IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cody Zachary Aleksander Derek McKlaster

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cody McKlaster
Uczeń
avatar

Liczba postów : 66
Join date : 14/02/2012
Skąd : Oksford, Anglia

PisanieTemat: Cody Zachary Aleksander Derek McKlaster   Wto 14 Lut 2012 - 19:25





Imiona: Cody Zachary Alexander Derek
Nazwisko:McKlaster
Data i miejsce urodzenia: 13 Luty, Oksford


Rodzina:

Zahary Etermain - Znienawidzony ojciec, bił go i wykorzystywał seksualnie. Wykładowca na Oksfordzie. Tak naprawdę, to chciał mieć córkę.

Elisabeth Etermain - Matka, o duszy artystki, to ona zaszczepiła w nim miłość do muzyki i innych tych rzeczach, praktycznie tylko go tolerowała, jak zwykłego psa.

Caroline McKlaster - Ukochana ciotka, siostra jego matki, która kochała go jak syna, zaopiekowała się nim, kiedy miał już dość, wywalczyła opiekę nad nim i zmieniła mu nazwisko.


Status społecznyZamożny

Wygląd:
Jaki jest Cody? Cóż, Cody jest wysokim i mocno zbudowanym, młodym mężczyzną, o śniadej karnacji i przenikliwych błękitnych oczach, które zawsze, ale to zawsze lśnią, bez względu na okoliczności. Ma widocznie zarysowane mięśnie, gdyż wiele czasu poświęcił ćwiczeniom na siłowni. Ubiera sie prosto, zwykle są to znoszone trampki, dżinsy, kolorowe koszulki. A i jeszcze bluzy z kapturem. Je wprost kocha. Jednak, gdy trzeba, włoży na swój seksowny grzbiet mundurek szkolny, ale zaznaczam, że nie przepada za tym. Sposób jego poruszania się, można określić, jako przysłowiowy "luzacki", jednak czasami porusza się z gracja, wypinając do przodu pierś. Zawsze patrzy na ludzi z góry. Gdy się denerwuje, przeczesuje sobie ręka włosy. No i jeszcze kręci koła barkami, gdy coś mu doskwiera, w sensie psychicznym, rzecz jasna.

Charakter:
Cody jest typowym imprezowiczem, zawsze, gdzie się pojawi, towarzystwo od razu się rozwesela, więc jednym słowem można powiedzieć, że McKlaster rozkręca każdą, nawet drętwą imprezę. Jedną, z jego licznych wad, jest apodyktyczność. Nie znosi sprzeciwu, kocha narzucać swoje zdanie innym, używając oczywiście swojego ostrego tonu głosu, jak i szerokiej gestykulacji i mimiki twarzy. Szybko się denerwuje, łatwo wyprowadzić go z równowagi. Zwykle działa instynktownie, nie kieruje sie w życiu żadnymi zasadami, po prostu robi to, co mu akurat do głowy przyjdzie. Lubi dużo mówić, buzia mu się wprost nie zamyka. Jest bardzo inteligentny, ma wysokie IQ, i chełpi się z tego. Czasami bywa zadufany w sobie, szczególnie, gdy osiagnie jakiś większy sukces. Nie potrafi usiedzieć na miejscu, wszędzie go pełno. W jednej chwili potrafi się śmiać, a w drugiej patrzeć na kogoś z chęcią mordu w oczach. Nigdy nie uśmiecha się sam z siebie, tylko wtedy, gdy ma jakiś plan, albo coś chce od drugiej osoby. Jest stały w uczuciach, jak się zakochiwać to na zawsze. Ma w sobie coś z przywódcy i władcy, często jednak wpada w gniew, co denerwuje innych dookoła. Chodzi własnymi ścieżkami, jak kot. Zawsze mierzy wysoko, nie daje sobą pomianać, ani słabszymi. Lubi się rządzić, czasami dryguje swoimi przyjaciółmi, co doprowadza ich do szału, jednak zwykle boją się z nim zaczynać, gdyż sprytny Cody, potrafi tak zrobić ich w konia, że się niepozbierają. Jego praktycznie najważniejszą wadą, jest to, że nie potrafi gadać z dziewczynami. Lubi podporządkowywać je swojej woli, jednak one nie są takie głupie i niektóre rzucają mu to prosto w twarz, mówiąc, że jest chamem, a on nie wie, co ma robić. Ma udowodnione ADHD. Często wpada w bójki, szczególnie po alkoholu. Mało kto z nim potrafi wytrzymać. Nie znosi, gdy ktoś dryguje nim, wtedy nie myśląc, od razu rzuca się na niego. Łamie wszelkie możliwe zasady, nie patrząc na konsekwencje, prychając na nie. Nie należy do tych ludzi, których łatwo złamać, potrafi znęcać się nad słabszymi, ale wyskakuje z pięściami do tych silniejszych od niego. Należy do tych najbardziej wytrwałych osób, dąży do celu po przysłowiowych trupach. Nigdy nie rezygnuje. Wojownik, buntownik i sukinkot. W tych trzech słowach można opisać jego charakter.

Zdolność:
Cody potrafi manipulować odruchami innych, tzn. może sprawić, że robią co zechce i nie mogą mu się oprzeć. Nie może ich zabić, jedynie zranić.

Historia postaci:
Najpierw, najlepiej jest opisać historię jego rodzicieli, gdyż to właśnie ona bedzie miała najważniejsze zdanie w życiu McKlastera. Jego ojciec, w dzieciństwie był bardzo utalentowanym dzieckiem, piął się na wyżyny nauki, wygrywał wszystkie możliwe konkursy. Jednak był pompatyczny i jak apodyktyczny, co też Cody przejął po ojcu. Studiował na największych uczelniach, m.in Cambrige, Oksford. W końcu postanowił zostać wykładowcą na tej ostatniej uczelni. Później stał się Rektorem. To tak w skrócie o nim, gdyż reszta będzie opisana potem. Teraz jego matka. Ma duszę artystki, była malarką, jak i tancerką, znaną w całej Wielkiej Brytani. Wystawiała swoje obrazy na aukcjach i w galeriach, uzbierała w ten sposób dosyć sporą sumkę pieniędzy. Nauczała też tańca w jakieś podrzędnej szkole, gdyż nie wiązała z tym swojej większej przyszłości. Jest bardzo uczynną kobietą, pomocną, wspierającą i o dziwo, ciągle imprezującą. Stąd wiadomo, po kim Cody odziedziczył te zainteresowania. A jak się poznali jego rodzice? Otóż, ojciec chłopaka, który w tamtym czasie też lubił czasami zabawić się z kumplami, pewnego dnia poszedł do klubu, w którym dorabiała sobie jego matka jako kelnerka. Pierwsze wrażenie? Negatywne. Ojciec chłopaka był już dostyć podchmielony, więc nawyzywał jego matkę, na co ona też nie pozostała mu dłużna. Ojciec, po jakimś czasie, wyszedł samotnie z klubu. Wrócił dwa dni później, dowiadując się z relacji kolegów, co zaszło w czasie ich zabawy. Poszedł przeprosić kobietę. To jego jedna z zalet, wie o swoich błędach i potrafi przeprosić. Jak też chciał, tak też zrobił. Przeprosił ją i w ramach całej tej kłótni, zaprosił ja na kawę. Był to początek piękinej przyjaźni. Byli najlepszymi przyjaciółmi, spędzali razem czas na imprezach w otoczeniu swoich znajomych, bawili się i wszędzie chodzili razem. Po trzech latach znajomości, coś między nimi zaiskrzyło i zaczęli ze sobą chodzić. Po roku wzięli ślub i wtedy ojciec chłopaka się zmienił. Stał się bardziej zgryźliwy i wczuwał się w swoja rolę wykładowcy. Po dwóch latach ich małżeństwa przyszedł na świat Cody. Szczerze? Matka się ucieszyła, że przyszedł na świat. A ojciec? Nie. Nigdy nie chciał mieć dzieci, jednak musiał się z tym pogodzić. Chłopiec rósł zdrowo i silnie, w wieku dziewięciu lat wykazywał nieprzeciętne zdolności w dziedzinie nauki. Jednak, powiedzmy sobie szczerze, ojciec go nie kochał. Nie wiadomo dlaczego, ale wiadomo, że z tego powodu, chłopak zaczął się buntować. Wtedy wywalono go z kilku szkół. W wieku siedemnastu lat uciekał z domu, do ciotki, która jako jedyna go rozumiała. Z rodzicami nie utrzymywał kontaktu. Od dzieciństwa wykazywał uzdolnienia muzyczne. Grał na gitarze, śpiewał, tańczył. Ciotka wywalczyła w sądzie prawna opiekę nad nim i zmieniła nazwisko na McKlaster. Wtedy to odkrył, że potrafi kontrolować odruchy innych. Pewnie to przez to, ze miał takie, a nie inne dzieciństwo. Został wysłany do owej prestiżowej szkoły i jakoś sobie radzi.

Klasa:
VI

Bractwo: PUMA

Ciekawostki:
- ma kilkanaście tatuaży na plecach i rękach
- uzależniony od imprez, nie przepuści żadnej
- ponad wszystko kocha ryzyko
- cholerny z niego sukinsyn
- muzyka jego pasją jest
- kooooochhhha maliny!

Narracja:

Trzecioosobowa + przykładowy post

Papiery, papiery i jeszcze więcej papierów.. Czy w weekend nie można sobie spokojnie odpocząć od papierkowej roboty, napić się we własnym klubie i pogadać ze znajomymi? Jak widać nie. Cody westchnął i poukładał kartki na biurku w swoim gabinecie. Dopiero co zakończył remont klubu i chwilowo porządkował resztę papierów, przed wielkim otwarciem, które jest zaplanowane gdzieś w przyszłym tygodniu.
- Dobra, mam to gdzieś, później się tym zajmę...-warknął i nagle, z głębi lokalu, usłyszał jakiś głos wrzeszczący jego imię. No tak. Mia. Zapomniał, że jest z nią umówiony. Praca pochłonęła go do reszty, jednak teraz ma zamiar iść się napić z najlepszą przyjaciółką. Wyszedł z gabinetu, zamknął go na klucz i powędrował w stronę centrum lokalu. Musi naprawić światło... Gdy tylko wszedł do Drink Baru, na jego twarzy pojawił się bardzo blady uśmieszek, taki normalny, jak na niego.
- Witam, w moich skromnych progach...-powiedział, podszedł do dziewczyny i dał jaj na powitanie buziaka w policzek. Po chwili znalazł się za barem, patrząc na wszelakiego rodzaju alkohole. Co by tu nalać do szklaneczki.
- A już myślałem, że nie przyjdziesz...-powiedział i w końcu wybrał wódkę. Nalał jej trochę do szklanki, resztę wypełnił colą. Dosypał kilka kostek lodu i upił łyk, spoglądając na nią błękitnymi oczami.

Orientacja: Biseksualna

London Elite
Powrót do góry Go down
Chloe Demarchelier
Administrator
avatar

Liczba postów : 1003
Join date : 28/12/2011
Skąd : Sacramento

PisanieTemat: Re: Cody Zachary Aleksander Derek McKlaster   Wto 14 Lut 2012 - 20:53

Puma jak się patrzy! Witamy w naszych skromnych progach Smile

_________________


Chloe Demarchelier-Wingfield

Powrót do góry Go down
 
Cody Zachary Aleksander Derek McKlaster
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zachary Bennett
» Zachary Blue
» Aleksander Rogoziński

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: