarchelier, prawda? Rok w rok to samo - zaczyna się to robić nudne. A właściwie wszyscy pomarlibyśmy z obojętności na tych koronne osobistości, gdyby nie mały spektakl, który nam urządzili. O co poszło Królewskiej Parze? Podział terytorium spornego? Co mogło być aż tak ważne, by zepsuć Królewski taniec? Dlaczego Królowa traci po kolei reputację, przyjaciółkę, kochanka i swój dwór? Co ćpa Demarchelier, że wyznaje Pru miłość w obecności całej szkoły? I czy ćpa to samo co najsłodsza Lewis, wymykająca się z balu z profesorem? A może założyli spółkę akcyjną z Lanvin, która porzuciwszy książki, wychodzi do toalety razem z złym-bardzo-Brooklynem? Halo? Ktoś to rozumie?

Oczywiście, że ja. Ale na więcej szczegółów musicie poczekać - w końcu kogo jak kogo, ale mnie na afterze zabraknąć nie może. Bawcie się źle, ale pamiętajcie - TT czuwa, lecz nie nad wszystkim i na pewno nie będę Was wyciągać z objęć członków E150. W końcu to sama przyjemność, prawda?



Ja dla Was, Wy dla Mnie

Tittle-Tattle

Powrót do góry Go down
 
God, Save The Queen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Snow Queen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: notreallysaint.bernard.uk-
Skocz do: