IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cornelius Lancaster

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cornelius Lancaster
Uczeń
avatar

Age : 24
Liczba postów : 358
Join date : 22/02/2012
Skąd : Dover

PisanieTemat: Cornelius Lancaster   Sro 22 Lut 2012 - 20:39


[Cole Mohr]



Imiona:
Cornelius III

Nazwisko:
Lancaster

Data i miejsce urodzenia:
14 luty 1993 , Dover


Rodzina:
Niewątpliwie Cornelius pochodzi z rodziny, która wcale nie odbiega od schematów. Rodzice posiadają wiele inwestycji, których on wcale nie potrafi chociażby wymienić. Ojciec prawdopodobnie jedyne na czymś się zna to są spółki giełdowe i wszystkie nowości na między innymi Wall Street. Ach, jego imię jest Wam pewnie już znane. Cornelius I. Bodajże to się nazywa tradycja rodzinna, starszy mężczyzna przekazuje swoje imię m młodszemu i tak o to w rodzinie mamy całe „społeczeństwo” osób o jednym imieniu. Od uprzejmości rodziców zależne jest, które imię przejmie dziecko, jednakże pierworodny powinien nazywać się tak samo jak ojciec lub dziadek. Takie tam tradycyjne niuanse, w które młody Cornelius nigdy nie wierzył. Jego rodziciel zajmuje się na co dzień tylko i wyłącznie swoimi sprawami. Nic więcej go nie interesuje. Jest osobą, z którą bardzo trudno wytrzymać. Wszystko w domu powinno być idealnie poukładane i zaplanowane. N e wyobraża sobie wyjść z domu w niewyprasowanej koszuli. Natomiast matka, Estella, jest młodą kobietą, która urodziła swojego pierworodnego w wieku szesnastu lat. Z tego właśnie powodu została wyrzucona z domu i musiała na nowo układać sobie życie ze swoim „ukochanym”. Rodziców nigdy nie łączyło nic więcej oprócz wspólnego konta. Na miłość nie mieli czasu bądź też ochoty. Tak naprawdę Cornelius I podyktował wiele warunków swojej małżonce. Co pięć lat miała mu począć kolejne dziecko, seks stał się transakcją, a nie prawdziwym okazywaniem sobie miłości. Estella zajmuje się na co dzień jedynie zakupami i pachnieniem. Prawdę mówiąc, nawet nie ma żadnego wykształcenia. Należy również wspomnieć, że nie spełniła narzuconych jej warunków. Drugie dziecko poczęła dopiero, gdy Cornelius miał trzynaście lat. Tak spora różnica wieku sprawiła, że chłopak słabo dogaduje się ze swoją siostrą, Nilią. W zasadzie rodzice w ogóle nie mają wpływu na zachowanie pierworodnego, ale o tym zaraz się przekonacie. Żaden człowiek rodziny oprócz Corneliusa nie ma żadnej nadprzyrodzonej mocy, dlatego uważają go za dziwaka. Nigdy ni e potrafił się z nimi dogadać, a co za tym idzie robił wszystko, aby zranić rodziców. W końcu Nilia jest tak mała, że jeszcze nic nie czuje, czyż nie?

Status społeczny bogaty

Wygląd:

„Piękny? Nie wiem. Ma około 1.80 wzrostu, włosy mniej więcej tak krótkie jak Ty i niebieskie oczy: po prostu cudowne. Ale… nie. Nie jest chyba piękny w obiegowym sensie tego słowa. Jednak na pewno jest mężczyzną, z którym – jeśli go gdzieś zobaczysz – od razu chciałabyś spędzić resztę życia”
Chłopiec o niebieskich rozmarzonych oczach – można go tak w skrócie opisać. Cornelius wcale nie wygląda na poważnego człowieka. Ma dokładnie 1, 84 m wzrostu i coś dziwnego, co przyciąga innych. Nie można zapomnieć o jego dość unikatowych rysach twarzy, mocnych zarysowanych kościach policzkowych. Jego nos zdradza, że wcale nie pochodzi z rodziny arystokracji, daleko mu do zgrabności. Jest szczupłym człowiekiem o nieco ziemistej cerze. Wszystko zapewne przez te używki! Skóra dawno straciła swój blask i kolor! Na jego ustach zawsze pojawi się uśmiech. Prawdę mówiąc, ma kilka ich rodzajów. Jaki chciałabyś ujrzeć?
W co się ubiera Cornelius… O to pytanie! Od kiedy mężczyzna w ogóle przykłada do tego jakąkolwiek wagę? Jego jakże ważna codzienna decyzja bardziej polega na tym, czy chce mu się golić czy nie. Przecież wszystko jest uzależnione od humoru! Zwykle ubiera się bardziej rockowo, mam na myśli skórzana kurtka, jakiś T-shirt ze śmiesznym napisem. Nie rozstaje się nigdy z naszyjnikiem, który kiedyś ukradł jakieś starszej kobiecie. Może to był nawet Jezus Chrystus umierający na krzyżu? Nigdy się mu nie przyglądał, ponieważ nie uważał jego kształtu za coś szczególnie ważnego. Naszyjnik ten miał inną wartość, mentalną. W zasadzie jego ubranie nigdy nie jest w jakimś ładzie. Na złość to robi ojcu, a może z własnego lenistwa.

Charakter:

Niezdecydowany ten nasz chłopaczyna! Często robi ludziom na złość. W zasadzie jest spokojny, stara się opanowywać swoje negatywne emocje, bo w końcu niewygodnie jest być kobrą i mieć przeolbrzymią chęć zabicia wszystkiego, co się rusza? Corneliusz jest ponadto bardzo zazdrosny. Jeśli coś „przynależny do niego”, to tak ma pozostać. Nie będzie jednak urządzać scen, to po prostu nie w jego stylu. Woli wbić komuś kły w rękę. Jaki jest w stosunku do obcych? Bardzo otwarty i kompletnie wyluzowany. Nie obchodzą go żadne zakazy i nakazy. Nie ma problemów z nawiązywaniem nowych znajomości ani tym bardziej z ustawieniem się gdzieś. Jego największą wadą jest upór. Jego racja jest bardziej racjonalna, jak gdzieś już pisałem w karcie. Jest obserwatorem. Kocha analizować czyjąś mowę ciała. Nie potrafi żyć również bez szaleństwa. Prawdę mówiąc, Cornelius jest strasznie słabym człowiekiem, w końcu jest uzależniony od tylu rzeczy. To wszystko, co go spotyka, sobie tłumaczy jednym prostym zdaniem „jestem dziwakiem”. W końcu to wmówiły mu dzieciaki z pierwszej szkoły. Z zaufaniem jego osobie jest różnie. Jest świetnym przyjacielem i rozmówcą, lecz kiedy mówi „mam niespodziankę” lub „ zróbmy coś szalonego”, lepiej uciekaj gdzie pieprz rośnie. Zawsze kończy się to bardzo nieciekawie. Corneliusz przede wszystkim kocha zagadki. Ciągnie go do tajemniczych osób, które mają przed czymś opory. Jeśli by mógł, chętnie obserwowałby to jak ludzie zmagają się ze sobą. Jest beznadziejny w podejmowaniu decyzji i racjonalnym radzeniu komuś. Dla niego „podpalenie” wcale nie jest głupim pomysłem, a fajną zabawą! Dopiero potem się budzi, że cholera to jest zakazane i może za to pójść do więzienia, a jak jest coś nielegalnego to jeszcze bardziej go ciągnie i koło się zamyka. Nie wolno go nigdy podpuszczać. Corneliusz w ten sposób łatwo daje się wyprowadzić z równowagi i w tym momencie jest na straconej pozycji. Jego humory decydują o wszystkim. Nigdy nie potrafi być w czymś stabilny i stały. Jest beznadziejnym partnerem, bowiem jego „otwartość” nie ma granic. Dlaczego nie można pocałować pięknej nieznajomej, gdy jest się z kimś w związku? Przecież to grzech nie doceniać „ruchomej sztuki”. Osobiście uważa, że osoby, które mają pieniądze zaczynają tracić na wartości. Nie toleruje osób, które są bezczelnie zakochane same w sobie. Oczywiście ten fakt zwala na ilość zer na koncie, ale właśnie dzięki wysoko postawionej przyjaciółce zaczyna się przekonywać do tego, że wszystko jest uzależnione od charakteru i wychowania. Ach, czy pisałem już, że jest złośliwy? Tak, Cornelius lubi być alternatywny.

Zdolność:
Chwila, chwila, czy słyszałem jakieś mruczenie? Zdolność Corneliusa jest naprawdę tuzinkowa. Dzięki niej mógł się przyglądać wielu ludziom. Ma on moc, dzięki której może zamieniać się w zwierzęta. Jednakże wszystko jest uzależnione od jego humoru. Najlepiej wychodzą mu zwierzęta domowe, ponieważ raczej ma z nimi do czynienia na co dzień. Pojawia się jednak problem, gdy Cornelius jest bardzo zdenerwowany lub nie czuje się bezpiecznie, w ułamku sekundy potrafi się niekontrolowanie zamienić. Takie wydarzenie miało miejsce na komendzie, na której się kiedyś obudził. Przez ilość spożytego alkoholu bądź też innej używki, przecież nie pamięta, co robił wcześniej, obudził się dopiero w poczekalni na komisariacie. Poczuł olbrzymie pragnienie, więc udał się do toalety, z której wypełzł jako wąż boa dusiciel.

Historia postaci:
Urodził się, żył i nadal, o dziwo, żyje – tak pokrótce można streścić jego życie. Nieważne już jest, jaki był poranek, kiedy przyszedł na świat i co wtedy czuli jego rodzice. Było to wielkie zażenowanie. W zasadzie to akcja porodowa pierworodnego zaczęła się dokładnie wtedy, gdy Estella i Cornelius I udali się do swojego apartamentu dla nowożeńców w noc poślubną. Niestety nie dane było im nawet zobaczyć bogato zdobione wnętrza, bowiem kobieta darła się na cały głos, że skurcze są nie do wytrzymania i musi jak najszybciej jechać do szpitala. Wtedy też można powiedzieć zaczęły się problemy. Dziecko nigdy nie słuchało rodziców, ponieważ musiało postawić na swoim. Dotykało ognia, skakało z krzeseł i nie spało w ogóle w swoim łóżeczku. Otóż, Cornelius zawsze szukał sobie jakieś alternatywy. Na przykład układał pościel na parapecie lub włamywał się do gabinetu swojego ojca i spał pod biurkiem. Zaprzestał tej czynności, gdy w wieku 5 lat był świadkiem zdrady. Był wtedy wręcz przekonani, że rodzice kochają się niepojętną dla niego miłością i tak będzie zawsze, do końca ich życia, do końca wieczności. Życie straciło dla niego sens. Nic nie było jak dawniej. Przestał jeść, bawić się z innymi. Właśnie wtedy pojawił się „stresujący okres”, w którym ujawniła się jego moc. Poczuł się jeszcze bardziej dotknięty. Co on zrobił temu światu, że wszystko się dosłownie pieprzy? Niekontrolowane zamiany w zwierzęcia zdarzały mu się coraz częściej, a on sam nie wiedział, co się z nim dzieje. Wpierw czuł nieprzyjemne mrowienie, a następnie odliczał do około 20 i bach! Jak byś zareagował, gdyby wydarzyło się to w normalnej szkole? Dlatego zaczął wagarować i wpadać w niedobre towarzystwo. Nie było mu obce żadne używki i w zasadzie nie są obce do dzisiaj. Jak to wygląda w aktach, gdy dwunastolatek wciąga kokę lub popala papierosy? Brzmi to dość niewiarygodnie, ale Cornelius wolał umrzeć niż być wiecznym „dziwakiem” i powodem kłótni rodziców. Wtedy bał się sam zabić, więc preferował poznawać śmierć stopniowo. Jego przygody legalne bądź nie zawsze pozostaną tajemnicą. Cornelius nie lubi mówić o sobie, a jeśli ktoś na to zasłuży, chętnie się podzieli. W końcu czyż nie logiczniej brzmi życiowa zasada „ucz się na czyiś błędach”? Cornelius kompletnie nie brał jej pod uwagę. Gdy wracał na haju rankiem z imprezy spostrzegł dziewczynę, która była niewyobrażalnie piękna. Dopiero rozwijały się w niej cechy kobiece, lecz ten już widział, że będzie najpiękniejszą kobietą, jaką będzie kiedykolwiek znał. Wydawała się mu wówczas być aniołem. Miało go uratować ze złego świata, przenieść na dobrą stronę mocy i być zawsze przy nim. Po prostu się nim opiekować, lecz kto pokocha dziwaka? Wiedział, że Dover o nim plotkuje zwłaszcza dzieciaki ze szkoły. Gdy zauważył w swoich drzwiach dyrektorkę szkoły, prędko wybiegł z domu. Był pewien, że przyszła powiedzieć państwu Lancaster o wiecznej absencji syna. Uciekł, po prostu uciekł jak każdy tchórz. Biegał, ile miał sił w nogach. Nagle zatrzymał się przed drzwiami tej dziewczyny, którą niedawno widział. Zapukał do drzwi. „Hej, jestem Cornelius”, a następnie na chama wepchnął się do środka mieszkania. Słyszał jakieś bzdety, że nie ma rodziców, że nie może nikogo wpuszczać… Wtedy powiedział jedno zdanie „Zaprzyjaźnimy się”. Tak się rzeczywiście stało. Florence Black stała się najważniejszą osobą, jaką ma w życiu. Ba! Przez to całe ukrywanie relacji z niegrzecznym chłopcem, Cornelius czuł, że jeszcze bardziej Florence staje się dla niego kimś wyjątkowym. Właśnie wtedy trafiła go pierwsza miłość. Nie potrafił jednak dla niej rzucić wszystkiego co nielegalne. Wciąż zażywał narkotyki i mówił jej, że „zawsze mogę je odstawić, słońce”. Paplał to jedno zdanie w kółko, aż w końcu uwierzyła. Poczuł z nią tak niesamowitą więź, że chciał powiedzieć o tym, iż jest z nim coś nie tak. Gdy Florence wracała skądś, Cornelius już czekał pod jej domem pod postacią rudego kota. Ocierał się o jej nogi i mruczał głośno, gdy ta podrapała go za uszkiem. Zaczął biec w stronę ogrodu państwa Black, gdzie wspiął się na małe schodki. Spojrzał na nią ciemnymi, kocimi oczami i jeszcze raz zapytał się sam siebie, czy chce to właśnie zrobić. Wtedy to się stało. Raz, dwa, trzy. Leżał poobijany na schodach tak jak go Pan Bóg stworzył. W ten sposób pokazał jej swoją moc i dowiedział się o istnieniu szkoły „dla dziwaków”. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak potem tłumaczył sobie, dlaczego zwrócił uwagę na Florence. Po prostu ją wyczuł, tak jak każde zwierzę, wyczuł, że jest „swoja”. Już nie mógł się doczekać szkoły z internatem! Nigdy nie był pilnym uczniem. Był mistrzem w tym, co go interesowało. Zajmował się rozwijaniem własnej mocy. Żadne aktorstwo czy historia w ogóle nie były mu pisane, więc często trafiał do dyrektorki za niesubordynację. Pewnie dlatego właśnie nie mógł nikt go zagiąć. Jest racja Corneliusa i jest racja innych, jego racja jest bardziej racjonalna, czyż to nie jest logiczne. Bo po co trzeba się uczyć czegoś totalnie nieprzydatnego skoro można popatrzeć na Florence? Zaliczał klasy tylko dzięki niej, bo ta woli siedzieć w książkach, a gdy powtarzała na głos, jemu też coś zostawało w głowie. Prawdę mówiąc przy niej i przy wszystkich „wyjątkowych” jest zupełnie innym człowiekiem, ale trzeba w końcu wziąć pod uwagę, że Cornelius to buntownik. A oni nie mówią o wielu rzeczach. Po co kogoś zamartwiać? Cornelius woli prowadzić swoje własne drugie życie. Takie w którym nie ma słowa „nie”, nie ma Florence, która ma na niego wpływ i nie ma nikogo, kto mógłby się mu postawić. Właśnie dlatego w te wakacje wylądował w szpitalu, przeżywając niemiłe spotkanie z aparatem do ratowania ludzkiego życia. Po nim zostały mu kolejne blizny, a on na całe wakacje trafił do szpitala psychiatrycznego.

Klasa: VI

Bractwo: Lis

Ciekawostki:
    - na brzuchu ma bliznę po nieszczęsnym, za bliskim spotkaniu z papierosem kolegi
    - złoty strzał, srebrny strzał, bury strzał, w każdym razie nie wyszedł mu
    - każde ważne wydarzenie w swoim życiu ma zaszyfrowane na ciele w postaci tatuaży
    - kocha podróżować
    - ma nienormalne układy z ojcem, którego ciągle okłamuje, że uczy się na londyńskiej uczelni z internatem, która wymaga spornych nakładów pieniężnych
    - zna holenderski
    - cierpi na kleptomanie
    - wpadł. Tak jak zwykle nieuważnie słuchał o zabezpieczeniach, ale kto w końcu się by przejmował o nich w narkotykowym szale? Po prostu to zrobił i już. Tak samo dziewczyna, po prostu usunęła i już. Złamała mu tym samym serce. Zastanawiał się, czy przypadkiem nie powinien ją ukosić jakiś wąż… W każdym razie to świeża sprawa, może dlatego właśnie Cornelius chciał spojrzeć śmierci prosto w… oczodoły?


Narracja:
trzecioosobowa

Orientacja:
bi

London Elite
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Cornelius Lancaster   Sro 22 Lut 2012 - 20:53

N e wyobraża
coś „przynależny do niego”, to
Jeśli by mógł

Kilkanaście błędów, które kiedyś kiedyś w razie nagłego ataku morderczej nudy można zlikwidować :>
Możesz być Lisem. Mocno skrzywionym emocjonalnie but still!

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
 
Cornelius Lancaster
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Cornelius Lestrange

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: