IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Calm like a bomb.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tittle-Tattle

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 31/01/2012

PisanieTemat: Calm like a bomb.   Wto 11 Wrz 2012 - 15:09

Zaskoczeni?


Jestem przekonana, że niejeden/niejedna z Was w tym momencie z niemałym zaskoczeniem i zupełnie zrozumiałym niedowierzaniem wpatruje się w wyświetlacz designerskich telefonów, przysuwa bliżej nosa tablety i inne notebooki, zastanawiając się czy to przypadkiem wzrok nie myli.
Skąd. Z Wami wszystko w porządku było, jest i - mam nadzieję - będzie. Podczas gdy ostatnie promienie letniego słońca powoli odchodzą w zapomnienie, robiąc miejsce nadciągającym jesiennym opadom liści i deszczu, ja, decydując się na zupełną szczerość przyznaję, że sama na dobrowolny urlop się wybrałam, zbierając siły na kolejny rok służby ku chwale St. Bernard.
Nie martwcie się, doskonale wiem, że Wy również nie zrezygnowaliście z ochoczo podejmowanych misji wzbogacania naszej wewnętrznej telenoweli, decydując się na środki brawurowe (Chamberlain/Lewis. spory rozstrzał Pony, skąd w Tobie tyle skrajnych upodobań?), nieprzewidywalne (koniec pruidenowskiej sielanki. ohreally? czyżbym dobrze wyczuwała aromat świeżo upieczonego, pełnoprawnego - finally - związku krwi francuskiej z turecką?), jak i te oczywiste (Mattie! Czyż to nie były c u d o w n e urodziny?), agresywne (co to za ziemniaczany bojkot bawarski?), momentami nawet radykalne.
W tym momencie uprzejmie proszę o minutę ciszy.

...

Albo dwie.


Tak. zmieniło się wiele. Przygotowani na rzut ostatnim, nostalgicznym spojrzeniem za odchodzącymi, świeżo upieczonymi (w założeniu. Humbosher, krętaczu!) studentami, nie chcąc tego żegnamy się z osobami, których odejścia nie spodziewaliśmy się zupełnie.
Rozpoczął się nowy rok, który i we mnie wzbudził chęć zawiązania postanowienia, będącego niekoniecznie regularną nauką, obietnicą zrzucenia piętnastu zbędnych kilogramów czy odświeżaniem starych znajomości (welcome back Jacobsen). To takie oczywiste - nie dam Wam uciec spod moich opiekuńczych, zbawiennych skrzydeł, żeby nikomu więcej nie stała się żadna krzywda.
A jakie są Wasze postanowienia?
Chociaż właściwie... sama ich docieknę. Wkrótce. Tylko dajcie mi sekundkę na ułożenie grafiku tak, by był kompatybilny z każdym z Waszych.



Ja dla Was, Wy dla Mnie
Tittle-Tattle
Powrót do góry Go down
 
Calm like a bomb.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Droga do Hogsmeade
» Boom, boom, BOMB
» 'Calm down girl - it's just a kiss...'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: notreallysaint.bernard.uk-
Skocz do: