IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Teo Cavanaugh

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Teo Cavanaugh   Nie 26 Lut 2012 - 0:13



Imiona: Theodore Adrian
Nazwisko: Cavanaugh
Data i miejsce urodzenia: Szesnaście lat temu, 13 maja w Mullingar, Hrabstwo Westmeath w Irlandii.

Rodzina: Dzięki swojej Babci, która wydała na świat piątkę wrzeszczących bachorów- w tym bliźnięta- rodzina Cavanaugh strasznie się rozrosła. W skład fantastycznej piątki wchodzą: Noel, Jeremy, Thomas, Ruth i Georgie. Jak każdy się domyśla, kiedy dorośli, założyli własne familie i tak oto pojawiło się pokolenie wnucząt.
Thomas Cavanaugh - Ojciec Theodore, były reprezentant Irlandii w baseballu. Wysoki, przystojny i dobrze zbudowany, mający świra na punkcie sportu. Wszyscy zawsze się mu dziwią, iż jest w stanie podołać roli opiekuńczego i kochającego Ojca, jednocześnie robiąc to, co od dziecka pokochał i kochać będzie do końca. Bywa zaborczy i przewrażliwiony na temat dorastania córek i syna; nie znosi panoszenia się po jego domu obcych mu osób, dlatego nieraz przechodząc obok ich domu nie zdziw się, gdy usłyszysz wrzaski i zobaczysz latające talerze. Poza tym, jest do 'rany przyłóż' i przedstawia wizerunek pana domu, któremu majątek i sława jeszcze nie uderzyły do głowy.
Jessica Cavanaugh - Matka dziewczyny, uchodząca za wroga każdej dobrze prosperującej kancelarii prawniczej. Od najmłodszych lat wiedziała, kim chce zostać; włożyła w te marzenia sporo pracy i jak widać, opłaciło się. Niedługo po przeprowadzce do Irlandii, gdzie przyjechała szukać na własną rękę ofert pracy, spotkała Thomas'a. Nie dziwcie się, iż nadal bardzo się kochają; zbyt dużo przeszli, aby teraz porzucić to, co zdążyli zbudować przez tyle lat. Na dzisiaj posiada własną kancelarię, której powodzi się dobrze, bez żadnych wielkich ekscesów. Jessica jest osobą strasznie zawziętą, jak się na cokolwiek uprze nie ma zmiłuj. Aczkolwiek w domu jest zupełnie inaczej i nie potrafi wyciągnąć z dzieciaków żadnych informacji na temat ich życia osobistego i ocen w szkole.
Genevieve Cavanaugh - Siostra, starsza o rok farbowana blondynka; w pełni przypominająca matkę. Doprowadza ojca do białej gorączki, gdy tylko wspomina o swoich chłopakach i problemach, które targają się na jej życie. Ma zbyt wygórowane ego i często zdarza się jej oceniać książkę po okładce. W swojej szkole należy do kilkunastu kółek pozalekcyjnych, czym się chwali przy każdej możliwej okazji. Powiedzmy, że średnio była zadowolona z narodzin siostry; myślała, że na zawsze pozostanie jedyną córeczką Tatusia i Mamusi. Ostatecznie, gdy jedno z trójki wpadnie w jakiekolwiek kłopoty potrafi się ogarnąć i pomóc rodzeństwu.
Vincent 'Vinnie' Cavanaugh - Siedemnastoletni chłopak z podzielonym wyglądem. Zdecydowanie można powiedzieć o nim, iż jest mieszanką DNA Anglika i Koreanki. Szerokie, proste brwi i skośne wielkie oczy, cera bez skazy; coś co stanowi problem każdego, kogo napotka V. W dzieciństwie był wyśmiewany za dziewczęcą twarz, niby teraz to się trochę zmieniło, bo postanowił się bronić przed wyzwiskami. Talent do baseballu odziedziczony po ojcu zakończył się krótko po pierwszej klasie gimnazjum. Któryś z nielicznych mu kolegów pokazał grę na gitarze i rozpoczęła się gorąca miłość do muzyki. Od tego czasu nic się nie zmienił pod wpływem zainteresowań. Teo nie za bardzo trawi jego piosenki, twierdząc, iż są zbyt perwersyjne i dosłowne.
I pełno kuzynów, ciotek, wujów i zwierząt.
Status społeczny: Bardzo bogaty

Wygląd:
Nie wyróżnia się czymś szczególnym spośród innych dziewcząt, poza oczywiście koreańskimi korzeniami. Nie ma ani figury supermodelki, która sunie po wybiegu, ani lśniących blond włosów, zwracających uwagę przystojniaków w szkole. Nie oznacza to, że jest zupełnie brzydka i należy ją ominąć. Jak każda przedstawicielka płci pięknej ma swój urok i na swój pokręcony sposób potrafi być urocza. Cavanaugh jest brunetką mierzącą około 185 centymetrów wzrostu. Jej umięśnione ciało i chorobliwy brak zaokrągleń tam, gdzie trzeba, stara się jak najlepiej zatuszować, nakłada warstwy ciuchów, które i tak potem ściąga, bo robi się cholernie ciepło. Czymś, co dziewczyna toleruje na równi z , a można nawet powiedzieć, że lubi, są jej oczy i uśmiech. Jej ciemne oczy odziedziczone po matce są niczym ciemne wzbudzone morze. A uśmiech ? Któż nie przeoczyłby dosłownego banana na jej buzi i tych słynnych dołeczków? Niestety tutaj tkwi problem, bo jeśli już się uśmiecha, to trochę koślawie i wygląda to tak, jakby coś ją bolało; przeważnie ludzie określają to, jako ból brzucha. Ma dość ładną cerę, więc rzadko używa pudru, czy innych kosmetyków tego typu, które nie za bardzo pasują do jej wizerunku chłopczycy, stawia na naturalność. Zakładanie zbędnej maski odłożyła na bale, imprezy i inne badziewne okoliczności, wypisane w sekretnym kalendarzyku. Jednakże przede wszystkim stawia na wygodę. Uwielbia trampki i powyciągane swetry, t-shirty z różnymi śmiesznymi napisami, mimo, iż nie wyglądają one szczególnie szałowo. Nastolatka z umiłowaniem owija nadgarstki wszelkiego rodzaju bransoletkami, rzemykami, koralikami i czym jeszcze się da. Nie jedna zakrywa tajemniczą bliznę, z którą związana jest ciekawa historia z dzieciństwa.

Charakter:
' Mówię ci Thomas, zrób coś z nią, bo to czyste zło, chodzące po świecie dziecko Lucyfera '' Tak zwykła mawiać jej rodzona babka, gdy dziewczyna miała zaledwie pięć lat, a rozrabiała nie gorzej niż rodzeństwo razem wzięte. Na dodatek ta niezwykła satysfakcja wypisana na twarzy, ilekroć coś zmajstrowała i wcale nie zamierzała się przed tym specjalnie bronić. Wykorzystywała najsłabszego braciszka, tylko w świetle prawa, razem z nim psując i rozwalając cenne rzeczy w domu. Klnie i wkurza się na wszystko dookoła, kopie, gryzie cokolwiek napotka na swej drodze- własny sposób na rozładowanie złych emocji, a to, że ona wybrała któryś z najgorszych, to wcale nie oznacza chęci zostania drugim Brucem Lee. Wręcz przeciwnie, uderzy w ostateczności, ponieważ robienie wrogów w nowej szkole nie weszło w jej codzienny nawyk. To zbyt drastyczne rozwiązanie w jej mniemaniu, aby rozwiązywać tym konflikty. Dla przyjaciół jest gotowa na wiele, bardzo, aczkolwiek doszła kiedyś do wniosku, że ludzie bywają wybredni i strasznie wkurwiający, więc nie kiwnie żadnym palcem, aby kogoś ratować z opresji. Tym gorzej, nie stanie w obronie delikwenta, który sam prosił się o skopanie tyłka i tym podobne. Po części to zawsze jest powodem widzenia w ciele Theodore, duszę faceta. Starego, dobrego kumpla, z którym możesz pogadać, napić się zakazanych trunków i wypalić dobrego papierosa. Nie przeczy, że to jej przeszkadza, bo bądź, co bądź sama tworzy tą całą atmosferę wokół siebie, ale czasami wolałaby być traktowana jak księżniczka - delikatnie i z odpowiednią dozą wrażliwości. Niektóre wcześniejsze hobby jej przeszły, niektóre zaś gdzieś tam się gnieżdżą i ją wkurzają. Tak samo, jak brat jest dobra w baseballu, chodzi na zajęcia z łucznictwa i uwielbia wspinaczkę.

Zdolność: Regeneracja własnego ciała: siedem lat wstecz była razem z rodzeństwem ofiarą zawalenia się budynku teatru, z którego jako jedyna wyszła zaledwie z blizną na policzku, mimo iż stała najbliżej. Reszta zmagała się ze złamanymi kończynami.
Historia postaci:
Część dzieciństwa spędziła w Anglii, gdzie oczywiście się urodził i pochodzi jej ojciec, Thomas. Nic ciekawego dalej nie ma, oprócz wspomnianego wypadku i chęci rozrabiania jeszcze bardziej, skoro ma się ten niezniszczalny skafander.

Klasa: V
Bractwo: Jeleń

Ciekawostki:
- uwielbia zupki chińskie
- dziwne akcje o trzeciej w nocy
- nie zaśnie bez mleka i kakaowych ciastek
- ucieka, gdzie pieprz rośnie, widząc futrowate cokolwiek: uraz do psów
- gdy jest wściekła, jej lewe oko dopada tik nerwowy i mruga nim jak opętana.

Narracja: Trzecioosobowa

Orientacja: Hetero

London Elite!


Ostatnio zmieniony przez Teo Cavanaugh dnia Nie 26 Lut 2012 - 0:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Teo Cavanaugh   Nie 26 Lut 2012 - 0:21

Książkowy Jeleń in love
Brakowałoby mi historii, gdybyś nie miała tak dogłębnie opisanej rodziny. Jest spoko.

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
 
Teo Cavanaugh
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: