IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kai Leistner

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kai Leistner
Dorosły
avatar

Age : 23
Liczba postów : 160
Join date : 02/02/2012

PisanieTemat: Kai Leistner   Czw 2 Lut 2012 - 17:56




Imiona: Kai Abraham
Nazwisko: Leistner
Data i miejsce urodzenia: 27.10.1994 r. Buckinghamshire


Rodzina:

Mamusia - Katherine Rose Mallcolbe, kobieta zajmująca się wydawaniem nadmiaru pieniędzy, obgadywaniem i teoriami spiskowymi. W przerwach między bankietami romansuje.
A tak w wolnych chwilach prowadzi firmę zajmującą się sprzedażą kosmetyków. Wysyła jakieś paczki swemu jedynemu synowi, udając dobrą mamcie i kłóci się z byłym mężem.
Papa - Bradley Leistner, czyli spadkobierca fortuny, szczycący się nazwiskiem, mającym ogromny wpływ na Anglię. Tylko gdyby go obchodziły dzieje swego lordowskiego rodu...
Matka Bradley'a od początku wiedziała, że jej mąż myli się oddając cały majątek w ręce pierworodnego, który zrezygnował z nauki już w liceum i postanowił zarabiać na życie aktorstwem. No i tak stał się sławny z filmów porno (jakoś trzeba zacząć!)
Obecnie gra w wielu filmach i szczyci się wiecznie młodym wyglądem. W końcu pracuje nad nim sztab specjalistów, a i jego zboczenie perfekcyjności daje o sobie znać.
Potwór z Loch Ness Czyli ohydne stworzenie, fuj, fuj, fuj, podobnież jego bliźniaczka, rany boskie jak mogło do tego dojść?
Francesca to typowe dziewczę z wyższych sfer, zazwyczaj oboje z Kai'em udają, że się nie znają, nie widzą, a jak już dochodzi do konfrontacji. To ostro poleci trochę wyzwisk i skończy się na rękoczynach. W ogóle to ona jest zła, śmierdzi czosnkiem i chrapie w nocy (ale ciii!!!) Jak przechodzi to wszystkie zwierzęta uciekają byle by nie napotkać jej morderczego wzroku.
Porcelanowa laleczka Czyli siostrzyczka sztuka druga. Ona jest taka faaaaaaaaaaajowa. Gdyby tylko chciała słuchać się Kai'ka i nie zamykała w swym światku, powinna trzymać z nim i koniec!
Dziewczyna za bardzo stała się poważna, a mogło być tak pięknie. Mogło nie wiać w oczy im na złomowisku Tommy'ego. Mimo, że nie raz pod wpływem afektu Kai o mało co nie zarżnął jej wieszakiem, to przecież Valerie jest taka kochana.
Niebieski muminek w przebraniu krasnoluda Czyli braciszek. On już nie jest taki fajowy jak Valka, trzyma z Franką przez co ssie spocone buty niedołęgi.
W praktyce miał większy kontakt z Byron'em, gdyż mieszkali razem, co było powodem wielkich wybuchów w posiadłości Leistnerów. Byron jest kompletnym przeciwieństwem Kai'a, więc nigdy nie popełniaj niewybaczalnego błędu i nie porównuj ich do siebie!
Trzyma z Franką co świadczy o tym, że i on jest zły, śmierdzi czosnkiem i chrapie w nocy. A jak przechodzi to wszystkie zwierzęta od niego uciekają.

Czyli wszyscy kibicują Kaikowi!


Status społeczny Bardzo bogaty

Wygląd:

Za siedmioma górami, lasami, szpitalem psychiatrycznym w Abramowicach, czyli gdzieś na Karaibach, spotkali się.
On ponętny, wysmarowany wazeliną i doskonały plemnik, ona nieco dziwna, napalona komórka jajowa.
- Chodź pokażę ci jak powinno się wywijać biodrami bicz! - Zaczął plemnik, wchodząc do baru macicy. Zdjął swoje zajebioszcze okularki Maverick'a z "Top gun" i swą wicią kręcił się niczym Elvis "Viva, viva, viva in Las Vegas!"
Ona również chciała być taka jak on, zrobiła pozycję na Marilyn Monroe. A w okół rozległa się piosenka "My heart will go one" Poczuli się jak Jack i Rose.
- Zatońmy razem, komórko! - Krzyknął i niczym ostatni Mohikanin, szybko wbił się swą wicią w jej miękką materię.
Dziewięć miesięcy później, już nie w baśniowym klimacie, a bardziej przypominającym koreański horror, narodziło się połączenie Elvisa, Maverick'a, ostatniego Mohikanina, Jacka, Rose i Marilyn dziecię.
Kai, czyli uroczy chłopczyk, posiadający długie rzęsy, niemalże sięgające policzków. Niebieskie oczęta, wiecznie zapłakane, bo matka stroiła go w sukienki ( przez dziesięć miesięcy życia biednego Kai'a nie doszło do niej, że to jednak SYN nie CÓRKA)
Delikatne rysy twarzy chłopca sprawiały, że wszystkie koleżanki matki zazdrościły jej takiego ślicznego dziecka. Niedługo potem jednak jej współczuły, jak zaczął obsikiwać, gryźć, szarpać.
Musiał nadejść czas w którym Kai, porzucił czerwone garniturki i muchy w groszki.
I to wcale nie dlatego, że wyrósł, poczuł w sobie męskość, hormony zaczęły szaleć, a ponadto superbohaterowie to nie cioty.
W wieku dwunastu lat, kiedy wraz z kolegą oglądali jakieś świerszczyki, Kai doszedł do wniosku, że chce tatuaż. Poszli do jakiegoś taniego salonu tatuaży, gdzie nie wymagano zgody rodziców i tak oto z prawej strony żeber wytatuował sobie kolorowy diament i czerwone usta. Matka wściekła się widząc, co robi z siebie jej PIĘKNY synuś, który przecież powinien wiecznie chodzić ubrany w koszulki polo, kaszkieciki i spodenki od Armani'ego. Żałowała, że zostawiła go z przygłupim ojcem, wiecznie zapatrzonym w swój członek i bardziej pilnującego wizyt u kosmetyczki niż ona sama.
Jednak nic nie mogła na to poradzić, z czasem chłopak wytatuował sobie całe ramię, zaczął ubierać się po swojemu. Tatuś przytakiwał jego stylowi - "Chłopakowi rosną jądra, każdy chce być atrakcyjny! Jestem z niego dumny"
W każdym bądź razie Kai'owi nie chodziło o atrakcyjność seksualną, prędzej o wyrażenie siebie. Lubi artystyczny nieład w swych, lśniących brązowych włosach, ubierać się inaczej. Raz zwykłe czarne rurki, jeansowa kurtka. Raz z dodatkami silnie pachnącymi rockowym klimatem, coś indiańskiego, może hipsterskiego? Nigdy nie zaszkodzi.
Nie jest mięśniakiem i nigdy na gladiatora się nie nadawał, można rzec, że lekka niedowaga nie chce go opuścić.
Posiada bardzo melodyjny głosy, lekko zachrypnięty nie ważne, że gada głupoty zrobisz wszystko by go słuchać! Kiedy się śmieje, śmiejesz się z nim bo trudno o tak komiczne rechotanie.
Gardzi wszelakimi projektantami, za nic w świecie nie założy garnituru, a jak sobie radzi z mundurkiem? Tak właściwie to powinniśmy zacząć od tego, że sobie nie radzi i mimo nieustających pouczeń nauczycieli, nie sięgnie po eleganckie kroje.
Warto dodać, że jest dość wysoki mierzy metr dziewięćdziesiąt, a swój czar odziedziczył po rodzicielu. Co do poczucia seksualności, jest dość obojętny, a i ma traumę z dzieciństwa, ledwie skończył dwanaście lat, a papa biegał za nim codziennie wypytując ile milimetrów urósł mu członek. Tak to dość dziwna historia...



Charakter:

"Tak jak Bolek i Lolek
Tytus, Romek i Atomek
Dzieci z Bullerbyn
Tomek na tropach Yeti
Tak jak król Maciuś pierwszy
Asterix i Obelix
Jak załoga G
McGyver i Pippi"


Kai też chciał być super, kazał uszyć sobie nawet odjazdowe wdzianko. Założył papierową torbę na głowę i chciał latać. Niestety nie posiadał takiej mocy, więc zamiast wzbić się w powietrze spadł z krawężnika i wszystkie dzieci się z niego śmiały.
A on nie lubił kiedy go lekceważono, wstał i w akcie desperacji, zdjął swe lateksowe gatki, pokazał dzieciom swą pupę.

Przed pupą nie da się uciec!

Nie umie radzić sobie z negatywnymi emocjami, albo wpada w szał, niszczy wszystko co napotka. Albo zamyka się i jedyne na co go stać to pląsanie języka kurwspierniczajutmi!
Cholernie porywczy, on najmłodszych lat wdawał się w bójki tyle, że nie był ani gruby by siać postrach, ani wspaniały z zaczesaną grzywką, grający w piłkę nożną. A co do walki to jedyne na co go było stać, to gonienie dziewczynek z kupą na patyku.
To jak sobie radził? Sprytem, ano sprytem, ciętym języczkiem i głupimi pomysłami.
Nie miał zbyt wielu przyjaciół, panie ciągle kazały mu stać w kącie, a dziewczynki wiecznie obgadywały. Zresztą co im się dziwić, kiedy jedna pytała " Część dasz mi całusa?" On na to " A może chcesz kopusa w dupusa?" - Odpowiadał ze zmarszczonym nosem.

"A bad little kid moved in to my neighbourhood,
He won't do nothing right, just a-sittin’ got to look so good.
He don't wanna go to school and learn to read and write.
Just sits around the house and plays that rock and roll music all night.
Well, he put thumb-tacks on teacher's chair
Put chewing gum in little girl's hair
Now, Junior, behave yourself!"


Niegrzeczny chłopiec zawsze wybrzydzał, kiedy dawali mu czekoladowy budyń chciał waniliowy, a kiedy waniliowy, chciał czekoladowy.
Przechodził przez wiele okresów w swoim życiu, wiecznie chciał przed czymś uciec.
Nie, nie on nie będzie się zachowywał, on będzie podkładał ci kupę do szafki, wymiotował na twoje nowe buty i pieprzył głupoty o kosmitach.
W brew pozorom życie arystokraty potrafi być uciążliwe, dlatego zawsze wolał uciekać do kolegów i spać w jakimś kartonie na ulicy niż być wiecznie obserwowanym przez sztab ludzi. Lubi wygodę i pieniądze, ale się z tym nie obnosi, nie raz udawał biedaka, w wakacje najczęściej bierze gitarę i czeka na autostradzie, aż przybędzie do niego nowa przygoda. Tak oto nieraz spotkał wielu psycholi, dzięki temu otworzył się na ludzi, zaczął być lubiany za swe dziwactwa. Jest lojalny uważa, że żadna dziącha nie jest w stanie poróżnić go z kumplami. Tak w ogóle to ma własną teorię końca świata, rozpowiada wszystkim, że zna power rangersów fak je! Wierzy w kosmitów i silnie trzyma się tezy iż ma z nimi paranormalny kontakt.
Patrzysz na niego i chcesz go znać, pić z nim z jednej butelki, podkładać świnie innym i dokuczać komu popadnie.
On uwielbia imprezy i wiele organizuje, charakterystyczne w nich jest to, iż mają one w sobie klimat, zazwyczaj paranormalny, do tego nie brak tam silnych indiańskich ziół.
Jest po prostu pozytywny, wydaje ci się jakby wiecznie wirował w kosmicznym haju.

Artysta wiecznie rozprawia o pięknie

Kai w końcu też jest artystą, od czasów berbeciowych ruszał biodrami niczym Elvis, a matka już się bała, że urodziła drugiego Forest'a Gump'a.
Poczucie rytmu ma wbite w krew, nieźle gra na wielu instrumentach, bębny, gitara i skrzypce. No, ale on głównie rysuje komiksy, nieraz zawierają one akcenty erotyczne, lecz głównie są one parodiami zachowań ludzkich, bądź konkretnych person.
Wymyśla nowe rasy, jakieś bumcipataje, śidroskoczki itp... Historie tych uroczych, zmutowanych stworzonek z kłami, szponami i łańcuchami zazwyczaj dzieją się w świecie, który cię zaskakuje. W ogóle jego twórczość działa na ciebie jak paralizator myślisz, że ma nieźle nasrane w głowie.

No i oczywiście na koniec trzeba dodać, że jest bardzo, ale to bardzo uroooooooooczy.


Zdolność: Modyfikacja wspomnieniami. Nie jest, aż tak silna moc, jeszcze na poziomie Kei'a, ale dość ciekawa, potrafi wejść w twój umysł i nieźle w nim namieszać. Przed chwilą zamknęłaś drzwi, ale on nieźle nabroi w twych wspomnieniach i będzie ci się wydawać, że nie wyłączyłaś żelazka w domu jest ogromny pożar, a twój ulubiony kot spalił się na węgiel [*]

Historia postaci:

Och długo by pisać o całym życiu tego chłopczyka. W praktyce, dzieciństwa nie miał sielankowego, rodzicie rozwiedli się jak Kai miał sześć lat i był zabaweczka w ich rękach, matka brała go kiedy jej odpowiadało, zostawiała z opiekunkami, a sama baraszkowała z jakimiś politykami. Kazała wiecznie mu się zachowywać nienagannie, więc często od niej uciekał przysparzając nie lada problemów. Pod pretekstem wielkiej depresji w jaką wprowadził ją syn formalnie oddała go ojcu, a w praktyce wyrzuciła z domu.
Ojcu w sumie rzadko sprawiał problemy, bo i ten pierw widział swój wygląd, zabawę i panienki. No, ale nie można zarzucić mu braku troski. Zawsze był przy chłopaku, choć ze swymi poronionymi historyjkami i gatkami. Właściwie to papa dał mu swobodę, wolność, Kai zasmakował ulicznego życia, wzlotów i upadków, nie był chowany w termalnym, szczelnym, anty uderzeniowym śpiowrku.
W St.Bernard koleguje się ze wszystkimi warstwami, jest dość lubiany, choć nieprzewidywalny. Ktoś podrzucił ci petardę do kibla? Podglądał jak się przebierałaś?
zakłócał ciszę nocną i za każdym razem, kiedy czekała go rozmowa z nauczycielami udawał niewiniątko, któremu wszystko można wybaczyć. Tak to Kai.
Uciekałeś z nim, ze szkoły w ekstremalnych warunkach w samych slipkach, a gonił was woźny? Noł problem, stać go na więcej.

Klasa: V
Bractwo: Jelenie

Ciekawostki:

- Lubi pluć gapą do jedzenia.
- Latał nieraz samolotem, nie posiadając licencji w wieku dwunastu lat.
- Wymyślił własną filozofię piętnastu pierdów na minutę.
- Często odprawia dziwne obrzędy parapsychiczne.
- Spotkasz go dającego koncert na obrzeżach Londynu.

Narracja: trzecioosobowa

Orientacja: hetero


Ostatnio zmieniony przez Kai Leistner dnia Pią 16 Mar 2012 - 6:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Kai Leistner   Pią 3 Lut 2012 - 20:40

Jeleń i kocham cię I love you

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
 
Kai Leistner
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: