IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Florence Black

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Florence Black
SHD
Uczennica

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 22/02/2012
Skąd : Dover

PisanieTemat: Florence Black   Sro 22 Lut 2012 - 20:21


[Sasha Pivovarova]


Imiona: Florence
Nazwisko: Black
Data i miejsce urodzenia: Dover, 14.07.1995

Rodzina: Henry Black – Ojciec Florence, innymi słowy – uosobienie chimeryczności i pewnego rodzaju dziwactwa. Wywodzi się z rodziny arystokratycznej - takie a nie inne pochodzenie sprowokowało jego manię „zachowywania dobrego imienia rodziny”, czemu oczywiście wszyscy jej członkowie musieli bezwzględnie się podporządkować. Pochodzenie (a raczej profity z niego płynące) stały się także dźwignią jego spektakularnego sukcesu finansowego - startował w dorosłe życie z doskonałej pozycji. Czy mogło być lepiej? Oczywiście. Niemałe środki powierzone mu na „dobry początek” konsekwentnie pomnażał przez całe swoje życie, dorabiając się absurdalnej fortuny, chwytając się każdego dochodowego interesu. W międzyczasie ledwie zauważył, jak matka jego jedynej córki umarła w sposób tragicznie śmieszny, mianowicie zabiła się w wyniku poślizgnięcia się na mokrej posadzce w łazience. Od tego czasu postanowił być dobrym ojcem dla swej młodej latorośli, ale biorąc pod uwagę jego trudny charakter, Flo z trudem akceptuje jego rodzicielskie zapędy...

Status społeczny: Bardzo Bogaty

Wygląd: Siła urody Flo polega na jej efemeryczności, delikatności – paradoksalnie to brak jakichś prowokujących, potencjalnie przyciągających uwagę cech, a wręcz to właśnie nieuchwytna ulotność całej jej osoby sprawiają, że mało kto przechodzi obok niej zupełnie obojętnie. Bardzo blada, jej cera przypomina bardzo cienką płachtę jedwabiu lub bardzo delikatny pergamin. Proporcje jej szczupłej sylwetki są odrobinę wydłużone, co jest przyczyną jej największych kompleksów (zbieżność jej wyglądu z szeroko pojętym „ideałem kobiety” jest dość... dyskusyjna – choćby przez wzgląd na niewielki biust). Choć czasem ciężko jej siebie zaakceptować, wierzy że uśmiech wykwitający na jej ładnie skrojonych, pełnych ustach i pełne ciekawości spojrzenia posyłane otaczającym ją ludziom są w stanie zneutralizować wiele innych niedoskonałości. Nieco elfie rysy twarzy i duże, błękitne oczy sprawiają, że wygląda niczym wróżka, zupełnie jakby przybyła na ten świat z innej planety; tego wrażenia nie osłabiają zresztą okalające jej bladą twarz jasne włosy które przypominają tysiące srebrzystych, drobnych nici. Przez pobieżną ocenę jej wyglądu ludzie często przypinają jej łatkę osoby zagubionej, niepewnej i nieśmiałej. A może faktycznie coś w tym jest?
Nie za bardzo lubi epatować pieniędzmi, które zarobił jej ojciec, a które m a w przyszłości odziedziczyć jako jedyna córka, ale lubi ładnie się ubrać: stawia na dobre marki, jej stroje są raczej skromne i podkreślają jej charakterystyczną urodę, aczkolwiek gdy decyduje się na jakiekolwiek ekstrawagancje, wygląda naprawdę zjawiskowo.

Charakter: Florence zawsze była trzymana krótko przez humorzastego, niełatwego w obyciu ojca – to jej matka skłonna była pozwalać dziewczynie na znacznie więcej, lecz nie dość, że umarła, to jej otwartość i tak była przyćmiewana przez naczelnego, domowego despotę. Ciężko jednakże obarczać go całkowicie za wszystkie aspekty nieśmiałości, z którą Flo musi zmagać się na co dzień, zwłaszcza od czasu, gdy przestała już na stałe mieszkać w swoim rodzinnym domu i zaczęła stawiać swoje pierwsze kroki ku coraz pełniejszej niezależności. Przed zapadnięciem się w pułapkę swego introwertyzmu od kilku lat chroni ją jej ukochany przyjaciel, Cornelius – to dzięki niemu Florence jeszcze nie odpłynęła w otchłań paranoicznych lęków bycia „nieakceptowaną przez innych”. Niemniej jednak faktem jest to, że Flo stale boi się o to, że zostanie przez kogoś niezaakceptowana (zwłaszcza przez kogoś, na kim może jej potencjalnie zależeć, przez kogoś kto wzbudza w niej podziw), przez co miewa problemy z samoakceptacją. Nie dzieli ludzi na bogatych i biednych, takie różnice przestały dla niej istnieć zwłaszcza od momentu, gdy znalazła się pośród ludzi obdarzonych niezwykłymi zdolnościami. Stara się w każdym człowieku ujrzeć coś dobrego, coś intrygującego, coś, za co można byłoby go pokochać, ale... I stąd wypływa kolejny problem – Florence nie do końca umie radzić sobie ze swoimi uczuciami, jeszcze gorzej z ich wyrażaniem. Otwieranie się na innych ludzi jest prawdziwą katorgą, i choć potrafi wspaniale słuchać i w miarę możliwości śpieszy innym z pomocą, nie potrafi swobodnie przekraczać intymnych barier, co jest przyczyną potężnych dysonansów wewnętrznych za każdym razem, gdy ktoś ją zauroczy.
Konieczność zapanowania nad zdolnościami, które objawiły się w bardzo młodym wieku i stopniowo nasilały sprawiła, że nauczyła się wzorowej samokontroli, szarganej czasem krótkimi atakami stanów lękowych. Ano właśnie, przyswojenie sobie zasad sztuki kontrolowania siebie samej stanowiło dla niej jak dotąd najtrudniejszą lekcję w całym jej życiu, wszakże tuż po objawieniu się jej zdolności, a raczej między ich objawieniem się a zapanowaniem nad nimi biedna Flo bała się własnego cienia i dosłownie każdy przedmiot w jej otoczeniu zaczynał się niepostrzeżenie unosić. Uwielbia uczyć się nowych rzeczy i jej wrodzona ciekawość świata sprawia, że nie przychodzi to jej z jakąś szczególną trudnością. Lubi się uśmiechać, lubi podróżować.

Zdolność: Telekineza

Historia postaci: Dom Flo od zawsze aż kipiał od pieniędzy i to one od zawsze stanowiły dla głowy rodziny najwyższy aspekt wartościujący każdego człowieka, przez co jako mała dziewczynka miała zadatki na to by stać się spaczoną psycholką, ale na szczęście dzięki idealnie zbalansowanym cechom introwertycznym i odwiecznej tendencji do nieufania-jej-kochanemu-tatusiowi, któremu nie potrafiła nawet zawierzyć w kwestii nieistnienia Świętego Mikołaja, jego starania nie doszły do skutku. Wiodła więc dość nudne życie w hermetycznej bańce, przekonując się o tym, że nawet życie w bardzo drogich i renomowanych prywatnych szkołach oraz mozolna nauka etykiety wcale nie są takie łatwe. Florence była konsekwentnie izolowana od ludzi „normalnych”, siłą wpychana w towarzystwo tych, którzy byli „tacy jak ona” co tak naprawdę nie miało właściwie żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Żyła jak w pozytywce, zaprogramowana na odtwarzanie z góry zaplanowanego scenariusza – lekcje tańców, etykieta, uczenie się na najwyższych obrotach, skrupulatnie zaplanowane zabawy. O tym jak bardzo mylił się jej ojciec przekonała się całkiem szybko; jako przerażona ośmiolatka odkryła, że wyłącznie za pomocą swojej woli jest w stanie unieść właściwie dowolny przedmiot w swoim domu, a ponadto gdy zrozumiała, że panowanie nad takim darem to prawdziwie niełatwy kawałek chleba. Przekonywanie jej rodziciela do tego by wysłał ją do szkoły adekwatnej do jej niezwykłych talentów z początku było niewiarygodnym koszmarem – dopiero po jakimś czasie od śmierci matki zaczęło do niego docierać, że napotkał w swoim życiu na przeszkodę, której nie pokona ani on sam, ani jego pieniądze. Dzięki temu dziewczynie udało się przenieść do St. Bernard, miejsca, które w swej nadzwyczajności dało jej szansę na to, by żyć normalnie...
No, oczywiście POMIJAJĄC to, że nadal ukrywa przed ojcem połowę zawartych w tym miejscu znajomości, nie wyłączając z tego Corneliusa, którego poznała właściwie jeszcze wcześniej i któregoż ukrywanie wystawiło jej odwagę na niezliczoną ilość heroicznych prób na przestrzeni... Wielu lat. Ba. Moment, w którym go poznała wystawił na próbę nawet jej moralność i wszystkie odruchy, do których była przyzwyczajona, jako iż objawił się jej w kostiumie Adama tuż po tym, jak wygłaskała go jeszcze pod postacią słodkiego koteczka.. Nienienie, przecież nikt nie powinien tego wiedzieć, to już na zawsze powinno zostać słodką tajemnicą.

Klasa: VI
Bractwo: (Uzupełnia Administracja)

Ciekawostki:
-Mimo zachowawczości i swoistej pruderyjności uwielbia szaleć w tańcu
-Zna się na balecie
-Biegle mówi po Francusku i.. Bretońsku.
-Potrafi z pamięci recytować całą „Dumę i Uprzedzenie”
-Wspominałam już, że uwielbia Jane Austen? Nie? Więc uwielbia Jane Austen
-Do starczego wieku lat osiemnastu, to jest do momentu obecnego jej cnota jest nadal nienaruszona, co więcej, Flo wręcz boi się jej utracić.

Narracja: Trzecioosobowa

Orientacja: Sama jeszcze nie wie >D
London Elite
Powrót do góry Go down
Chloe Demarchelier
Administrator
avatar

Liczba postów : 1003
Join date : 28/12/2011
Skąd : Sacramento

PisanieTemat: Re: Florence Black   Sro 22 Lut 2012 - 20:46

Jak mi się fantastycznie kartę czytało! Zdecydowanie już ubóstwiam Flo *_*
Witamy w St. Bernard, Sokolico!

_________________


Chloe Demarchelier-Wingfield

Powrót do góry Go down
 
Florence Black
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Regulus Arkturus Black
» Syriusz Black
» Narcyza Black
» Syriusz Black
» Bellatrix Lestrange (Black)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: