IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Abimael Lewis

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Abimael Lewis
E150
Uczeń

avatar

Age : 23
Liczba postów : 194
Join date : 25/01/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Abimael Lewis   Czw 26 Sty 2012 - 17:39




Imiona: Abimael Nathaniel
Nazwisko: Lewis
Data i miejsce urodzenia: 28 kwietnia, Seattle, US


Rodzina:
Przede wszystkim na uwagę zasługuje tylko matka: Charlotte Lewis. Brytyjka z pochodzenia, co bardzo przydaje się jej w branży, w której pracuje: w końcu nic tak nie wzbudza zaufania, jak angielski akcent. Kobieta pracująca, bardzo zajęta swoją karierą, ogólnie porwana przez chirurgię plastyczną, toteż od rana do wieczora w rodzinnym domu Maela w Seattle zjawiają się kobiety młode i stare, chcące poprawić/powiększyć sobie cycki, zrzucić brzuch; są też młode panny, przychodzące na wizyty domowe po części, żeby zorientować się czy syn pani doktor jest faktycznie tak przystojny, jak się mówi, a z drugiej strony chcąc po prostu poprawić to, co się Matce Naturze nie udało.
Relacje z matką są dość poprawne: na tyle, na ile może być mowa o relacjach z osoba, z którą w gruncie rzeczy się prywatnie nie widuje.
Poza tym wyróżnić trzeba Serenity, małą abimaelową siostrzyczkę, oraz Brooklyna i Londona Lewisów: bardzo ymm... oryginalne kuzynostwo.

Status społeczny bogaty

Wygląd:
Metr dziewięćdziesiąt, czarne włosy i niemal zawsze sportowe ubrania. Poza tym tunele i tatuaże, i w taki sposób można by wstępnie scharakteryzować postać Abimaela. Wygląda jak typowy gracz w football w amerykańskich filmów: jest wysoki, przystojny, że miękną kolana i bardzo pewny siebie, przy czym dość szeroki w barkach, co wyróżnia go z tłumu flegmatycznych, brytyjskich chudzielców. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że uwielbia sport, a w odpowiedzi sport uwielbia jego. Tknął się niemal każdej dyscypliny, co pozostawiło widoczne ślady na jego ciele: co prawda do kulturysty mu daleko, ale jakoś tak się złożyło, że równie dobrze wygląda w koszulce, jak i bez.
Jeśli chodzi o twarz, to mógłby być przedszkolanką. Jest obrazem czystego optymizmu, na jego widok uśmiechają się ryczące w wózkach dzieciaki, świecąc wybrakowanym uzębieniem. Oczy ma ciemnoniebieskie, a własny, prywatny, maelowski uśmiech niczym z Disney’a i potrafi stopić wszelkie lody. Poza tym fajeczka: kolejne odstępstwo od normy, ale jaranie Abiego to już jego wizytówka: papieroski, blanciki, droga do szczęścia, co niszczy jego obraz idealnego pana ideał, na co denerwuje się głównie matka, ale życie jest przecież trudne i trzeba sobie jakoś radzić.
Natomiast dochodząc do kwestii ubrań, na sportowo zawyczaj, może nie ortalionowe czarne spodnie all the time, ale z drugiej strony zobaczyć go pod krawatem to nie lada wyczyn. Koszulki, bermudy jeansowe nie jeansowe i wszystkie te części garderoby, które nie wymagają specjalnego prasowania i pomimo tego są w stanie wyglądać porządnie.

Charakter:
Nieskomplikowany, wręcz prosty jak budowa cepa, przy czym ujmująco sympatyczny: cały Abi. Na próżno doszukiwać się w nim fascynująco skomplikowanych wzorców zachowań, ciężko nie przewidzieć jego reakcji, gdyż Lewis dzieli tok myślenia znacznej części nastolatków w swoim wieku, nawet go jeszcze upraszczając, jeśli tylko znajdzie na to sposób. Jest bardzo niedramatyczny: wyczuwając nadciągające problemy omija je szerokim łukiem bądź najnormalniej w świecie ich nie zauważa, a one płyną sobie dalszym torem nie pozostawiając na jego psychice najmniejszej skazy. Kiedy już przyjdzie mu skonfrontować się z czymś, co mu nie pasuje, jest skłonny odsłonić odpowiedzialną część swojej osobowości, ale o wiele bardziej prawdopodobne, że pójdzie po najmniejszej linii oporu, by znów wyjść na słodko nieskomplikowaną prostą ścieżkę, wytyczającą mu jak do tej pory szlak życia.
Przy tym wszystkim jest tak przyjemny, jak moc, która od najwcześniejszego dzieciństwa mu towarzyszy. Leniwy, troskliwy, przywiązujący się wbrew pozorom szybko, ale i tę znajomość w bardzo łatwy sposób odpuszcza. Z czego wniosek, że właściwie obojętnie mu, co za ludzie go otaczają, dopóki cokolwiek go otacza. Na pewno nie jest typem pamiętającym o twoich urodzinach czy namolnie dobijającym się do ciebie, by wypytać o najmniej nawet istotny problem; wychodzi z założenia, że przestrzeń osobista nie została wymyślona bezcelowo. Zatem pomoże, jeśli ktoś się do niego o tą pomoc zwróci, ale sam inicjatywy nie przejawi raczej nigdy.
Dzieciaki wprost do niego lgną, bo kto by nie chciał mieć starszego, wysportowanego i tak wyluzowanego braciszka? A on bratuje im z poświęceniem godnym rodzonego rodzeństwa i chociaż teoretycznie ma swoje, miłości Abiego nigdy za mało. Z drugiej strony wszystkie jego przyjaźnie są bardzo płytkie – ma ich na tyle dużo, żeby o żadnych poważnych rozmowach, uzewnętrznianiu się nie było mowy, bo zwyczajnie szkoda by mu było czasu, żeby wszystkim o sobie opowiadać. No i o dziwo nie jest do tego za bardzo skłonny, ale też i problemów jako-takich nie posiada, co ostatecznie zamyka sprawę.

Zdolność: Moc pod względem wielu aspektów wydaje się być dość bezużyteczna: mianowicie Abimael sprawia, iż osoby przebywające w jego towarzystwie (maksymalnie ok. 5 metrów odległości) czują się po prostu lepiej pod względem fizycznym. Toteż czy złamiesz rękę, czy nogę czy zachlejesz się na amen i będziesz cierpiał na następny dzień – Lewis-znieczulenie pomoże ci bez efektów ubocznych. Może i ciężko wpaść na to, że jest się specjalnym w ten sposób i Mael spokojnie mógłby na to nie wpaść wcześniej, gdyby nie fakt, że raz czy dwa udało mi się bardzo gwałtownie odwrócić działanie mocy (w jaki sposób kwestia wyobraźni, bo moja już wysiada <3)

Historia postaci:
Pewnego razu w deszczowym Seattle…
Chociaż w sumie wcale nie aż tak deszczowym, bo w końcu miasto jak miasto, czasem popada. I w jeden z takich rozpadanych dni na świat przyszedł Mael: wcale nie małe diablątko, a wręcz diablo spokojne dziecko, które od najmłodszych lat nie sprawiało problemów wychowawczych, tylko ładnie się uśmiechało do wszystkich mamuś w przedszkolu, wprawiając je w zachwyt.
Dorastanie było nudne, bo też co jest specjalnego w niezainteresowanej matce oraz wszelkich wyskokach po mistrzowsku maskowanych przez takiego niewinnego berbecia. Maskowanego przed wszystkimi, toteż opinię miał nienaganną, nadal ma, mimo grupki osób, z których nawet połowy nie znał lepiej niż ponad znajomość ich imienia, a którzy mimo wszystko wiernie się za nim szlajali, bo „czuli się dobrze w jego towarzystwie”.
To, że wylądował w St. Bernard było oczywistym „wypchnięciem go” przez matkę z kraju, żeby mieć syna światowego i ogólnie najlepszego na świecie, jak wszystko, co wymarzyła sobie Charlotte.

Klasa: V
Bractwo: (Uzupełnia Administracja)

Ciekawostki:
> pół-angol z totalnie amerykańskim akcentem;
> nie poprawiał sobie nosa;
> jest bardzo fajny;

Narracja: trzecioosobowa
Orientacja: heteroseksualizm

London Elite
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Abimael Lewis   Pią 27 Sty 2012 - 21:49

Nazwisko udzielającego tfaszy proszę, Pumo.

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
Abimael Lewis
E150
Uczeń

avatar

Age : 23
Liczba postów : 194
Join date : 25/01/2012
Skąd : Seattle, US

PisanieTemat: Re: Abimael Lewis   Pią 27 Sty 2012 - 21:49

nie wiem, koleś nie ma nazwiska
ewentualnie nazwij go Devi A'ntart
Powrót do góry Go down
Prudence Wright
Administrator
avatar

Age : 22
Liczba postów : 1099
Join date : 16/01/2012
Skąd : Torquay; UK

PisanieTemat: Re: Abimael Lewis   Pią 27 Sty 2012 - 21:55

Och jak błyskotliwie <3 no dobra, może kogoś oświeci kiedyś.

_________________



Still she greets you like a long lost rock and roll,
she's definitely one of those but you'll go wherever she goes!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Abimael Lewis   

Powrót do góry Go down
 
Abimael Lewis
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Archiwum kart postaci-
Skocz do: